Rosa: W sprawie aborcji nie powinno być referendum. PiS gotowe pytać: “Czy jesteś za zabijaniem dzieci?” Gość DZ i Radia Piekary


Referendum w sprawie aborcji? Niczego nie pokaże. Bo w zależności od tego, jak zadamy pytanie, takie padną odpowiedzi. PiS pod butem Zbigniewa Ziobry może pytać w tym referendum: „Czy jesteś za zabijaniem dzieci”. Prawa człowieka nie powinny podlegać kwestii referendalnej – mówi Monika Rosa, posłanka Koalicji Obywatelskiej (Nowoczesna), dzisiejsza Gość DZ i Radia Piekary.

Zna pani takiego polityka jak Nikt?
Nie znam.

Ja też nie znam, ale taką odpowiedź: „Nikt” wskazała jedna czwarta pytanych o to, kto zasługuje na miano lidera opozycji. Badanie dla Rzeczpospolitej.
Polki i Polacy kochają liderów, którzy są charyzmatyczni i wspaniali. Bardzo łatwo wsadzamy taką osobę na białego konia, a potem bardzo szybko ją z tego konia zrzucamy, przy najprostszych potknięciach.

Mieliśmy jakiegoś charyzmatycznego lidera opozycji jakoś ostatnio?
Rafał Trzaskowski na przykład. Pytanie oczywiście, czy potrzebujemy lidera, który pokaże nam jasność świata, czy raczej potrzebujemy budowy społeczeństwa obywatelskiego, więzi między ludźmi i wygrania demokratycznych wyborów dzięki współpracy. Najłatwiej jest ośmieszyć jedną osobę, trudniej całą społeczność, wartości czy ideę.

Czy liderką opozycji jest dziś Marta Lempart?
Opozycja ma wielu liderów, na tym polega jej siła i różnorodność. Różni liderzy mają różne narzędzia: jedni polityczne, inni – bardziej niekonwencjonalne, sprowadzające się do mobilizowania ludzi, organizowania wydarzeń… Sens tego ruchu społecznego polega na tym, że on dzieje się w wielu miejscach w Polsce, również w małych miasteczkach. I tę energię społeczną trzeba umieć zagospodarować, wyznaczać pewne elementy działania.

Czy rząd spełnił już ultimatum postawione przez Lempart i liderki strajku kobiet? 7 dni na naprawę służby zdrowia, to było jakiś miesiąc temu. Miało być źle, dobrze w sumie nie jest, ale nie wiem, czy to zasługa pani Lempart.
Polityka to czasem również forma performance’u. My, jako partia, też składamy projekty ustaw, ze świadomością, że wywołają debatę publiczną, ale większość sejmowa jej nie zaakceptuje. Protesty umożliwiły wielu ludziom artykułowanie swoich postulatów, mówienie o problemach państwa, często w sposób ekspresyjny, bez udziału partii politycznych, którym nie ufają. I mniejsze znaczenie ma to co zrobiła, czy powiedziała Marta Lempart.

Czy protesty powinny doprowadzić do referendum w sprawie aborcji?
Referendum niczego nie pokaże. Bo w zależności od tego, jak zadamy pytanie, takie padną odpowiedzi. PiS pod butem Zbigniewa Ziobry może pytać w tym referendum: „Czy jesteś za zabijaniem dzieci”.

Jak to pytanie powinno brzmieć?
Referendum w ogóle nie powinno być. Od takich decyzji jest parlament. Prawa człowieka w ogóle nie powinny podlegać kwestii referendalnej.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Wideo



Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *