Wokół praw człowieka nie robi się politycznej zadymy



Cześć opozycji coraz głośniej mówi o referendum ws. aborcji, pojawił się nawet konkretny projekt autorstwa PSL. Jak Pan ocenia ten pomysł pod względem zgodności z konstytucją?


Mec. Jerzy Kwaśniewski: Wyrok Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął jednoznacznie, a uzasadnienie tylko to umocniło, że zgodnie z wieloletnią linią orzeczniczą Trybunału prawna ochrona życia ludzkiego zaczyna się w chwili poczęcia i nie można jej ograniczać tylko i wyłącznie z uwagi na niepełnosprawność i choroby, które dosięgają człowieka w prenatalnej fazie rozwoju. W związku z tym, jakiekolwiek propozycje legislacyjne, które prowadziłyby do obniżenia poziomu tej ochrony z powodu przesłanki eugenicznej, będą niekonstytucyjne.


W pytaniach proponowanych przez PSL mamy do wyboru opowiedzenie się za całkowitym zakazem aborcji, powrotem do kompromisu z 1993 roku i aborcją na życzenie do 12. tygodnia ciąży. Co sądzi Pan o tak postawionych pytaniach?


Trzeba zaznaczyć, że te pytania są wysoce nieprecyzyjne. Po pierwsze, trudno powiedzieć, co definiujemy jako kompromis aborcyjny. Wiemy, że ustawa z 1993 roku została już trzy lata później zniszczona przez koalicję PSL-u z SLD, kiedy wprowadzono aborcję na życzenie nazywaną aborcją z przesłanek społecznych, którą wykreślił TK w 1997 roku. Mieliśmy zatem do czynienia z próbą natychmiastowego rozmontowania tego kompromisu przez większość lewicową. Wszystkie pozostałe zmiany wprowadzone w 1996 roku przez tę koalicję pozostały w mocy. Ustawa obowiązująca dzisiaj nie jest tą samą ustawą z 1993 roku. Tego kompromisu de facto nigdy nie było. To jest pewien mit liberalnego mainstreamu, który w ten sposób próbuje utrzymywać ewidentną dyskryminację części dzieci i pozbawienia ich prawa do życia.


Również Prawo i Sprawiedliwość nie wyklucza przeprowadzenia referendum, o czym mogą świadczyć słowa rzecznika rządu Piotra Müllera.


Trzeba pamiętać, że instytucja referendum jest ściśle zdefiniowana Może być ono legislacyjne lub związane ze zmianą konstytucji. Referendum konsultacyjne nie ma praktycznie żadnego znaczenia poza rangą politycznej zadymy, a jej nie robi się wokół praw człowieka. W tym względzie pomiędzy lewicą i stroną konserwatywną jest zgoda. Wokół praw człowieka nie prowadzi się polityki, prawa człowieka się gwarantuje. Ich rozwój polega na poszerzeniu gwarancji o kolejne grupy wcześniej wykluczane, np. dzieci w prenatalnym okresie rozwoju. Z całą pewnością nie jest to dobry pomysł, aby przeprowadzać w tym temacie jakiekolwiek działania referendalne, które odwróciłyby uwagę publiczną od spraw, na których powinniśmy się skupić. A dziś powinniśmy myśleć o tym, jak zapewnić równe szanse dzieciom z niepełnosprawnościami.


Co proponuje w tym temacie Ordo Iuris?


To są efekty długotrwałych prac prowadzonych przez Instytut i jego ekspertów w konsultacji z rodzicami dzieci z niepełnosprawnościami, hospicjami perinatalnymi i samymi osobami zmagającymi się z chorobą. Konsultowaliśmy ze stroną rządową m.in. program „Za Życiem”. W tych wszystkich obszarach wypracowaliśmy bardzo konkretne rozwiązania, m.in. wsparcie instytucji hospicjów perinatalnych, które powinno być standardem opieki medycznej w Polsce. Mówimy też o zasiłkach opiekuńczych, które na dzień dzisiejszy mogą być wypłacane wyłącznie pod warunkiem dezaktywizacji zawodowej opiekuna. Powoduje to, że znaczna część bliskich, którzy chcieliby się opiekować osobą z niepełnosprawnością, nie może tego zrobić, nawet jeżeli mogłaby wykonywać pracę i godzić to z opieką. Mówimy również o asystencie dla osoby z niepełnosprawnością na wzór tego, co funkcjonuje w wielu państwach europejskich. W Polsce mamy jedynie asystentów rodziny, ale brakuje osób, które pomagają chorym w codziennych czynnościach oraz w zorganizowaniu opieki medycznej. Mówimy wreszcie o procedurach adopcyjnych i oknach życia, które wymagają uregulowania, aby dzieci mogły jak najszybciej trafić do nowej rodziny.





Źródło

[Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: Referendum aborcyjne? Nie


Referendum, którego pomysł w sprawie aborcji zgłaszają i Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia, to bardzo słaby pomysł. A jego zgłoszenie pokazuje, że pomysłodawcy nie traktują poważnie, ani polskiej konstytucji (nad którą jeden z nich płakał) ani systemu prawnego.

Powodów, by referendum w sprawie aborcji nie organizować jest naprawdę wiele. Pierwszym najbardziej fundamentalnym, jest to, że decyzji o tej wadze moralnej nie poddaje się głosowaniu powszechnemu. A żeby uświadomić to zwolennikom liberalnej lewicy, to warto zadać im pytanie, czy zgodziliby się na referendum w sprawie kary śmierci? W Polsce niemała część opinii publicznej jest jej zwolennikiem, debata byłaby więc naprawdę żywa, a decyzja wcale nieoczywista. A jednak nikt na poważnie nie stawia takiego pomysłu. Dlaczego? Powody są dwa. Pierwszym jest to, że Polska działa w strukturach, które karę śmierci (i dobrze)m odrzucają. Ale drugi jest również oczywisty: bo i lewica i prawica i centrum ma świadomość, że w demokracji przedstawicielskiej (a w takiej prawnie żyjemy) decyzje o takim znaczeniu moralnym podejmują – wedle naszego systemu – właśnie przedstawiciele. Jesteśmy przekonani, że wymagają one pogłębionej refleksji, ważenia niedoraźnych interesów, a na koniec jeszcze decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który oceni, czy decyzje podjęte przez obecną większość parlamentarną są rzeczywiście zgodne z zamysłem autorów Konstytucji.

Zostawmy jednak ten argument. On, choć najbardziej fundamentalny, wcale nie jest jedynym. Istotne jest także to, że jeśli ktoś proponuje zorganizowanie referendum w sprawie aborcji, to oznacza to, że odrzuca Konstytucję, która – według zgodnych decyzji kolejnych TK – odrzuca możliwość aborcji ze względów społecznych (a to oznacza, że tym bardziej odrzuca aborcję na życzenie), a także aborcji eugenicznej. Można cenić albo nie obecny skład sędziowski, ale warto przypomnieć, że o odrzuceniu możliwości tej ostatniej mówił także prof. Andrzej Zoll, sugerując, że gdyby w 1997 roku zadano pytanie o nią, to ona także zostałaby odrzucona. Nic się od tamtego czasu nie zmieniło, a obecny Trybunał wydał orzeczenie właśnie w takim duchu. Jeśli więc ktoś chce poddać pod głosowanie referendalne ustawę aborcyjną, to albo ma zwyczajnie gdzieś

Konstytucję, albo powinien wraz z ustawą poddać pod głosowanie ustawę zasadniczą. A jeśli chce to zrobić, to powinien mieć pewność, że jest w stanie zbudować większość konieczną do jej zmiany. Tak się składa, że od lat nikt – nawet zwyciężającą w kolejnych wyborach prawica (ani wcześniej wygrywająca Platforma) takiej większości nie ma. 

Zabawnie brzmi też argument, że referendum ma uspokoić emocje społeczne. Gdyby rzeczywiście zdecydowano się je przeprowadzić (co jest, obecnie, niemożliwe) dopiero rozpętałaby się społeczna, polityczna i moralna jatka. Uspokojenia nastrojów nie byłoby jeszcze bardzo długo, a spór nabrałby ogromnej temperatury. Polska jest krajem, który jest w tej kwestii głęboko podzielony. A decyzja w tej sprawie rozpala emocje. I już choćby dlatego – szczególnie jeśli nieustannie mówi się o pokoju społeczny – unikać wrzucania do debaty publicznej i referendalnej – tak gorących tematów. Strajk kobiet to byłby pikuś w porównaniu z tym, co działoby się na ulicach, gdyby obie strony zaczęły rywalizować w tej kwestii. A z zewnętrz – co do tego też nie ma wątpliwości – i finansowo i ideologicznie wpływano by na tę debatę niezwykle mocno.

I wreszcie proste pytanie, jakie pytanie miałoby zostać zadane w czasie referendum? Jesteśmy na tyle w tej kwestii podzieleni, że nie jesteśmy w stanie zadać nawet jednego pytania. Określenie aborcja eugeniczna jest odrzucaną przez stronę liberalną-lewicową, a embriopatologiczna jest nie do zaakceptowania przez drugą. O jaką będziemy się zatem pytać? Odpowiedzi będą różne w zależności od tego, czy w pytaniach będziemy pytać o dzieci poczęte czy o ciążę, czy określimy zakres pytania, jako kwestię dostępności kobiet do usług medycznych i wolności prokreacyjnej czy zapytamy o prawo do życia osób niepełnosprawnych. I choć akurat w tym miejscu przedstawiam rozwiązania skrajne, to nie istnieją takie, co do których zgodziliby się wszyscy. Nie jest więc do końca jasna nawet, jak zadać pytanie, by nie sugerowało ono odpowiedzi. 

Z tych powodów referendum jest pomysłem złym. Zamiast tego politycy powinni, jak najszybciej, przygotować ustalenia prawne, które jasno wyjaśnią wątpliwości związane z wyrokiem TK i uniemożliwią poszerzające interpretowanie tego wyroku. To jest zadanie na dziś, a nie opowiadanie o referendum, którego – co też jest jasne – zwyczajnie nie da się ani przygotować, ani przeprowadzić, bez kolejnej publicznej wojny światopoglądowej. W sytuacji walki z koronawirusem i kryzysem jest ona ostatnią rzeczą, jaka jest nam potrzebna. 

 





Źródło

Sośnierz o aborcji: Niepotrzebnie to ruszaliśmy



Damian Cygan: Jak pan ocenia obecne tempo szczepień przeciw COVID-19 w Polsce?


Andrzej Sośnierz: Cały problem polega na tym, że pojawiły się niespodziewane trudności z dostawami szczepionek. Dlatego trudno obiektywnie ocenić, czy to nasz system jest niewydolny, czy może wina leży bardziej po stronie dostawców.


Przecież wydawało się, że skoro taka potęga jak Unia Europejska umawia się z wielką światową firmą, to wszystko jest poważne. A okazało się niepoważne. Gdyby dostawy szczepionek były zgodne z harmonogramem, moglibyśmy oceniać, jak ten proces przebiega. Niestety te okoliczności zewnętrzne, które pojawiły się ostatnio, zaburzają jednoznaczną ocenę procesu szczepień w Polsce.


Rząd przedłużył większość obostrzeń do 14 lutego. Mimo to część przedsiębiorców już otworzyła swoje biznesy, a inni zapowiadają, że zrobią to samo. Co pan o tym sądzi?


Od samego początku naszej walki z pandemią zwracam uwagę, że ponieważ nie wiemy, jaki jest stan przechorowania COVID-19, a tym samym odporności polskiego społeczeństwa, to w związku z tym wszystkie działania rządu są robione “na wyczucie”.


Rządowi wydaje się, że wydawane zarządzenia są przestrzegane i dzięki temu liczba zakażeń spada. Ale scenariusz może być zupełnie inny, a mianowicie — tak dużo Polaków już przechorowało COVID-19, że otwieranie się w tej chwili na kontakty już nie jest takie groźne, bo w grupie osób, które się gromadzą, sporo z nich ma odporność. Moim zdaniem to jest główny powód tego, że epidemia słabnie.


W takim razie dlaczego rząd nie zdecydował się odważniej poluzować obostrzeń?


Nadal mamy wysoką umieralność, co zresztą świadczy o tym, że podawana przez Ministerstwo Zdrowia liczba przypadków to tylko część tej góry lodowej i że realnie jest ich więcej. Prawdopodobnie w listopadzie mieliśmy nie 25-30 tys. zakażeń dziennie, lecz 60 tys. Dodatkowo już wiemy, że w ubiegłym roku zmarło 70 tys. osób więcej niż w latach poprzednich.


Rząd, nie znając prawdziwego stanu przechorowania polskiego społeczeństwa, podejmuje decyzje na podstawie obaw i tego, co robią nasi sąsiedzi. Moim zdaniem błędem jest porównywanie się do innych krajów, gdzie epidemia nie miała takiego samego przebiegu jak w Polsce. Obserwując to, co dzieje się w Polsce, i widząc, że ani te listopadowe strajki, ani odbywające się obecnie różne protesty nie spowodowały wzrostu zachorowań, ośmieliłbym się bardziej poluzować restrykcje, przy zachowaniu odpowiedniego reżimu sanitarnego.


Powiedział pan, że żałuje, że podpisał się pod wnioskiem do TK ws. aborcji eugenicznej. Dlaczego?


Nadal uważam, że z katalogu zezwoleń na przerywanie ciąży należało wykreślić dzieci z zespołem Downa. Natomiast nie przypuszczałem, że decyzja TK stanie się zarzewiem takiego konfliktu. To, co dzieje się w tej chwili na ulicach, wynika też częściowo z epidemii. Ona spowodowała ograniczenia, które ludzie potrzebują gdzieś wyładować.


Chyba niepotrzebnie ruszyliśmy ten tzw. kompromis aborcyjny. Żałuję, że to się wszystko stało, bo protesty znów dzielą polskie społeczeństwo. Skala tego problemu i ewentualne konsekwencje są gorsze niż intencje, które były dobre, ale skutki opłakane. Czasami dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. I niestety stało się.


Kiedy TK wydał wyrok, Jarosław Gowin stwierdził, że być może jedynym rozwiązaniem sporu o aborcję będzie referendum. Czy to dobry pomysł?


Może i nie jest to zła propozycja, tylko że trudność polega na tym, jak mądrze postawić pytania, żebyśmy wszystkiego nie pogorszyli. Czy kwestie etyczne nadają się na referendum? Czy ktoś stawia pod referendum np. pytanie, czy można kraść? Bo fundamentalne zasady etyczne nie mogą być przedmiotem referendum, ale pewne kwestie szczegółowe już pewnie tak. No trudne to wszystko jest… Niepotrzebnie to wszystko ruszaliśmy i dlatego żałuję.





Źródło

Wyrok TK ws. aborcji. Sośnierz w Radiu ZET o wniosku do TK: żałuję, że podpisałem


Żałuję tego, że się pod tym wnioskiem do Trybunału [Konstytucyjnego – przyp. red] w sprawie aborcji podpisałem. Czasem też polityk popełnia błąd – mówił w Radiu ZET Andrzej Sośnierz, poseł Porozumienia.

W środę w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ub. roku ws. przepisów tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., a w nocy w Monitorze Polskim opublikowano jego uzasadnienie. TK wskazał w uzasadnieniu, że prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu nie jest wystarczające dla dopuszczalności aborcji.

Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, co TK w październiku uznał za niekonstytucyjne.

Sośnierz o wniosku do TK: dziś już bym go nie podpisał

O komentarz ws. wyroku poproszony został także sobotni gość Radia ZET Andrzej Sośnierz. Były szef NFZ, a obecnie poseł Porozumienia (wchodzącego w skład koalicji rządzącej) był jednym z sygnatariuszy wniosku do TK dot. aborcji. Polityk przyznał, że dzisiaj nie złożyłby podpisu pod wnioskiem grupy posłów PiS do Trybunału Konstytucyjnego.




Żałuję tego, że się pod tym wnioskiem do Trybunału [Konstytucyjnego – przyp. red] w sprawie aborcji podpisałem. Czasem też polityk popełnia błąd […] Nie zawsze człowiek wszystko przemyśli. Że będzie taka sytuacja społeczna, jaka jest – tego nikt nie był w stanie przewidzieć. Dzisiaj już bym tego nie podpisał


Andrzej Sośnierz

Poseł Porozumienia był pytany przez Joannę Komolkę, w jaki sposób koalicja rządząca chce tę sytuację prawnie rozwiązać. – W tej sytuacji nie ma dobrego rozwiązania, co by nie zrobić, będzie z tego napięcie. Być może trzeba będzie ten projekt [autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy – przyp. red.] odgrzać, bo jeśli nawet nie jest doskonały, to w tej sytuacji żadnego doskonałego pomysłu nie będzie. To jest do rozważenia. To jest projekt, który zawsze można zmienić w toku prac legislacyjnych. Może być poprawiony. To jest materiał, nad którym można pracować – mówił polityk Porozumienia.

Andrzej Sośnierz był pytany także o to, czy dobrym rozwiązaniem, za którym opowiada się część opozycji, byłoby przeprowadzenie referendum w sprawie dopuszczalności aborcji w Polsce. – Najlepiej, żeby trwał ten tzw. kompromis aborcyjny, on pozwolił przez wiele lat funkcjonować w społeczeństwie. Nie przewidywałem, że ten wyrok Trybunału całkowicie zniesie kompromis. Na pewno referendum wchodzi w rachubę – ocenił. 

Strajk Kobiet protestuje. Demonstracje w Warszawie i innych miastach Polski

Strajk Kobiet wezwał – podobnie jak jesienią ubiegłego roku – do protestów. W Warszawie i w kilkudziesięciu innych miastach i miejscowościach w całej Polsce odbyły się liczne demonstracje sprzeciwu wobec zaostrzenia prawa aborcyjnego. 

Zobacz także

Demonstracja, która odbyła się w piątek w stolicy, trwała od ok. godz. 20 do nocy. Protest przybrał formę przemarszu, który w centrum blokowali policjanci. W Śródmieściu doszło do przepychanek, policja użyła gazu łzawiącego wobec protestujących (w tym Marty Lempart), zatrzymała też kilka osób. Następnie marsz przeszedł na Żoliborz w okolice domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. 

Komenda Stołeczna Policja relacjonowała sytuację w Warszawie w serii wpisów na Twitterze. W jednym z nich poinformowała, że uczestnik protestu użył gazu w kierunku policjantów, a dwóch funkcjonariuszy wymagało doraźnej pomocy medycznej. W kolejnym dodała, że “w celu zapewnienia bezpieczeństwa funkcjonariuszom i zapobieżenia atakowi na nich także wykorzystany został miotacz pieprzu”. Podała też, że “jeden z funkcjonariuszy został uderzony”.

RadioZET.pl/PAP



Źródło

Wyrok TK ws. aborcji. Lewica chce liberalizacji aborcji, PSL powrotu do tzw. kompromisu


Lewica chce całkowitej liberalizacji prawa aborcyjnego w Polsce, PSL przywrócenia tak zwanego kompromisu oraz referendum. – Chciałabym zaapelować do wszystkich ugrupowań politycznych […]. Przestańcie gadać o jakichś referendach, przestańcie gadać, że mamy do czynienia ze sprawami światopoglądowymi – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego prawie całkiem delegalizujący aborcję w Polsce został opublikowany w środę późnym wieczorem w Dzienniku Ustaw. W nocy w Monitorze Polskim opublikowano zaś uzasadnienie wyroku. Chodzi o orzeczenie tej instytucji z 22 października 2020 r. – TK wówczas stwierdził, że aborcja w przypadku ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia płodu jest niezgodna z konstytucją i niedopuszczalna.

Posłanki Lewicy zapowiedziały złożenie w Sejmie obywatelskiego projektu ustawy, który liberalizowałby przepisy dotyczące aborcji. Zaapelowały przy tym do polityków opozycji, aby wsparły ich inicjatywę. – Przestańcie się migać – mówiła Joanna Scheuring-Wielgus na konferencji prasowej w Sejmie. Wystąpiły na konferencji w Sejmie w koszulkach “Żądamy legalnej aborcji” oraz w maseczkach z piorunem, który jest symbolem Strajku Kobiet, organizatora protestów po decyzjach TK.

Orzeczenie TK ws. aborcji. Lewica składa projekt liberalizujący prawo aborcyjne

Wanda Nowicka oświadczyła, że Lewica domaga się od Marszałek Sejmu Elżbiety Witek, aby nadała numery druku projektowi ustawy, który jej ugrupowanie złożyło w kwietniu, a który dotyczy dopuszczenia przerywania ciąży do 12 tygodnia, a także zapewnia edukację seksualną. Scheuring-Wielgus przypomniała, że Lewica razem z organizacjami pozarządowymi: ze Strajkiem Kobiet, Aborcyjnym Dream Teamem, Federacją na Rzecz Planowania Rodziny i Dziewuchy Dziewuchom Łódź założyła inicjatywę obywatelską i ma gotowy projekt ws. legalizacji aborcji, pod którym będą zbierane podpisy. – Czekałyśmy na dobrą okazję. Taką okazję dał nam tzw. Trybunał Konstytucyjnym – powiedziała posłanka. – W naszym projekcie, który lada moment zostanie opublikowany na stronach komitetu obywatelskiego, są takie punkty: możliwość bezpiecznego przerywania ciąży do 12 tygodnia życia oraz możliwość bezpiecznego przerywania ciąży po 12 tygodniu życia, jeżeli płód jest uszkodzony, albo jeżeli kobieta zaszła w ciążę poprzez gwałt – wyliczała. Scheuring-Wielgus zwróciła się także z apelem do Marszałek Sejmu. – Pani marszałek Witek, jeżeli pani się miga ze swoją pracą, jeżeli nie chce pani procedować projektu, który leży od kwietnia zeszłego roku w Sejmie, to lada moment rozpoczynamy zbiórkę podpisów pod projektem obywatelskim. I nie będzie miała pani okazji do tego, żeby tego projektu nie procedować, bo – jak wiemy – projekty obywatelskie procedować trzeba – zauważyła. – Chciałabym zaapelować do wszystkich ugrupowań politycznych Sejmu i spoza Sejmu, aby przestali migać się z odpowiedzią. Prawa kobiet to prawa człowieka. Przestańcie gadać o jakichś referendach, przestańcie gadać, że mamy do czynienia ze sprawami światopoglądowymi. Przestańcie gadać o tym, że mamy do czynienia z tematem zastępczym – powiedziała Scheuring-Wielgus. Jak dodała, apeluje o poparcie do partii opozycyjne projektu i pomoc w zbiórce podpisów.

Wiceszefowa klubu Magdalena Biejat przypomniała, że w październiku ub.r. Lewica złożyła projekt tzw. ustawy ratunkowej, która dekryminalizuje pomoc w przerywaniu ciąży. – Wzywamy dzisiaj całą opozycję, wszystkie partie, również te z prawa, do poparcia tego projektu – apelowała. – Dzisiaj złożyliśmy wniosek do pani marszałek o nadanie numeru druku temu projektowi, wyjęcie go z zamrażarki i włączenie go pod obrady najbliższego posiedzenia Sejmu – dodała. Biejat zaapelowała też do liderów PO Borysa Budki, szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, oraz lidera Polski 2050 Szymona Hołownię, oraz do wszystkich parlamentarzystów, również ze Zjednoczonej Prawicy, “którym zostały również resztki sumienia i resztki empatii, żeby ten projekt poparli”.

Orzeczenie TK ws. aborcji. PSL chce powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego i referendum

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w czwartek o złożeniu w Sejmie projektu noweli ustawy, który przywraca trzy przesłanki dające możliwość przerwania ciąży w Polsce. Przypomniał też o propozycji przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum ws. aborcji. Kosiniak-Kamysz podkreślił w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że obowiązkiem władzy jest dbanie o dobro obywateli, a nie stwarzanie zagrożenia. – Władza, rząd nie wywiązuje się, że swojego obowiązku i w takim momencie do gry musi wejść racjonalna opozycja. Dlatego proponuję dwa rozwiązania – rozwiązanie ratunkowe i rozwiązanie docelowe w sprawie publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego – powiedział lider PSL. – Jako klub Koalicji Polskiej po pierwsze proponujemy przyjęcie ustawy – którą dzisiaj składamy – przywracającej trzy przesłanki dające możliwość przerwania ciąży w Polsce – oświadczył Kosiniak-Kamysz. Chodzi o projekt noweli ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Jak mówił lider PSL, przesłankami tymi były: trwałe uszkodzenie płodu wykazane w badaniach; zagrożenie życia lub zdrowia matki i ciąża powstała w wyniku gwałtu. – Te trzy przesłanki obowiązywały przez prawie 30 lat i zostały zakwestionowane wadliwie wydanym wyrokiem TK – zaznaczył prezes PSL.

Drugim zaproponowanym przez szefa ludowców rozwiązaniem było rozpisanie referendum, “które odda głos Polakom”. – W tym referendum powinny paść pytania: Czy jesteś za liberalizacją aborcji? Czy jesteś za zaostrzeniem aborcji? Czy jesteś za przesłankami, które funkcjonowały przez 30 lat? Czy jesteś za kompromisem aborcyjnym – powiedział Kosiniak-Kamysz. Według niego dzisiaj Polska jest podzielona “na Polskę normalną i na Polskę radykalną”. – My jesteśmy reprezentantem Polski normalnej, broniącej zarówno wartości, ale też myślącej o przyszłości, myślącej o kobietach – podkreślił szef PSL.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP



Źródło

Jacek Jaśkowiak: Poznań przeprasza za magister Przyłębską


Aby dalej móc dostarczać materiały redakcyjne coraz lepszej jakości i udoskonalać nasze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim zdobywamy środki na rozwój naszych serwisów. Dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na stronie Prywatność i bezpieczeństwo.

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako “RODO”). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Klinknij przycisk “PRZECHODZĘ DO SERWISU” lub przycisk “X” w górnym rogu tego komunikatu, jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez WTK sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych podczas korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych Grupy WTK (w tym zapisanych plików cookies). Zgoda jest dobrowolna i możesz ją wycofać w każdym momencie na stronie Prywatnośc i bezpieczeństwo.

Grupa Medialna WTK

Polityka prywatności

 

Szanując Państwa prawo do ochrony prywatności prezentujemy zasady pozyskiwania, wykorzystywania i usuwania informacji, w tym danych osobowych użytkowników serwisów internetowych należących do Grupy Medialnej WTK, dostępnych pod adresami: wtk.pl, filmlab.com.pl.

 

I. Informacje o administratorze danych osobowych

 

1. WTK Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Poznaniu, przy ul. Krzywoustego 72, 61-144 Poznań, wpisana do Rejestru Przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerami: KRS 0000032559, NIP 7781118905, kapitał zakładowy 4.044.500,00 złotych (zwana dalej: „Grupa WTK”), jest administratorem Państwa danych osobowych w rozumieniu przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych
i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (zwanego dalej „
RODO”).

 

II. Dane kontaktowe administratora

 

Adres korespondencyjny: WTK Sp. z o.o., ul. Krzywoustego 72, 61-144 Poznań.

Adres poczty elektronicznej [email protected]

 

III. Zakres i sposób przetwarzania informacji, w tym danych osobowych

 

1. Umożliwiamy Państwu wybór, czy i w jakim zakresie chcą Państwo korzystać z naszych usług. Większość treści prezentowanych w naszych serwisach internetowych dostępna jest bezpłatnie i bez konieczności podawania przez Państwa jakichkolwiek danych osobowych.

 

2. Wówczas, kiedy korzystają Państwo z naszych serwisów internetowych, wchodzimy
w posiadanie informacji częściowo wysyłanych automatycznie przez przeglądarki internetowe. Informacje te wykorzystujemy do zapewnienia prawidłowego działania serwisów internetowych, ich usprawniania oraz spełnienia przez nas wymagań w zakresie bezpieczeństwa i wymogów prawnych. Na ich podstawie opracowujemy także statystyki i dokonujemy badań analitycznych. Informacje te mogą zawierać dane takie jak: adres IP urządzenia, jego rodzaj, unikalny identyfikator, nazwę systemu operacyjnego, ustawienia przeglądarki, datę i godzinę przesyłanych zapytań oraz prezentować Państwa aktywności w serwisach internetowych.
To, które konkretnie informacje uzyskujemy, zależy od rodzaju urządzenia i ustawień oprogramowania, których Państwo używacie.

 

3. Podczas korzystania z naszych serwisów internetowych, w posiadanie informacji częściowo wysyłanych automatycznie przez przeglądarki internetowe wchodzić mogą również inne podmioty, do serwisów których wtyczki umieszczone zostały w naszych serwisach internetowych. W szczególności właściciele serwisów prowadzonych pod adresami internetowymi: twitter.com, youtube.com, facebook.com, play.google.com, plus.google.com. Informacje te mogą zawierać dane takie jak: adres IP urządzenia, jego rodzaj, unikalny identyfikator, nazwę systemu operacyjnego, ustawienia przeglądarki, datę i godzinę przesyłanych zapytań oraz prezentować Państwa aktywności w serwisach internetowych.
To, które konkretnie informacje są udostępniane, zależy od rodzaju urządzenia i ustawień oprogramowania, których Państwo używacie. Każdy z dostawców określa zasady i cele pozyskiwanych informacji na własnej stronie internetowej.

 

4. Gdy odwiedzają Państwo nasze serwisy internetowe wykorzystujemy pliki z informacjami zwane ciasteczkami (ang. cookies). Nasze serwisy internetowe wysyłają te pliki do przeglądarek internetowych, które następnie przechowują je w urządzeniach, z których Państwo korzystacie (komputer, smartphone, smartwatch) lub uzyskują dostęp do informacji już przechowywanych. Tego rodzaju pliki, składają się z ciągów znaków, będących zakodowanymi informacjami
na temat aktywności w naszych serwisach internetowych. Nie zawierają one danych pozwalających na ustalenie Państwa tożsamości. Służą nam do ułatwiania korzystania z serwisów internetowych. W szczególności utrzymywania ciągłości sesji po zalogowaniu się do konta klienta, dzięki czemu nie muszą Państwo logować się ponownie na podstronach. Ponadto, zapamiętywania ustawień, takich jak układ strony czy ograniczenia wyświetlanych Państwu ankiet lub reklam. A także, pozwalają nam tworzyć anonimowe statystyki odwiedzin
i lepiej rozumieć sposób w jaki funkcjonują serwisy internetowe, co umożliwia ich stałe ulepszanie. Pliki cookies wykorzystywać możemy również w celach marketingowych.

 

5. W urządzeniach, z których Państwo korzystacie zapisywane mogą być również pliki cookies innych podmiotów, będących dostawcami serwisów, których wtyczki umieszczono w naszych serwisach internetowych, w tym: twitter.com, youtube.com, facebook.com, play.google.com, plus.google.com. Umożliwia to Państwu korzystanie ze zintegrowanych funkcjonalności serwisów, w tym możliwości bezpośredniego przejścia do jednego z nich na Państwa konto profilowe, aby przeglądać treści prezentowane na prowadzonych przez nas profilach. Każdy
z dostawców określa zasady i cele wykorzystywania przez siebie plików cookies na własnej stronie internetowej.

 

6. W każdej chwili mogą Państwo określić warunki przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub urządzenia
z którego Państwo korzystacie. W ten sposób mogą Państwo wyrazić zgodę na przechowywanie i uzyskiwanie dostępu do plików cookies lub taką zgodę wycofać, blokując przyjmowanie plików cookies. Mogą Państwo także usunąć pliki cookies pochodzące z naszych serwisów internetowych, jak również od dostawców serwisów, których wtyczki zostały zamieszczone
w naszych serwisach internetowych. Całkowite uniemożliwienie umieszczania plików cookies
w Państwa urządzeniu może jednak spowodować utrudnienia w korzystaniu z serwisów internetowych.

 

7. Kiedy kontaktujemy się z Państwem lub Państwo kontaktujecie się z nami, w szczególności jako osoby zainteresowane naszą ofertą lub partnerzy biznesowi, kierując do nas pytania, w celu uzyskania wsparcia albo zamówienia usług, możemy gromadzić informacje na potrzeby realizacji Państwa wniosków i aby prowadzić z Państwem komunikację. Zakres przechowywanych danych każdorazowo zależy od celu kontaktu i wybranych środków komunikacji.

 

8. Jeżeli przekazują nam Państwo swoje dane kontaktowe, takie jak numer telefonu lub adres poczty elektronicznej (e-mail), wpisując je w formularzach dostępnych w naszych serwisach internetowych w związku z zainteresowaniem naszymi usługami, wykorzystujemy
je do przedstawienia Państwu oferty. Gromadzimy wówczas także informacje na temat daty
i godziny przesyłanych zapytań oraz adresu IP urządzenia, z którego dokonano zgłoszenia.

 

9. Jeżeli ubiegają się Państwo o zatrudnienie w Grupie WTK, przekazują nam Państwo wówczas informacje takie jak: imię i nazwisko, adres, wykształcenie, przebieg dotychczasowego zatrudnienia. Analizujemy te dane i wykorzystujemy je w celu podjęcia decyzji o Państwa zatrudnieniu. Decyzja o tym czy będą one przechowywane na potrzeby przyszłych rekrutacji zależy od Państwa.

 

10. Wówczas, gdy odwiedzają Państwo nasze biuro Państwa wizerunek utrwalany jest
na nagraniach kamer monitoringu rozmieszczonych w obiekcie. Jest to konieczne dla zapewnienia ochrony bezpieczeństwa osób i mienia.

 

11. Mogą Państwo wyrazić zgodę na otrzymywanie tzw. newslettera lub udostępnić nam dane takie jak: numer telefonu lub adres poczty elektronicznej (e-mail) w celu otrzymywania informacji handlowych drogą elektroniczną. Państwa dane będziemy wykorzystywali wówczas kierując do Państwa informacje promujące oferowane przez nas usługi. W każdej chwili mogą Państwo zrezygnować z otrzymywania od nas treści promocyjnych. Jak również swobodnie decydować o wyrażeniu lub nie wyrażeniu zgody na otrzymywanie informacji handlowych wybranymi środkami komunikacji.

 

IV. Cele i podstawy prawne przetwarzania danych osobowych

 

Jeżeli w związku ze świadczonymi dla Państwa drogą elektroniczną usługami informacyjnymi przekazują nam Państwo swoje dane osobowe, możemy przetwarzać je wówczas na podstawie:

 

1. Art. 6 ust. 1 lit. b RODO – w celu zawarcia lub wykonania łączącej nas umowy;

2. Art. 6 ust. 1 lit. c RODO – w celu wypełniania ciążących na nas obowiązków prawnych, takich jak zapewnienia bezpieczeństwa usług czy rozpatrywania reklamacji;

3. Art. 6 ust. 1 lit. f RODO – w celach wynikających z prawnie uzasadnionych interesów naszych
i naszych partnerów, takich jak:

a. zapewnienia rzetelnej obsługi i wysokiej jakości świadczonych usług;

 

b. zapobiegania oszustwom;

c. marketingu bezpośredniego;

d. wewnętrznych celów administracyjnych realizowanych w ramach grupy przedsiębiorstw;

e. analizowania danych.

 

4. Art. 6 ust. 1 lit. a RODO – w innych celach, wyłącznie jeżeli wyrazili Państwo na to zgodę.

 

V. Informacje o zautomatyzowanym podejmowaniu decyzji, w tym o profilowaniu:

 

Świadcząc dla Państwa usługi informacyjne możemy:

 

1. Wykorzystywać pewne informacje do oceny niektórych Państwa preferencji osobistych
czy zainteresowań. Tego rodzaju monitoring i analiza sposobu w jaki korzystają Państwo
z naszych usług pozwala nam także lepiej dopasować je do Państwa potrzeb;

 

2. Monitorować jakiego rodzaju treści Państwa zainteresowały, a następnie wyświetlać reklamy odpowiadające Państwa preferencjom. Jeżeli uznacie Państwo, że jakaś decyzja w stosunku do Państwa podjęta została niesłusznie lub w sposób nieprawidłowy, przysługuje Państwo prawo do jej zakwestionowania. Jeżeli nie chcą Państwo abyśmy dopasowywali usługi do Państwa preferencji lub wyświetlali Państwu spersonalizowane reklamy, przysługuje Państwu prawo wniesienia w dowolnym momencie sprzeciwu wobec dokonywanego przez nas profilowania
lub przetwarzania Państwa danych osobowych w celach marketingowych.

 

VI. Informacje o odbiorcach danych osobowych

 

Jeżeli wymagało będzie tego od nas prawo, Państwa dane osobowe mogą zostać ujawnione podmiotom uprawnionym na podstawie przepisów prawa, w tym sądom i prokuraturom. Dbamy o ochronę Państwa prywatności i nigdy nie sprzedajemy danych osobowych.

 

VII.Okres przechowywania danych osobowych i kryteria ustalania tego okresu:

 

Państwa dane osobowe przetwarzane będą przez nas w okresie obowiązywania łączącej
nas umowy o świadczenie usług informacyjnych. Następnie po ograniczeniu ich zakresu
do danych niezbędnych do wypełniania ciążących na nas obowiązków prawnych, przetwarzane będą w okresie wskazanym w przepisach prawa powszechnie obowiązującego lub zgodnie
z kryteriami w nich wyznaczonymi. W tym samym okresie Państwa dane osobowe przetwarzane będą w celach realizacji prawnie uzasadnionych interesów naszych i naszych partnerów, jeżeli nie sprzeciwią się Państwo temu. Ponadto, gdy istniały będą ważne, prawnie uzasadnione podstawy do przetwarzania, nadrzędne wobec Państwa interesów, praw i wolności
lub podstawy do ustalenia, dochodzenia lub obrony roszczeń. Jeżeli przetwarzamy Państwa dane osobowe na podstawie wyrażonej przez Państwa zgody, będziemy robili to nie dłużej,
niż do chwili, w której taką zgodę Państwo wycofają.

 

VIII. Uprawnienia:

 

W związku z przetwarzaniem przez nas danych osobowych, przysługują Państwu uprawnienia, które przedstawiamy poniżej. Jeżeli zechcą Państwo skorzystać z któregokolwiek z nich prosimy o kontakt z nami, w wygodnej dla Państwa formie. Wówczas, w zależności od treści Państwa wniosku:

 

1. Udzielimy Państwu potwierdzenia czy przetwarzamy Państwa dane osobowe lub dostępu
do nich, jak również możemy dostarczyć Państwu kopię danych podlegających przetwarzaniu;

 

2. Dokonamy sprostowania danych nieprawidłowych lub uzupełnienia danych niekompletnych;

 

3. W sytuacjach określonych w prawie ochrony danych osobowych oraz w zakresie
tam wskazanym, zrealizujemy ponadto Państwa uprawnienia do:

 

a. usunięcia danych osobowych;

b. ograniczenia przetwarzania danych osobowych;

c. przeniesienia danych osobowych;

d. sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych.

 

4. Jeżeli przetwarzanie danych osobowych odbywa się na podstawie wyrażonej przez Państwa zgody, mogą Państwo tę zgodę w każdej chwili wycofać. Odpowiedzi udzielamy zazwyczaj
w terminie do miesiąca od dnia wystąpienia przez Państwa z wnioskiem. W tym samym czasie poinformujemy Państwa, jeżeli jednak z uwagi na skomplikowany charakter wniosku lub liczbę zgłoszeń zmuszenia będziemy przedłużyć ten termin o okres do maksymalnie dwóch kolejnych miesięcy. Każdorazowo prosimy Państwa o podanie danych pozwalających Państwa zidentyfikować, aby nie udostępniać informacji Państwa dotyczących osobom nieuprawnionym.

 

IX. Prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego:

 

Dokładamy wszelkich starań, aby przetwarzanie Państwa danych osobowych odbywało
się w sposób zgodny z przepisami prawa. Jeżeli jednak uznają Państwo, iż dopuściliśmy
się naruszenia, mają Państwo prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego (Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych lub następnie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych).

 

X. Podstawowe informacje na temat zabezpieczania danych

 

1. W Grupie WTK wdrożyliśmy szereg środków technicznych i organizacyjnych, w tym stosownych procedur, mających zapewnić bezpieczeństwo Państwa danych osobowych.

 

2. Samo przekazywanie nam przez Państwa danych osobowych za pośrednictwem dostępnych w naszych serwisach internetowych formularzy realizowane jest przy użyciu bezpiecznego protokołu SSL, zwiększającego ochronę transmisji danych w sieci Internet.

 

3. Nasi pracownicy i współpracownicy zostali przeszkoleni w zakresie ochrony danych osobowych, a ich kwalifikacje są na bieżąco sprawdzane i podnoszone w związku z nowo powstającymi zagrożeniami.

 

4. Dostęp do Państwa danych osobowych mają wyłącznie pracownicy i współpracownicy działający z upoważnienia administratora.

 

XI. Zmiany w Polityce prywatności

 

Niniejsza Polityki prywatności ma zastosowanie od dnia 25 maja 2018 r. Polityka prywatności może być okresowo aktualizowana. Aktualna wersja dostępna jest zawsze w naszych serwisach internetowych.





Źródło

Opublikowano uzasadnienie wyroku ws. aborcji. Kobiety wychodzą na ulice (VIDEO, ZDJĘCIA) | Portal Esanok.pl | Telewizja Sanok – Aktualności – Ogłoszenia


SANOK / PODKARPACIE. Trybunał Konstytucyjny opublikował uzasadnienie wyroku z 22 października 2020 roku w sprawie aborcji. Dokument wywołuje ogromne kontrowersje i napięcia społeczne. Reakcją na tę wiadomość była fala komentarzy, ale przede wszystkim wyjście tłumów ludzi na ulice polskich miast i miasteczek.

Protesty związane są z opublikowaniem uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji z 22 października 2020 roku.

Zdaniem Trybunału, „dziecko jeszcze nieurodzone, jako istota ludzka – człowiek, któremu przysługuje przyrodzona i niezbywalna godność, jest podmiotem mającym prawo do życia, zaś system prawny – zgodnie z art. 38 Konstytucji – musi gwarantować należytą ochronę temu centralnemu dobru, bez którego owa podmiotowość zostałaby przekreślona”. Trybunał przyjął wskazane rozumienie przywołanego przepisu konstytucyjnego, odczytując go w związku z konstytucyjną zasadą ochrony godności człowieka (wysłowioną w art. 30 Konstytucji), która zakłada jednakową dla każdego godność osobową oraz brak możliwości traktowania kogokolwiek przedmiotowo. Na tej podstawie Trybunał stwierdził, że „nieracjonalna jest dewitalizacja godności człowieka z uwagi na jego fazę rozwojową, gdyż pozbawienie życia, bez względu na jego etap, unicestwia równocześnie podmiot, któremu ta godność przynależy”. W efekcie „życie człowieka podlega prawnej ochronie, w tym w fazie prenatalnej, zaś podmiotowość prawna dziecka jest nierozerwalnie związana z przysługującą mu godnością” – napisano w uzasadnieniu wyroku.

Pełną treść uzasadnienia można przeczytać TUTAJ.

Znowu musimy wyjść na ulice. Znowu chcą odebrać nam nasze prawa. Tak dla legalnej i bezpiecznej aborcji! Nie dla pseudowyroku pseudotrybunału! Parasolki w dłoń i widzimy się w czwartek o godzinie 18:00 pod biurem PIS w Rzeszowie – czytamy w zapowiedzi dzisiejszego wydarzenia w stolicy województwa Podkarpackiego (Manifa Rzeszów i Uwaga Tu Obywatele „Nie dla piekła kobiet” / Fb).

Cała Polska mówi NIE zakazowi aborcji. O 18.30 widzimy się w Warszawie pod budynkiem TK – piszą z kolei osoby związane z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet podając listę miast, konkretne miejsce, datę i godzinę rozpoczęcia protestu.

Foto (2): archiwum Esanok.pl

Obowiązujące do publikacji wyroku TK przepisy z 1993 roku, zgodne z uchwaloną ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności ciąży, dają możliwość przeprowadzenia legalnej aborcji w trzech przypadkach:

– gdy zagrożone jest zdrowie lub życie kobiety,

– gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazywały na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili, gdy płód zyska możliwość samodzielnego przeżycia poza organizmem kobiety ciężarnej); wystąpienie tej okoliczności musiał stwierdzić inny lekarz niż ten prowadzący ciążę;

– gdy zachodziło podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego; wystąpienie tej okoliczności musiał potwierdzić prokurator, a sam zabieg można było wykonać do 12. tygodnia ciąży.

22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że artykuł ustawy z 1993 roku – gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili, gdy płód zyska możliwość samodzielnego przeżycia poza organizmem kobiety ciężarnej) – jest niezgodny z Konstytucją. Tym samym uznano więc, że wartości konstytucyjne dotyczą również płodu i uznano go za człowieka, nadając mu jego prawa i tym samym zabraniając tzw. aborcji eugenicznej.

Po opublikowaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw, legalna aborcja jest możliwa w dwóch przypadkach – gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia matki, lub gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałt, czy kazirodztwo).

źródło: Red., ipo.trybunal.gov.pl


Strajk kobiet w Sanoku – 28 października 2020



Strajk kobiet w Sanoku – 5 listopada 2020

VIDEO #1. Początek drugiej odsłony Strajku Kobiet w Sanoku

VIDEO #2. Przemarsz na Rynek w Sanoku

VIDEO #3. Protestujący na sanockim Rynku





Źródło

Aborcja to nie jest temat na referendum



W jednym z ostatnich wywiadów, wicepremier Gowin stwierdził, że referendum w sprawie dostępności aborcji może być jedynym rozwiązaniem sporu, jaki wybuchł po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej. Minister rozwoju przyznał w rozmowie z portalem Gzaeta.pl, że jeszcze tydzień temu miał zupełnie inny pogląd na tę kwestię.


Pytany o tę sprawę, ksiądz Isakowicz-Zaleski zdecydowanie odrzucił pomysł referendum. – Nie zgadzam się z Jarosławem Gowinem, że ws. aborcji nie ma innej drogi niż referendum – powiedział.


– Referendum ws. aborcji będzie poddane strasznej presji politycznej. Aborcja to nie jest temat na referendum – dodał kapłan. Duchowny jest również przeciwnikiem karania kobiet za aborcję.

Słowa o. Rydzyka


Ks. Isakowicz-Zaleski odniósł się także do słów o. Tadeusza Rydzyka, który podczas obchodów 29. urodzin Radia Maryja bronił oskarżonego o tuszowanie pedofilii biskupa Edwarda Janiaka. Duchowny w mocnych słowach skomentował wystąpienie redemptorysty.


– W słowach o. Rydzyka nie było obrony ofiar, tylko biskupa, który chronił sprawców pedofilii – powiedział. – Watykan powinien interweniować ws. o. Tadeusza Rydzyka – dodał.

Kryzys Kościoła


Duchowny mówił szeroko o obecnym kryzysie w Kościele.


– Kościół jest ciągle oblężoną twierdzą i mija się z rzeczywistością. Stąd spadek zaufania. Instytucje kościelne same sobie zapracowały na te wyniki – powiedział.


– Brakuje w Kościele żywego kontaktu. Parafie nie mogą być tylko punktami usługowymi, gdzie np. przychodzi się po chrzest – oceniał dalej kapłan.


Isakowicz-Zaleski wskazał także, co jest potrzebne, aby zakończyć kryzys w Kościele. Podzielił się także smutną refleksją dotyczącą jego przyszłości.


– Musi być oczyszczenie w Kościele. Nie można krytyki traktować jako atak na Kościół, jak twierdzi o. Rydzyk. Nie uważam, że Kościół dobił do dna. Jeszcze się wiele złych rzeczy stanie – stwierdził.


Czytaj także:
Świąteczny klip Wolnych Sądów. Pokazano w nim Jarosława Kaczyńskiego
Czytaj także:
Kto zyskał na sporze z Brukselą? Zaskakująca odpowiedź badanych





Źródło

Gowin wskazał rozwiązanie kryzysu aborcyjnego. “Być może nie ma już innej drogi”



Przypomnijmy, że 22 października TK orzekł, że tzw. aborcja eugeniczna jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Trybunał orzekał na wniosek grupy posłów, którzy domagali się sprawdzenia, czy przesłanka eugeniczna jest zgodna z polską konstytucją. Decyzja Trybunału wywołała niezadowolenie i falę protestów środowisk feministycznych i lewicowych.


1 grudnia rząd przyjął stanowisko ws. publikacji orzeczenia TK ws. aborcji, informując, że powinno ono zostać opublikowane niezwłocznie po ogłoszeniu przez TK uzasadnienia orzeczenia.


Tymczasem wicepremier Jarosław Gowin w rozmowie z portalem Gazeta.pl stwierdził, że wobec dużej skali konfliktu społecznego wokół wyroku Trybunału Konstytucyjnego, widzi tylko jedno rozwiązanie tego sporu. Podkreślił przy tym, że jeszcze tydzień temu nie przewidywał takiego obrotu sprawy.


– Mój pomysł był niemal tożsamy z propozycją ustawy prezydenta Andrzeja Dudy – stwierdził.


– Jeszcze tydzień temu bym tego nie powiedział, ale teraz już tak. Po tym, gdy naruszono tzw. kompromis aborcyjny z 1993 r., którego byłem i jestem zwolennikiem, być może nie ma już innej drogi jak tylko referendum. Należałoby dobrze przemyśleć pytania i wówczas oddać głos Polakom – dodał wicepremier.


Czytaj także:
Robert Feluś nowym redaktorem naczelnym „Wprost”
Czytaj także:
Ziemkiewicz: Coraz gorzej to wygląda





Źródło

O co chodzi z niekonstytucyjnością aborcji eugenicznej? Ekspert wyjaśnia punkt po punkcie


Wiele osób w Polsce nie rozumie, dlaczego Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją RP tzw. aborcji eugenicznej – sprawę portalowi niezalezna.pl wyjaśnia bardzo dokładnie prawnik, adwokat Zbigniew Cichoń, były sędzia Trybunału Stanu i były senator.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 22.10.2020r. orzekł o niezgodności z Konstytucją tzw. eugenicznej przesłanki dopuszczalności aborcji ustanowionej w art.4 a ust.1 pkt 2 ustawy z 7.01.1993r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Przypomnijmy, iż artykuł ten stanowi, że przerwanie ciąży może być dokonane w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (tzw. przesłanka eugeniczna).

Kilka słów o konstytucji

Trybunał uznał sprzeczność tej przesłanki dopuszczalności aborcji z art.3O, 38 i 31 ust 3 Konstytucji chroniącymi życie i godność człowieka i ustanawiającymi, kiedy i przy spełnieniu jakich warunków prawa gwarantowane w Konstytucji mogą być ograniczone.  

  • Art.30 Konstytucji stwierdza, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela, jest nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
  • Art.38 zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia przez Rzeczpospolitą Polską.   

Natomiast art.31 ust.3 stanowi, że ograniczenia w zakresie korzystania z  konstytucyjnych  wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie  dla jego bezpieczeństwa  lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, a ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Czy naprawdę chodzi o godność kobiet?

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż życie człowieka zgodnie z ww. normami Konstytucji podlega ochronie niezależnie od jego fazy i stanu zdrowia, a zatem także w fazie prenatalnej i gdy dotknięte jest upośledzeniem lub schorzeniem.                                                                                                                                                                  W reakcji na wyrok odezwały się głosy o rzekomym naruszeniu godności kobiet, ich prawa do aborcji i sprzeczności wyroku Trybunału Konstytucyjnego z Europejską Konwencją Praw Człowieka i orzecznictwem Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Pojawiły się wręcz żądania prawa do nieograniczonej aborcji bez konieczności spełnienia jakichkolwiek przesłanek obiektywnych i dochowania jakichkolwiek terminów, czy procedury. 

Warto zatem przeanalizować ową Konwencję i orzecznictwo Trybunału, a także Komisji Praw Człowieka działającej obok Trybunału do chwili jej likwidacji po wejściu w życie protokołu nr 11 do Konwencji tj. 1.11.1999r. i przejęcia jej funkcji przez Trybunał. Otóż wbrew twierdzeniom zwolenników aborcji ani Trybunał ani Komisja Praw Człowieka nigdy nie wyprowadziły z przepisów Konwencji prawa do aborcji, a analizowały to zagadnienie przez pryzmat art.2 Konwencji stanowiący, że prawo każdego człowieka do życia jest chronione i nikt nie może być umyślnie pozbawiony życia i art.8 gwarantujący poszanowanie życia prywatnego.

Wręcz przeciwnie Komisja Praw Człowieka w orzeczeniu z 19.5.1976r. w sprawie sprawie Bruggemann i Scheuten c. Niemcy stwierdzała, iż prywatne życie kobiety jest ściśle powiązane z rozwijającym się płodem, którego nie można traktować jako części ciała kobiety, którym może ona dysponować. Komisja podkreśliła, że zakres ochrony płodu jest kwestią pozostawioną poszczególnym państwom-stronom Konwencji, gdyż przy jej formułowaniu w 1950 r.  różny był on w różnych państwach, jednakże w żadnym z 10 krajów w owym czasie, będących stronami Konwencji, nie było to zostawione swobodnej decyzji kobiety, lecz w każdym z nich były regulacje, dopuszczające w pewnych przypadkach aborcję. 

W Niemczech podobnie

Dlatego Komisja nie uznała za zasadną skargi zarzucającej naruszenie art.8 Konwencji, tj. prawa prywatności przez karalność aborcji dokonywanej poza enumeratywnie wymienionymi przypadkami. Aborcja nielegalna była i jest przestępstwem zagrożonym pozbawieniem wolności. Nota bene sprawę wywołał wyrok niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe z 25.2.1975r., który stwierdził, że ustawa wprowadzająca dopuszczalność aborcji na płodzie do 12-go tygodnia istnienia na życzenie kobiety i tym samym depenalizację takiego czynu narusza Konstytucję RFN. 

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny wskazał, iż art. 2 Konstytucji chroniący życie ma zastosowanie także w stosunku do rozwijającego się dziecka w łonie matki i zobowiązuje państwo do jego ochrony w każdym okresie jego rozwoju, mając pierwszeństwo przed  prawem matki, nawet wbrew woli matki. Dla zabezpieczenia tego prawa poczętego dziecka państwo ma prawo penalizować aborcję dokonywaną poza przypadkami, gdy jest ona prawnie dopuszczalna.

Polski TK jak niemiecki

Podobne stanowisko do niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego zajął polski Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 28.5.1997r. sygn. 26/96, kiedy Prezesem Trybunału był Prof. Andrzej Zoll, stwierdzając niezgodność z Konstytucją ustawy z 1996r. wprowadzającej do polskiej ustawy nową przesłankę dopuszczalności aborcji do 12 -go m-ca ciąży ze względu na ciężkie warunki życiowe lub trudną sytuację  osobistą matki /tzw. względy społeczne/.Wyrok zapadł jeszcze w czasie obowiązywania poprzedniej Konstytcji, która w przeciwieństwie do Konstytucji z 1997r. nie wyrażała wprost prawa do życia człowieka /art.38 Konstytucji z 1997r./.Trybunał wywiódł prawo do życia z art. 1 Konstytucji, stwierdzającego, że Rzeczpospolita jest państwem prawa i stwierdził brak proporcji dobra poświęcanego, tj. życia poczętego dziecka i prawa matki, a ponadto niedookreśloność przesłanki ciężkich warunków życiowych lub trudnej  sytuacji osobistej w istocie prowadzącej do aborcji na życzenie.

Generalnie Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odmawia udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy Konwencja gwarantuje prawo do aborcji, jak i  czy art. 2 Konwencji chroniący życie dotyczy także dzieci nienarodzonych, pozostawiając państwu margines swobody i wskazując na różne uregulowania w poszczególnych państwach. 

Przykłady z innych państw

Doskonałym przykładem jest orzeczenie w sprawie A, B, C przeciwko Irlandii z 16.12.2010r. wydane przez Wielką Izbę (17-osobowy skład  w przeciwieństwie do 7 osobowego Małej Izby) nie zdecydował się zakwestionować prawa irlandzkiego. Prawo to dopuszczało aborcję jedynie w przypadku zagrożenia dla życia matki. Mimo, że prawo to jest najbardziej restrykcyjne wśród ponad 40 państw członków Rady Europy, zobowiązanych do przestrzegania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka należy je szanować gdyż obowiązująca regulacja w Irlandii jest wynikiem referendum z 1983r. mającym swe odzwierciedlenie w Konstytucji  stanowiącej wprost o ochronie życia dziecka nienarodzonego. Tak więc zarzut skarżących, iż zakaz aborcji narusza rzekomo art.8 Konwencji, tj. poszanowanie życia prywatnego i zmusił je do wyjazdu do Wielkiej Brytanii dla dokonania jej tam, nie został uwzględniony, podobnie jak zarzut, iż naruszony został zakaz okrutnego traktowania, tj. art.3  Konwencji.

Podobnie wypowiedział się Trybunał strasburski w wyroku z 26.5.2011 r. R.R. przeciwko Polsce, stwierdzając, że ocena od jakiego momentu rozpoczyna się życie człowieka, i przysługująca mu z mocy art.2 Konwencji ochrona, należy do państwa. Trybunał w sprawie tej stwierdził wprawdzie naruszenie art. 8 Konwencji przez pozbawienie skarżącej de facto możliwości przeprowadzenia aborcji, która wg polskiego ustawodawstwa ze względu na przesłanki eugeniczne (deformacja płodu) była dopuszczalna. 

Sprawa Alicji Tysiąc

Podobnie w sprawie Alicji Tysiąc z 20.3.2007r. Trybunał Strasburski stwierdził naruszenie art.8 Konwencji z tej jedynie przyczyny, iż nie zapewniono skarżącej prawa kwestionowania opinii lekarskich stwierdzających brak przesłanek tzw. zdrowotnych do aborcji (twierdziła, że grozi jej utrata wzroku). Nota bene skarżąca urodziła dziecko i wzroku nie straciła. Sprawa miała dwuznaczny wydźwięk moralny, albowiem w dacie wyrokowania urodzone dziecko miało 6 lat, matka skarżąca wzroku nie utraciła, a gdyby skarżąca dopięła swych starań o aborcję, to dziecko by nie żyło. To skłoniło hiszpańskiego sędziego Francisco Javier Borrego do złożenia zdania odrębnego, w którym stwierdził: ”Dzisiaj Trybunał zdecydował, że istota ludzka urodziła się ze względu na naruszenie Europejskiej Konwencji Prawa Człowieka. Zgodnie z tym rozumowaniem jest w Polsce dziecko, które obecnie ma 6 lat, którego prawo urodzenia jest w sprzeczności z  Konwencją .Nigdy nie sądziłem, że Konwencja może zajść tak daleko i uważam to za przerażające”. Trybunał wprawdzie podkreślił, iż nie jest jego rzeczą rozważać, czy Konwencja gwarantuje prawo do aborcji, a jedynie ocenił, czy zapewniono skarżącej właściwe procedury dla oceny, czy zachodziły przesłanki jej dokonania wg obowiązującego prawa.

Trybunały nie uznały prawa do aborcji

Reasumując, nigdy Komisja czy Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie uznały, iż istnieje prawo do aborcji. Takie twierdzenia to nic innego, jak usiłowanie kreowania pseudoprawa. Natomiast organy te zawsze stwierdzały, że jest w gestii poszczególnych państw regulacja dopuszczalności ewentualnej aborcji przy uwzględnieniu standardów  moralnych w nich panujących, które nie są jednolite w całej Europie. Jedne bardziej chronią poczęte życie, jak np. w Irlandii, co Trybunał uszanował w sprawie A,B, C. Irlandia, mimo iż żadne inne państwo nie udziela tak daleko idącej ochrony. Uchylanie się Trybunału od wyraźnego zajęcia stanowiska, od kiedy przysługuje ochrona życia człowieka gwarantowana w art.2 Konwencji obok przyczyn w/w ma także i tę, że Konwencja w przeciwieństwie do Amerykańskiej Konwencji Praw Człowieka z 1968 r., nie wskazuje, od jakiego momentu zaczyna się ochrona życia człowieka. Amerykańska Konwencja Praw Człowieka w art. 4 wyraźnie stanowi, iż ”Każda osoba ma prawo do poszanowania jej życia. Prawo to będzie chronione ustawą i w zasadzie od momentu poczęcia”. Brak podobnego sformułowania w art.2 starszej, bo z 1950 r., Europejskiej Konwencji Praw Człowieka powoduje, że Komisja i Trybunał Praw Człowieka nie chcą się wypowiadać wyraźnie w tej kwestii, pozostawiając ją poszczególnym państwom. Określa się to pojęciem marginesu swobody, do którego często się odwołuje Trybunał w kwestiach delikatnych, dotyczących zwłaszcza moralności. Warto, aby o tym pamiętała także Unia Europejska forsująca np. prawne uznanie małżeństw homoseksualnych i adopcji przez nie dzieci. Unia na mocy art.6 ust.2 i 3 traktatu Lizbońskiego jest bowiem zobowiązana do przestrzegania  Europejskiej Konwencji  o Prawach Człowieka i prawa w niej zagwarantowane stanowią część prawa Unii jako zasady ogólne  prawa.

Tak więc obecnie po wejściu w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22.10.2010r. eliminującego spośród przesłanek dopuszczalności aborcji prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu, jedynymi przesłankami dopuszczalności aborcji pozostają zagrożenie dla życia lub zdrowia matki lub powstanie ciąży w wyniku czynu zabronionego. Wyeliminowanie przez Trybunał przesłanki eugenicznej w niczym nie powoduje sprzeczności polskiej regulacji z Europejską Konwencją Praw Człowieka, natomiast jest realizacją Konwencji o Prawach Dziecka przyjętej przez ONZ w 1989 r., ratyfikowanej przez Polskę 30.9.1991r., wskazującej w akapicie 10 preambuły na prawo dziecka do opieki, w tym do ochrony prawnej zarówno przed jak i po urodzeniu.



Source link