Wirtualna Polska – Wszystko co ważne


Prawo do życia nikogo nie różnicuje i chroni także dzieci, które zostały poczęte w wyniku czynu zabronionego. Nie wyobrażam sobie nie stanąć w obronie najsłabszych – mówi w rozmowie z Marcinem Makowskim kandydat PiS na RPO Bartłomiej Wróblewski w cyklu #OtwarcieTygodnia.

Marcin Makowski, Wirtualna Polska: “Bartłomiej Wróblewski – rzeźnik praw obywatelskich”. Widział pan ten baner wywieszony w centrum Poznania?

Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS, kandydat na Rzecznika Praw Obywatelskich: Widziałem.

I co pan na to?

Skrajne grupy lewicowe i liberalne od dawna wybierają rewolucyjne metody walki. Czasem nawet, tak jak w tym przypadku, łamią prawo, usiłując zastraszyć społeczeństwo oraz narzucić jedyny – ich zdaniem – słuszny punkt widzenia. Nie są przy tym w stanie merytorycznie dyskutować.

Uważa pan, że to forma zastraszania?

Zastraszenia, znieważenia, zniechęcenia. Jestem skłonny do kompromisu, ale jestem też człowiekiem gór. Przyzwyczaiłem się do przeciwności losu. Taka presja tylko mnie mobilizuje.

Mówi pan o sobie, że jest człowiekiem kompromisu. Jednocześnie jest pan jednym z inicjatorów wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, w wyniku którego zaostrzono prawo aborcyjne w Polsce.



Źródło

Wirtualna Polska – Wszystko co ważne


Barbara Nowacka odniosła się do listy grupy posłów z Platformy Obywatelskiej, którzy zwrócili się do Borysa Budki z sugestią utrzymania kompromisu aborcyjnego oraz przeprowadzenia referendum. Posłanka kontruje ich pomysł.

Zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce cały czas wzbudza ogromne emocje w społeczeństwie. Strajk Kobiet wyraźnie protestuje przeciwko odbieraniu Polkom podstawowych praw, a w Sejmie politycy toczą bitwę. Nie tylko PiS kontra opozycja, ale również i wewnątrzpartyjne.

Grupa fundamentalistów z PO sugeruje przeprowadzenie referendum ws. dostępu do aborcji w Polsce. Barbara Nowacka wyraźnie krytykuje ten pomysł.

“Kwestia prawa do aborcji nie jest i nie powinna być kwestią światopoglądu, mówimy wszak o stanowieniu prawa dla wszystkich. Mogę zrozumieć, że sama indywidualna decyzja bywa zależna na przykład od przekonań religijnych, ale to co innego niż porządek prawny, którego nie może dyktować doktryna religijna. (…) Fundamentaliści muszą zrozumieć, że ludzie nie będą kierować się ich religią. Polska nie jest i nie będzie państwem wyznaniowym.” – powiedziała w rozmowie z magazynem “Wysokie Obcasy”.

Nowacka wyjawiła, że większość osób, które podpisały się pod listem, nawet nie uczestniczą w posiedzeniach zespołu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, który pracuje nad rekomendacjami ws. aborcji.



Źródło