Wokół praw człowieka nie robi się politycznej zadymy



Cześć opozycji coraz głośniej mówi o referendum ws. aborcji, pojawił się nawet konkretny projekt autorstwa PSL. Jak Pan ocenia ten pomysł pod względem zgodności z konstytucją?


Mec. Jerzy Kwaśniewski: Wyrok Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął jednoznacznie, a uzasadnienie tylko to umocniło, że zgodnie z wieloletnią linią orzeczniczą Trybunału prawna ochrona życia ludzkiego zaczyna się w chwili poczęcia i nie można jej ograniczać tylko i wyłącznie z uwagi na niepełnosprawność i choroby, które dosięgają człowieka w prenatalnej fazie rozwoju. W związku z tym, jakiekolwiek propozycje legislacyjne, które prowadziłyby do obniżenia poziomu tej ochrony z powodu przesłanki eugenicznej, będą niekonstytucyjne.


W pytaniach proponowanych przez PSL mamy do wyboru opowiedzenie się za całkowitym zakazem aborcji, powrotem do kompromisu z 1993 roku i aborcją na życzenie do 12. tygodnia ciąży. Co sądzi Pan o tak postawionych pytaniach?


Trzeba zaznaczyć, że te pytania są wysoce nieprecyzyjne. Po pierwsze, trudno powiedzieć, co definiujemy jako kompromis aborcyjny. Wiemy, że ustawa z 1993 roku została już trzy lata później zniszczona przez koalicję PSL-u z SLD, kiedy wprowadzono aborcję na życzenie nazywaną aborcją z przesłanek społecznych, którą wykreślił TK w 1997 roku. Mieliśmy zatem do czynienia z próbą natychmiastowego rozmontowania tego kompromisu przez większość lewicową. Wszystkie pozostałe zmiany wprowadzone w 1996 roku przez tę koalicję pozostały w mocy. Ustawa obowiązująca dzisiaj nie jest tą samą ustawą z 1993 roku. Tego kompromisu de facto nigdy nie było. To jest pewien mit liberalnego mainstreamu, który w ten sposób próbuje utrzymywać ewidentną dyskryminację części dzieci i pozbawienia ich prawa do życia.


Również Prawo i Sprawiedliwość nie wyklucza przeprowadzenia referendum, o czym mogą świadczyć słowa rzecznika rządu Piotra Müllera.


Trzeba pamiętać, że instytucja referendum jest ściśle zdefiniowana Może być ono legislacyjne lub związane ze zmianą konstytucji. Referendum konsultacyjne nie ma praktycznie żadnego znaczenia poza rangą politycznej zadymy, a jej nie robi się wokół praw człowieka. W tym względzie pomiędzy lewicą i stroną konserwatywną jest zgoda. Wokół praw człowieka nie prowadzi się polityki, prawa człowieka się gwarantuje. Ich rozwój polega na poszerzeniu gwarancji o kolejne grupy wcześniej wykluczane, np. dzieci w prenatalnym okresie rozwoju. Z całą pewnością nie jest to dobry pomysł, aby przeprowadzać w tym temacie jakiekolwiek działania referendalne, które odwróciłyby uwagę publiczną od spraw, na których powinniśmy się skupić. A dziś powinniśmy myśleć o tym, jak zapewnić równe szanse dzieciom z niepełnosprawnościami.


Co proponuje w tym temacie Ordo Iuris?


To są efekty długotrwałych prac prowadzonych przez Instytut i jego ekspertów w konsultacji z rodzicami dzieci z niepełnosprawnościami, hospicjami perinatalnymi i samymi osobami zmagającymi się z chorobą. Konsultowaliśmy ze stroną rządową m.in. program „Za Życiem”. W tych wszystkich obszarach wypracowaliśmy bardzo konkretne rozwiązania, m.in. wsparcie instytucji hospicjów perinatalnych, które powinno być standardem opieki medycznej w Polsce. Mówimy też o zasiłkach opiekuńczych, które na dzień dzisiejszy mogą być wypłacane wyłącznie pod warunkiem dezaktywizacji zawodowej opiekuna. Powoduje to, że znaczna część bliskich, którzy chcieliby się opiekować osobą z niepełnosprawnością, nie może tego zrobić, nawet jeżeli mogłaby wykonywać pracę i godzić to z opieką. Mówimy również o asystencie dla osoby z niepełnosprawnością na wzór tego, co funkcjonuje w wielu państwach europejskich. W Polsce mamy jedynie asystentów rodziny, ale brakuje osób, które pomagają chorym w codziennych czynnościach oraz w zorganizowaniu opieki medycznej. Mówimy wreszcie o procedurach adopcyjnych i oknach życia, które wymagają uregulowania, aby dzieci mogły jak najszybciej trafić do nowej rodziny.





Źródło

Kosiniak-Kamysz chce referendum ws. aborcji. „Dopuszczenie przerwania ciąży do 12 tygodnia…”


„Czas zakończyć ideologiczną wojnę. Rozpiszmy referendum w sprawie aborcji!” – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz. Internauci jednak nie byli zachwyceni pomysłem szefa PSL. Zwłaszcza kontrowersje budzi punkt trzeci proponowanych przez Kosiniaka-Kamysza pytań, o dopuszczeniu przerwania ciąży do 12 tygodnia. Lekarz, chadek, ludowiec, który tak wiele mówił o Konstytucji proponuje takie pytanie?

„Panie pośle, życzyć to sobie można kolejnego kielicha,a nie aborcję”, „KON STY TUC JA! Władziu! KON STY TUC JA!”, „Władek daj już sobie siana”, „Punkt 2 jest nieprecyzyjny”, „W jaki sposób referendum miałoby zakończyć sprawę aborcji?”, „Kolejne pytanie w referendum: Czy jest Pan/i za obowiązkową kastracją mężczyzn, którzy opuszczają swoje dzieci oraz za dożywociem dla tych, którzy opuszczają dzieci chore?”, „Pod warunkiem że głosują tylko kobiety.” – to tylko część z komentarzy pod propozycją prezesa Kosiniaka-Kamysza.

W 12 tygodniu ciąży dziecko ma 6, 7 cm, waży ok 12-19 gram, stópki i dłonie mają ok. 1 cm. Widoczny jest profil główki z wystającym nosem i brodą oddzieloną od szyi. Skąd pomysł na trzecie pytanie referendalne u chadeckiego lidera ludowej partii?

 





Źródło

“Przyjmijcie nasze rozwiązania.” PSL proponuje referendum ws. aborcji i przedstawia propozycję pytań


Przyjmijcie nasze rozwiązania dotyczące aborcji; zajmijmy się sprawami, które dzisiaj trzeba rozwiązać, nie traktujmy praw kobiet jako tematu zastępczego – podkreślił we wtorek lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, zwracając się do rządzących i opozycji.

Kosiniak-Kamysz podkreślił na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, że PSL zaproponowało dwa kroki, których celem jest “powrót do normalności” w sprawie aborcji.

Jak przypomniał, pierwszym z nich było złożenie w Sejmie projektu ustawy przywracającej kompromis aborcyjny, który dopuszcza możliwość przerwania ciąży w trzech przypadkach: w sytuacji, gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego, nieodwracalnego upośledzenia płodu oraz w sytuacji, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Drugim krokiem – dodał – była propozycja przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum ws. aborcji.

“Przyjmijcie nasze rozwiązania rządzący, opozycjo – bo zwracamy się też do części opozycji – i zajmijmy się sprawami, które dzisiaj trzeba rozwiązać. Nie traktujmy praw kobiet jako tematu zastępczego” – wzywał lider PSL.

Wiceprezes Stronnictwa posłanka Urszula Pasławska oceniła, że zaproponowane przez PSL referendum zakończy raz na zawsze dyskusję światopoglądową, która od wielu lat dzieli Polaków.

Posłanka przedstawiła trzy pytania, które miałyby się w tym referendum pojawić. Jak mówiła, pierwsze z nich dotyczyłoby zaostrzenia obowiązujących przepisów, czyli całkowitego zakazu przerywania ciąży.

Drugie pytanie odnosiłoby się do utrzymania kompromisu aborcyjnego, który do niedawna jeszcze w Polsce obowiązywał. Trzecie pytanie dotyczyłoby możliwości przerywania ciąży na życzenie do 12 tygodnia.

“To jest nasza propozycja dla rządzących, aby wyjść z tego impasu. I to jest nasza propozycja dla obywateli, aby raz na zawsze zakończył się spór ideologiczny, który jest w niegodny sposób wykorzystywany przez rządzących” – podkreśliła Pasławska.

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) powiedział, że PiS złamał umowę społeczną, którą był kompromis aborcyjny. “Kompromis pomiędzy prawem do życia, a zakazem nieludzkiego traktowania. Ta umowa, jak sama nazwa wskazuje, nie mogła zadowolić wszystkich, ale to jest właśnie cechą kompromisu, że wszyscy godzą się z pewnymi niedogodnościami” – zaznaczył Zgorzelski.

Jak mówił, “wszystko to obowiązywało w konsensusie, a w ostatnich tygodniach ten konsensus PiS dla politycznych celów zerwał”. “Jeszcze w sposób tchórzowski przerzucając odpowiedzialność do pozbawionego jakiegokolwiek autorytetu Trybunału Julii Przyłębskiej” – podkreślił wicemarszałek Sejmu.

W środę w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok TK z 22 października ub. roku ws. przepisów antyaborcyjnych, a w Monitorze Polskim opublikowano jego uzasadnienie. TK wskazał w uzasadnieniu, że prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu nie jest wystarczające dla dopuszczalności aborcji. Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, co TK w październiku uznał za niekonstytucyjne. 





Źródło

PSL ma rozwiązanie sporu ws. aborcji? Kosiniak-Kamysz o szczegółach



W środę 27 stycznia Trybunał Konstytucyjny opublikował uzasadnienie wyroku z października 2020 roku. Ponad trzy miesiące temu TK uznał, że tzw. aborcja eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją. Wyrok został opublikowany w Dzienniku Ustaw. Po tej decyzji na ulice polskich miast ponownie wyszły kobiety protestujące przeciwko wyrokowi TK. Chwilę później pojawiły się doniesienia, że partia rządząca może przeforosować specjalną ustawę, która niejako miałaby przywrócić wcześniejszy kompromis. Z ustaleń Wprost wynika, że PiS nie przygotuje żadnego rozporządzenia w sprawie interpretacji przepisów aborcyjnych, nie będzie żadnych furtek a partia przyjęła taktykę na przeczekanie protestów.


Tymczasem lider PSL twierdzi, że ma pomysł, jak rozwiązać światopoglądowy spór. – Mamy konkretną propozycję, a nie opowieści dziwnej treści. Po pierwsze przywrócenie kompromisu z trzema przesłankami. Ta ustawa jest już złożona. Wiem, że ustawę poparłaby część PO i nawet część PiS. Tam trwa spór polityków umiarkowanych z radykalnymi. Im nie podoba się ta wojna ideologiczna – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Władysław . Zdaniem szefa po zakończeniu pandemii koronawirusa kolejnym krokiem w tej sprawie powinna być organizacja referendum.

„PiS nie skapituluje przed Martą Lempart”


„Rzeczpospolita” przypomniała, że jakiś czas temu Jarosław Kaczyński potwierdzał, że klubie są różne poglądy na kwestie aborcji. Jeden z rozmówców dziennika z PiS dodał jednak, że problemem jest jedna z liderek Strajku Kobiet. – Obecnie z tym tematem kojarzy się głównie Marta Lempart. Decyzja polityczna przywracająca np. trzy poprawki byłaby uznana za kapitulację wobec niej. Dopóki ona najbardziej kojarzy się z tematem, Nowogrodzka ma związane ręce – stwierdził.

Lewica proponuje spotkanie w Sejmie


Swój pomysł zgłosiła także Lewica. – Dziś jest czas, żeby pokazać, że także w Sejmie potrafimy wznieść się ponad podziały polityczne, ponad różnice pomiędzy klubami i wspólnie usiąść do stołu. Ta inicjatywa skierowana do wszystkich w parlamencie – mówiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapraszając wszystkie kluby na spotkanie ws. aborcji, które ma się odbyć w piątek 5 lutego. Wcześniej Lewica zaproponowała „ustawę ratunkową”, która dekryminalizuje aborcję, czyli znosi kary za pomoc w jej przeprowadzeniu.


Czytaj też:
„Lewica chce aborcji i eutanazji dzieci”. „Wiadomości” TVP znów szokują





Źródło

Referendum ws. aborcji. PSL zaproponowało konkretne pytania



W środę TK opublikował uzasadnienie do wyroku z 22 października 2020 roku w sprawie tzw. aborcji eugenicznej. Trybunał orzekł, że przerywanie ciąży ze względu na podejrzenie ciężkiej choroby lub upośledzenia płodu jest niezgodne z ustawą zasadniczą. Wyrok już został opublikowany w Dzienniku Ustaw. Wywołało to natychmiastową reakcję środowisk lewicowych i feministycznych, które wyszły na ulice.


Przeciwko zmianie przepisów protestuje m.in. PSL. – Dwa kroki do powrotu do normalności. Racjonalne rozwiązanie. Mamy plan, mamy propozycję. Rozmawiamy i przekładamy to na konkretne rozwiązania. Tym się różnimy od gadaczy, którzy tylko potrafią mówić. My konkretnie przedstawiamy. Ustawa ratunkowa zgłoszona, przywracająca kompromis – mówił Kosiniak-Kamysz w Sejmie.


Polityk dodał, że drugim krokiem jest zapytanie rodaków w referendum. Jego zdaniem “nie ma lepszego sposobu”. – Ci, którzy się oburzają, że w takich sprawach nie powinno być dyskusji, pytań i odpowiedzi ze strony społeczeństwa. To co? Lepiej jak 460 wybrańców narodu będzie udzielało odpowiedzi? Czy jak cały naród świadomy swoich prawi i obowiązków udzieli odpowiedzi? – pytał lider PSL.


W zamyśle ludowców referendum składałoby się tylko z jednego pytania, na które byłyby trzy możliwe odpowiedzi. Polacy mieliby odpowiedzieć, czy są za:


“1. Całkowitym zakazem przerywania ciąży (zaostrzenie obowiązujących przepisów).


2. Utrzymaniem trzech przesłanek dopuszczających przerywanie ciąży przez lekarza (tzw. kompromis, który obowiązywał od 1996 r.), tj. w sytuacjach, gdy:

– ciąża stanowi zagrożenie dla zdrowia lub życia kobiety ciężarnej,

– badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

– zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.


3. Dopuszczeniem przerywania ciąży na życzenie do 12. tygodnia (liberalizacja obowiązujących przepisów)”.


Czytaj też:
Senyszyn szokuje: Lepiej takie dziecko za pomocą zastrzyku pozbawić życia
Czytaj też:
Polacy wskazali najważniejsze wydarzenie roku 2020
Czytaj też:
Stuhr: Może trzeba rzucić ten kraj, wyjechać w cholerę





Źródło

Senatorzy PSL nie poprą Wawrzyka


PSL nie negocjuje z PiS-em poparcia dla Piotra Wawrzyka na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich – podkreślił w poniedziałek wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (KP).

Sejm powołał wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka na RPO 21 stycznia; jego kandydatura została zgłoszona przez PiS. Aby objął funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich, musi go jeszcze poprzeć Senat, gdzie większość ma opozycja. Zgodnie z ustawą, jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.

Nie ma takich negocjacji. My nie będziemy popierali kandydatury czynnego polityka na funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich

 – oświadczył Zgorzelski, zapytany w radiu RMF FM, kto z Prawa i Sprawiedliwości negocjuje z PSL poparcie dla Wawrzyka.

Dopytany, czy nikt w zamian za poparcie dla Wawrzyka nie proponuje PSL np. stanowiska prezesa IPN, Zgorzelski podkreślał, że nie są prowadzone negocjacje w tym obszarze.

Jak dowiedzieli się dziennikarze, w czwartek o godz. 14 w Senacie odbędzie się spotkanie liderów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL ws. powołanego przez Sejm na RPO Wawrzyka.

Wicemarszałek Sejmu był też pytany, czy PSL poprze projekt Lewicy dotyczący depenalizacji pomocy przy aborcji. Podkreślał, że dla PSL “dużo większą wartością” jest wypowiedzenie się w kwestii aborcji wszystkich obywateli poprzez referendum. “Dużo większą rangę ma efekt referendum zapisany w konstytucji, niż ustawa, która rozhuśta nastroje społeczne” – mówił Zgorzelski.

Pytany, czy PSL będzie zbierało podpisy pod obywatelskim wnioskiem o referendum, Zgorzelski zapowiedział, że szczegóły PSL przedstawi we wtorek na konferencji prasowej. Zapowiedział jednak, że PSL będzie zbierało podpisy pod referendum.

Zgorzelski został też zapytany, jak według PSL powinni być wybierani sędziowie pokoju. “Sędziowie pokoju byliby wybierani w wyborach powszechnych, najlepiej, gdyby byli wybierani w wyborach samorządowych” – zaznaczył. Wskazywał też, że sędziowie pokoju powinni mieć wykształcenie i doświadczenie prawnicze oraz nie mogą być członkami żadnej partii politycznej. 



Źródło

PSL chce referendum, a Lewica liberalizacji. Partie przedstawiają swoje „plany ratunkowe”



22 października ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja embriopatologiczna jest niezgodna z Konstytucją. Aborcji takiej dokonywało się, gdy podczas badań prenatalnych wykrywano ciężkie i nieodwracalne uszkodzenia płodu. Tuż po wyroku TK, na ulicę wyszły tłumy protestujących. Gwałtowne protesty odbyły się nie tylko w stolicy, ale i w wielu innych miastach, czy małych miejscowościach Polski.


Przez trzy miesiące Trybunał wstrzymywał się z publikacją uzasadnienia wyroku, jednak 27 stycznia na stronie TK dokument nagle się pojawił. Jeszcze tego samego dnia, tuż przed północą, wyrok TK opublikowano w Dzienniku Ustaw. Tym samym, przepis zakazujący aborcji embriopatologicznej wszedł w życie.


W praktyce oznacza to, że w Polsce można usunąć ciążę jedynie wtedy, gdy zagraża ona zdrowiu lub życiu matki, a także wtedy, gdy pochodzi z czynu zabronionego, czyli gwałtu. Jeśli podczas badań zostaną stwierdzone poważne wady genetyczne płodu, kobieta będzie zmuszona taką ciążę donosić.

PSL proponuje referendum


Podczas konferencji w Sejmie, Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawiło swój plan na wyjście ze wspomnianej sytuacji. – Oczekujemy natychmiastowego zwołania Sejmu i przyjęcia naszej ustawy. To rozwiązanie ratunkowe. Czas pandemii i ten moment podjęcia wyroku to wyraz największej głupoty i chamstwa władzy wobec Polaków – mówił lider partii Władysław Kosiniak-Kamysz.


PSL proponuje, by „ratunkowo” przywrócić kompromis, jaki obowiązywał do tej pory, a w dłuższej, docelowej perspektywie, rozpisać referendum, w którym o zdanie na temat aborcji zapytani zostaną obywatele.


twitter

Lewica żąda liberalizacji przepisów


Swoją konferencję na temat aktualnej sytuacji w kraju mieli także przedstawiciele Lewicy. „Przestańcie się migać” – padł apel w kierunku pozostałej części opozycji. Zdaniem Lewicy, odpowiedzią na wyrok TK powinno być całkowite zalegalizowanie aborcji.


Projekt Lewicy w tej sprawie, umożliwiający aborcję do 12. tygodnia ciąży i wprowadzający nowy zakres edukacji seksualnej, znajduje się w Sejmie już od niemal roku. Lewica zapowiedziała również, że będzie zbierać podpisy pod obywatelskim projektem dotyczącym legalizacji aborcji w naszym kraju.


twitterCzytaj też:
W środę skierowano ją na zabieg aborcji. Kilka godzin później wszedł w życie wyrok TK





Źródło

Wyrok TK ws. aborcji. Lewica chce liberalizacji aborcji, PSL powrotu do tzw. kompromisu


Lewica chce całkowitej liberalizacji prawa aborcyjnego w Polsce, PSL przywrócenia tak zwanego kompromisu oraz referendum. – Chciałabym zaapelować do wszystkich ugrupowań politycznych […]. Przestańcie gadać o jakichś referendach, przestańcie gadać, że mamy do czynienia ze sprawami światopoglądowymi – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego prawie całkiem delegalizujący aborcję w Polsce został opublikowany w środę późnym wieczorem w Dzienniku Ustaw. W nocy w Monitorze Polskim opublikowano zaś uzasadnienie wyroku. Chodzi o orzeczenie tej instytucji z 22 października 2020 r. – TK wówczas stwierdził, że aborcja w przypadku ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia płodu jest niezgodna z konstytucją i niedopuszczalna.

Posłanki Lewicy zapowiedziały złożenie w Sejmie obywatelskiego projektu ustawy, który liberalizowałby przepisy dotyczące aborcji. Zaapelowały przy tym do polityków opozycji, aby wsparły ich inicjatywę. – Przestańcie się migać – mówiła Joanna Scheuring-Wielgus na konferencji prasowej w Sejmie. Wystąpiły na konferencji w Sejmie w koszulkach “Żądamy legalnej aborcji” oraz w maseczkach z piorunem, który jest symbolem Strajku Kobiet, organizatora protestów po decyzjach TK.

Orzeczenie TK ws. aborcji. Lewica składa projekt liberalizujący prawo aborcyjne

Wanda Nowicka oświadczyła, że Lewica domaga się od Marszałek Sejmu Elżbiety Witek, aby nadała numery druku projektowi ustawy, który jej ugrupowanie złożyło w kwietniu, a który dotyczy dopuszczenia przerywania ciąży do 12 tygodnia, a także zapewnia edukację seksualną. Scheuring-Wielgus przypomniała, że Lewica razem z organizacjami pozarządowymi: ze Strajkiem Kobiet, Aborcyjnym Dream Teamem, Federacją na Rzecz Planowania Rodziny i Dziewuchy Dziewuchom Łódź założyła inicjatywę obywatelską i ma gotowy projekt ws. legalizacji aborcji, pod którym będą zbierane podpisy. – Czekałyśmy na dobrą okazję. Taką okazję dał nam tzw. Trybunał Konstytucyjnym – powiedziała posłanka. – W naszym projekcie, który lada moment zostanie opublikowany na stronach komitetu obywatelskiego, są takie punkty: możliwość bezpiecznego przerywania ciąży do 12 tygodnia życia oraz możliwość bezpiecznego przerywania ciąży po 12 tygodniu życia, jeżeli płód jest uszkodzony, albo jeżeli kobieta zaszła w ciążę poprzez gwałt – wyliczała. Scheuring-Wielgus zwróciła się także z apelem do Marszałek Sejmu. – Pani marszałek Witek, jeżeli pani się miga ze swoją pracą, jeżeli nie chce pani procedować projektu, który leży od kwietnia zeszłego roku w Sejmie, to lada moment rozpoczynamy zbiórkę podpisów pod projektem obywatelskim. I nie będzie miała pani okazji do tego, żeby tego projektu nie procedować, bo – jak wiemy – projekty obywatelskie procedować trzeba – zauważyła. – Chciałabym zaapelować do wszystkich ugrupowań politycznych Sejmu i spoza Sejmu, aby przestali migać się z odpowiedzią. Prawa kobiet to prawa człowieka. Przestańcie gadać o jakichś referendach, przestańcie gadać, że mamy do czynienia ze sprawami światopoglądowymi. Przestańcie gadać o tym, że mamy do czynienia z tematem zastępczym – powiedziała Scheuring-Wielgus. Jak dodała, apeluje o poparcie do partii opozycyjne projektu i pomoc w zbiórce podpisów.

Wiceszefowa klubu Magdalena Biejat przypomniała, że w październiku ub.r. Lewica złożyła projekt tzw. ustawy ratunkowej, która dekryminalizuje pomoc w przerywaniu ciąży. – Wzywamy dzisiaj całą opozycję, wszystkie partie, również te z prawa, do poparcia tego projektu – apelowała. – Dzisiaj złożyliśmy wniosek do pani marszałek o nadanie numeru druku temu projektowi, wyjęcie go z zamrażarki i włączenie go pod obrady najbliższego posiedzenia Sejmu – dodała. Biejat zaapelowała też do liderów PO Borysa Budki, szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, oraz lidera Polski 2050 Szymona Hołownię, oraz do wszystkich parlamentarzystów, również ze Zjednoczonej Prawicy, “którym zostały również resztki sumienia i resztki empatii, żeby ten projekt poparli”.

Orzeczenie TK ws. aborcji. PSL chce powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego i referendum

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w czwartek o złożeniu w Sejmie projektu noweli ustawy, który przywraca trzy przesłanki dające możliwość przerwania ciąży w Polsce. Przypomniał też o propozycji przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum ws. aborcji. Kosiniak-Kamysz podkreślił w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że obowiązkiem władzy jest dbanie o dobro obywateli, a nie stwarzanie zagrożenia. – Władza, rząd nie wywiązuje się, że swojego obowiązku i w takim momencie do gry musi wejść racjonalna opozycja. Dlatego proponuję dwa rozwiązania – rozwiązanie ratunkowe i rozwiązanie docelowe w sprawie publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego – powiedział lider PSL. – Jako klub Koalicji Polskiej po pierwsze proponujemy przyjęcie ustawy – którą dzisiaj składamy – przywracającej trzy przesłanki dające możliwość przerwania ciąży w Polsce – oświadczył Kosiniak-Kamysz. Chodzi o projekt noweli ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Jak mówił lider PSL, przesłankami tymi były: trwałe uszkodzenie płodu wykazane w badaniach; zagrożenie życia lub zdrowia matki i ciąża powstała w wyniku gwałtu. – Te trzy przesłanki obowiązywały przez prawie 30 lat i zostały zakwestionowane wadliwie wydanym wyrokiem TK – zaznaczył prezes PSL.

Drugim zaproponowanym przez szefa ludowców rozwiązaniem było rozpisanie referendum, “które odda głos Polakom”. – W tym referendum powinny paść pytania: Czy jesteś za liberalizacją aborcji? Czy jesteś za zaostrzeniem aborcji? Czy jesteś za przesłankami, które funkcjonowały przez 30 lat? Czy jesteś za kompromisem aborcyjnym – powiedział Kosiniak-Kamysz. Według niego dzisiaj Polska jest podzielona “na Polskę normalną i na Polskę radykalną”. – My jesteśmy reprezentantem Polski normalnej, broniącej zarówno wartości, ale też myślącej o przyszłości, myślącej o kobietach – podkreślił szef PSL.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP



Źródło