“Powinno się odbyć referendum”. Paweł Poncyljusz o dyskusji ws. aborcji – Wiadomości


“Obowiązkiem państwa jest zapewnienie kobiecie prawa do podejmowania decyzji dotyczących macierzyństwa w zgodzie z własnym sumieniem” – głosi stanowisko zarządu PO. Mowa w nim m.in. o zagwarantowaniu “każdej Polce znajdującej się w wyjątkowo trudnej sytuacji” możliwości przerwania ciąży do 12. tygodnia.

Płażyński: ojcu trudno byłoby sobie wyobrazić, że PO może zdryfować w kierunku SLD czy Partii Razem

Paweł Poncyljusz komentował stanowisko KO w kwestii dopuszczalności aborcji. – Koalicja Obywatelska to dość szeroka formacja, są tam zarówno konserwatyści, jak i ludzie o lewicowych poglądach, tak to wygląda także w wielu krajach na świecie, gdy mamy do czynienia z dużymi partiami – zaznaczył.

– Do tej pory byłem dość przeciwny referendum na tematy światopoglądowe, ale zdaje sobie sprawę, że jeżeli mamy o tym decydować w 460 posłów, to chyba lepiej, żebyśmy zdecydowali o tym jako 38 mln Polaków, oczywiście osób mających prawa wyborcze jest mniej – stwierdził.

Gość audycji dodał, że możliwe są rozmowy dot. kompromisu sprzed orzeczenia TK, który wydaje się dość rozsądnym rozwiązaniem. – Wiem, że są środowiska w PO, które nie wyobrażają sobie innego wariantu niż aborcja dopuszczalna do 12. tygodnia ciąży, na co nie zgadza się część konserwatystów. Referendum powinno się odbyć, obawiam się jednak, że zwolennicy liberalizowania prawa aborcyjnego nie są zbyt na nie chętni, ponieważ polskie społeczeństwo jest dość konserwatywne. Mogłoby okazać się to, co przed chwilą zakwestionował TK. Tego boi się zarówno skrajnie prawa, jak i skrajnie lewa strona – zauważył poseł.

– Jestem konserwatystą, moje serce krwawi, gdy słyszę o 12. tygodniu jako propozycji, ale z drugiej strony uważam, że trzeba to oddać do decydowania Polakom – podkreślał.

Posłuchaj

13:13 PR24_mp3 2021_02_24-07-35-58.mp3 24.02.2021 Paweł Poncyljusz (Polskie Radio 24 / 24 Pytania) 

Gość audycji oceniał także, że trudno spodziewać się w PO rozłamu związanego z tym sporem. – Wszyscy zdają sobie sprawę, gdzie tak naprawdę jest wróg. Ideologiczne kwestie dzielą, podgrzewają dyskusję polityczną, ale na koniec trzeba sobie odpowiedzieć, czy to jest dla Polski najważniejsze, w dobie bankructwa służby zdrowia czy edukacji, bankructwa dziesiątek tysięcy małych przedsiębiorców – mówił Paweł Poncyljusz.

Czytaj także:

Więcej w zapisie audycji

***

Audycja: 24 Pytania – rozmowa poranka

Prowadzący: Eliza Olczyk

Gość: Paweł Poncyljusz (KO)

Data emisji: 24.02.2021

Godzina emisji: 7.35

PR24/ka





Źródło

“Powinno się odbyć referendum”. Paweł Poncyljusz o dyskusji ws. aborcji – Wiadomości


“Obowiązkiem państwa jest zapewnienie kobiecie prawa do podejmowania decyzji dotyczących macierzyństwa w zgodzie z własnym sumieniem” – głosi stanowisko zarządu PO. Mowa w nim m.in. o zagwarantowaniu “każdej Polce znajdującej się w wyjątkowo trudnej sytuacji” możliwości przerwania ciąży do 12. tygodnia.

Płażyński: ojcu trudno byłoby sobie wyobrazić, że PO może zdryfować w kierunku SLD czy Partii Razem

Paweł Poncyljusz komentował stanowisko KO w kwestii dopuszczalności aborcji. – Koalicja Obywatelska to dość szeroka formacja, są tam zarówno konserwatyści, jak i ludzie o lewicowych poglądach, tak to wygląda także w wielu krajach na świecie, gdy mamy do czynienia z dużymi partiami – zaznaczył.

– Do tej pory byłem dość przeciwny referendum na tematy światopoglądowe, ale zdaje sobie sprawę, że jeżeli mamy o tym decydować w 460 posłów, to chyba lepiej, żebyśmy zdecydowali o tym jako 38 mln Polaków, oczywiście osób mających prawa wyborcze jest mniej – stwierdził.

Gość audycji dodał, że możliwe są rozmowy dot. kompromisu sprzed orzeczenia TK, który wydaje się dość rozsądnym rozwiązaniem. – Wiem, że są środowiska w PO, które nie wyobrażają sobie innego wariantu niż aborcja dopuszczalna do 12. tygodnia ciąży, na co nie zgadza się część konserwatystów. Referendum powinno się odbyć, obawiam się jednak, że zwolennicy liberalizowania prawa aborcyjnego nie są zbyt na nie chętni, ponieważ polskie społeczeństwo jest dość konserwatywne. Mogłoby okazać się to, co przed chwilą zakwestionował TK. Tego boi się zarówno skrajnie prawa, jak i skrajnie lewa strona – zauważył poseł.

– Jestem konserwatystą, moje serce krwawi, gdy słyszę o 12. tygodniu jako propozycji, ale z drugiej strony uważam, że trzeba to oddać do decydowania Polakom – podkreślał.

Posłuchaj

13:13 PR24_mp3 2021_02_24-07-35-58.mp3 24.02.2021 Paweł Poncyljusz (Polskie Radio 24 / 24 Pytania) 

Gość audycji oceniał także, że trudno spodziewać się w PO rozłamu związanego z tym sporem. – Wszyscy zdają sobie sprawę, gdzie tak naprawdę jest wróg. Ideologiczne kwestie dzielą, podgrzewają dyskusję polityczną, ale na koniec trzeba sobie odpowiedzieć, czy to jest dla Polski najważniejsze, w dobie bankructwa służby zdrowia czy edukacji, bankructwa dziesiątek tysięcy małych przedsiębiorców – mówił Paweł Poncyljusz.

Czytaj także:

Więcej w zapisie audycji

***

Audycja: 24 Pytania – rozmowa poranka

Prowadzący: Eliza Olczyk

Gość: Paweł Poncyljusz (KO)

Data emisji: 24.02.2021

Godzina emisji: 7.35

PR24/ka





Źródło

Platforma o aborcji: zero zadowolonych, sprzeciw konserwatystów, wolne pole w centrum i na prawicy Warszawa


Wszystko wskazuje na to, że Platforma Obywatelska, formułując nowe stanowisko w kwestii aborcji, zafundowała sobie następny kłopot po fali poselskich odejść – rzeczywistych lub wciąż tylko planowanych do Ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni. Pomysł właśnie zgłoszony okazuje się na tyle mało konkretny, że praktycznie nie ma zwolenników. Buntują się za to platformiani konserwatyści. 

Dotychczas Koalicja Obywatelska – Platforma Obywatelska przedstawiała się jako zwolenniczka podtrzymania kompromisu aborcyjnego, przyjętego w Polsce na początku lat 90, kiedy rządziła szeroka koalicja postsolidarnościowa od Unii Demokratycznej po Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. Kompromis polegał na jednoczesnej rezygnacji z aborcji na życzenie, na którą obowiązujące prawo zezwalało od 1956 r. oraz z pomysłu karania kobiet, przewijającego się przez pierwsze antyaborcyjne projekty. Wprawdzie później SLD zgodę na aborcję “z przyczyn społecznych” w Sejmie przywrócił, ale zakwestionował to z kolei Trybunał Konstytucyjny, wtedy jeszcze od polityków niezależny i sprawa wróciła do punktu wyjścia to jest do wynegocjowanego żmudnie kompromisu. Naruszył go dopiero niedawny wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, po faktycznym przejęciu tego gremium przez PiS (zasiada w nim m.in. dawny prokurator stanu wojennego i realizator tego, co rządzący nazywają reformą wymiaru sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz), ograniczający nawet krótką listę wyjątków, w których można legalnej aborcji dokonać: utrzymano możliwość zabiegu gdy ciąża pozostaje efektem przestępstwa, skreślono tzw. aborcję eugeniczną.

Wygodna okazywała się więc pozycja obrońców historycznego kompromisu aborcyjnego, którą PO-KO do czwartku zajmowała. Nagle jednak wyłoniło się nowe stanowisko, noszące znamiona odwetu na PiS: skoro rządzący kompromisu nie respektują, Platforma również nie zamierza się go trzymać. Tyle, że utrudni to PO-KO odgrywanie roli siły umiarkowanej, centrowej i zdroworozsądkowej. 

Nowy zamysł PO zakłada możliwość dokonania aborcji wtedy, gdy sytuacja kobiety jest trudna, po obligatoryjnej konsultacji z psychologiem i lekarzem.

Rozwiązanie to wzorowane jest na niemieckim, gdzie wprowadzili je chadecy, pragnący odwieść kobiety od zamiaru dokonywania aborcji poprzez mnożenie drobiazgowych wymogów, których przedtem muszą dopełnić.

Zwolenników aborcji na życzenie to nie zadowoli. Umiarkowanym utrudni sympatyzowanie z PO jako partią środka. Konserwatystów zaś rozjuszyły propagowane przez PO obecne rozwiązania.

Zwłaszcza, że nadano im niezręczną formę, przekaz wydaje się daleki od jednoznaczności. Inni stanowiska formułują jaśniej: Polskie Stronnictwo Ludowe opowiada się za referendum w tej kwestii, Lewica za aborcją na życzenie, chociaż posłanka Anna Maria Żukowska ciska się strasznie, gdy dziennikarze tak to nazywają. Konfederacja mówi o potrzebie pomocy dla rodziny. Zaś wiele posłanek PiS żałuje, że wcześniej wsparło ograniczenie i tak krótkiej listy legalnych aborcyjnych wyjątków, bo w oczach rosnącego od jesieni w siłę “ruchu ośmiu gwiazdek” zaliczone przez to zostały do wrogów kobiet.

W samej PO oponentom patronuje znany zwykle z pragmatyzmu poprzedni szef ugrupowania Grzegorz Schetyna. Nie bez racji argumentuje, że skoro przedtem wykładnię tych trudnych spraw dawała Rada Krajowa, to teraz nie powinien tego czynić zarząd partii.

Nieoficjalnie wiadomo, że Platformę opuścić może Ireneusz Raś, konserwatysta i wieloletni poseł, również obecnej kadencji. 

Nikt zaś nie przybędzie tylko z powodu, że PO sformułowało takie stanowisko. I to główny jego mankament.

Zapewne lepiej było milczeć, żeby… już więcej nie tracić. 

Działania PO, zbliżające partię do lewej flanki polskiej polityki, całkiem wbrew jej tradycji, obywatelskiej i wielowątkowej, liberalnej i konserwatywnej równocześnie – otwierają konkurentom przestrzeń do działania. Otwarte zostaje pole na prawicy i w centrum.

Skorzysta na tym z pewnością Szymon Hołownia, zanim zajął się polityką renomowany dziennikarz katolicki. Również Jarosław Gowin, jeśli miałby z gronem 12 posłów, którzy poparli go w sporze o władzę w Porozumieniu z Adamem Bielanem, opuścić parlamentarną reprezentację PiS – uzbiera na klub (do tego potrzeba piętnastu) wśród rozczarowanych z Platformy.

Zyska nawet PiS, zakulisowy autor obecnej awantury wokół aborcji, bo w inwencję samej magister Przyłębskiej nikt nie wierzy. Jednak arytmetyka sprzyja partii rządzącej, bo zwolenników utrzymania zakazu aborcji wedle sondaży jest więcej niż wyborców tego ugrupowania. Elektorat zwycięzców wyborów z 2019 stopniał przez półtora roku jakie od nich minęły aż o jedną trzecią.  

Wygląda więc na to, że najnowszy ruch Platformy przyniesie korzyść wszystkim poza nią samą…

CZYTAJ RÓWNIEŻ:




Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu:
Platforma o aborcji: zero zadowolonych, sprzeciw konserwatystów, wolne pole w centrum i na prawicy.



Źródło

Uważam, że zarząd popełnił błąd



W październiku 2020 roku TK uznał, że tzw. aborcja eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją. Po trzech miesiącach orzeczenie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw. Zlikwidowanie jednej z trzech przesłanek do terminacji ciąży wywołało liczne protesty na ulicach polskich miast.


Od czasu ogłoszenia decyzji Trybunału Konstytucyjnego różne środowiska proponują własne rozwiązania. Komitet Legalna Aborcja Bez Kompromisów, który popiera grupa posłanek Lewicy, przedstawił projekt zakładający m.in. możliwość dokonywania aborcji do 12. tygodnia ciąży niezależnie od przyczyny. Polskie Stronnictwo Ludowe zaproponowało przyjęcie tzw. ustawy ratunkowej, przywracającej trzy przesłanki aborcji, a w dalszej perspektywie przeprowadzenie referendum w tej sprawie.


O propozycji na rozwiązanie ideologicznego sporu mówił także . Prezydent zaproponował, aby dopuszczalne było przeprowadzenie aborcji w przypadkach, gdy „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne”.

PO za liberalizacją prawa aborcyjnego


W środę 17 lutego, po kilku tygodniach zapowiedzi, Zarząd Krajowy PO przyjął stanowisko w sprawie aborcji, a dzień później Borys Budka wraz z grupą posłanek Platformy Obywatelskiej przekazali szczegóły na konferencji prasowej. Politycy zaprezentowali „Pakiet Praw Kobiet”, a w nim możliwość przeprowadzania aborcji „w szczególnie trudnych sytuacjach osobistych, po spełnieniu określonych warunków, takich jak konsultacja z psychologiem i z lekarzem”. Małgorzata Kidawa-Błońska dodała, że prawo dokonywania aborcji w tym wypadku obowiązywałoby do 12. tygodnia ciąży.

Stanowisko grupy konserwatywnych polityków PO


Kilka dni wcześniej Interia dotarła do stanowiska konserwatywnej grupy polityków PO w sprawie aborcji. Sprzeciwiają się oni „opresyjnemu zaostrzeniu przepisów prawa aborcyjnego, dokonanemu przez PiS w wyroku TK Julii Przyłębskiej”. Politycy podkreślili jednocześnie, że utożsamiają się z dotychczasowym stanowiskiem PO zawartym w oficjalnych dokumentach, m.in. w Deklaracji Ideowej z 2001, które opiera się na przepisach wprowadzonych ustawą z 1993 roku.


W dalszej części zaznaczyli, że PO nie powinna „zajmować radykalnego stanowiska i stawać się stroną w wojnie aborcyjnej”. W dokumencie, pod którym podpisało się 21 polityków PO, pojawił się zapis, że „należy rozważyć wyrażaną przez znaczącą część społeczeństwa potrzebę przeprowadzenia w przyszłości w tej sprawie referendum”.

Paweł Zalewski: Uważam, że zarząd PO popełnił błąd


W rozmowie z „Wprost” stanowisko przyjęte przez Zarząd Krajowy PO skomentował Paweł Zalewski. Polityk podpisał się pod omawianym wyżej stanowiskiem Grupy Konserwatywnej PO.


– Uważam, że zarząd PO popełnił błąd. To jest wchodzenie w kwestie światopoglądowe, czego chce Jarosław Kaczyński. Prezes PiS chce wywołać w Polsce konflikt światopoglądowy i uważam, że wchodzenie w ten konflikt jest błędem – powiedział Paweł Zalewski i przypomniał artykuł ze statutu partii.


Traktuję stanowisko PO w sprawie aborcji jako propozycję władz partii. Artykuł 57. statutu stanowi, że decyzje w sprawach ideowych podejmuje Konwencja, więc należy zwołać Radę Krajową, która zwoła Konwencję. Oczekuję od zarządu, że taka właśnie decyzja zostanie przyjęta i że wówczas i na Radzie, i na Konwencji będziemy mogli wypracować decyzję i stanowisko, które pozwoli być w Platformie osobom o światopoglądzie bardziej lewicowym i bardziej konserwatywnym – stwierdził.


Paweł Zalewski podkreślił, że wewnątrz partii należy wypracować takie rozwiązania, które pozwolą politykom o różnym światopoglądzie działać na rzecz ugrupowania.


– Uważam, że to są poważne kwestie, które wymagają: po pierwsze przestrzegania statutu i działania w zgodzie z nim, a po drugie wymagają szerokiej debaty w ramach partii, czyli z jednej strony procedury demokratyczne, bo tym się różnimy od PiS-u, że jesteśmy partią demokratyczną, a z drugiej strony kwestia znalezienia takich rozwiązań, które spowodują, że politycy o różnych światopoglądach będą mogli dalej pracować na rzecz Platformy Obywatelskiej i Polski. Tak jak do tej pory przez 20 lat nam się to udawało. Czekam na debatę wewnątrz partii, która dzisiejszym stanowiskiem zarządu została rozpoczęta – podsumował Paweł Zalewski.


Czytaj też:
Członek władz PO po decyzji ws. aborcji: „Nie mamy nawet drobnego rozłamu”





Źródło

PO za liberalizacją prawa aborcyjnego. Budka przedstawił szczegóły



Borys Budka przekazał podczas konferencji prasowej w czwartek 18 lutego, że zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej przyjął stanowisko ws. aborcji. Politycy PO poinformowali, że aborcja powinna być dostępna w szczególnie trudnych warunkach osobistych kobiety po konsultacjach z lekarzem i psychologiem. Terminacja ciąży byłaby możliwa do 12. tygodnia ciąży. Jest to bardzo duża zmiana, ponieważ do tej pory Platforma Obywatelska opowiadała się za zawartym w 1993 roku tzw. kompromisem aborcyjnym, który dopuszczał aborcję w przypadku zagrożenia zdrowia i życia kobiety, ciężkiego uszkodzenia płodu oraz gdy ciąża jest skutkiem przestępstwa. Małgorzata Kidawa-Błońska, która stała na czele zespołu przygotowującego stanowisko partii ws. aborcji zapewniła, że PO chce, aby trzy przesłanki do przerwania ciąży, które obowiązywały wcześniej, obowiązywały dalej.


twitter

PO: Odrzucamy skrajności prawicowe oraz lewicowe


– Powinniśmy zawrzeć nową umowę społeczną i odrzucić skrajności prawicowe oraz lewicowe, aby takie rozwiązania mogła zaakceptować większość Polaków. Dlatego to kobieta po konsultacji z lekarzem i psychologiem powinna móc podjąć decyzję o przerwaniu ciąży – zaznaczyła. Borys Budka dodał, że PO jest zdania, iż kobieta powinna być bezpieczna i mogła świadomie podejmować decyzję o swojej przyszłości, w tym macierzyństwie. – Nasi wyborcy oczekują od nas jasnego stanowiska. Fundamentem deklaracji jest upominanie się o podmiotowe traktowanie kobiety – powiedział. Zdaniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej dzieci w Polsce będą się rodzić, kiedy kobiety będą się czuły bezpieczne i będą miały prawo wyboru.

Pomaska: Przez ostatnie pięć lat PiS odbierał Polkom ich prawa


– W ostatnim czasie PiS rękami TK zniszczył kompromis aborcyjny. On nie był idealny, ale dawał podstawowe poczucie bezpieczeństwa i nie zmuszał Polek do heroizmu. Przez ostatnie pięć lat PiS odbierał Polkom ich prawa. Na początku zabrano dostęp do antykoncepcji i in vitro, utrudniono dostęp do badań prenatalnych. PiS ma na ustach hasła aktywności prorodzinnej, a te wszystkie działania pokazują, że jest inaczej – podkreśliła Agnieszka Pomaska.

Co zawiera Pakiet Praw Kobiet?


Posłanka Izabela Leszczyna dodała, że przyjęty przez PO Pakiet Praw Kobiet zakłada przede wszystkim bezpieczeństwo kobiet czyli m.in. gwarancję przez państwo dostępu do edukacji seksualnej, antykoncepcji oraz antykoncepcji awaryjnej, a także finansowanie przez państwo badań prenatalnych oraz zapewnienie wsparcia dla rodzin, które wychowują niepełnosprawne dzieci oraz finansowanie in vitro.

Co z konserwatywną frakcją PO?


Informacje przekazane przez Borysa Budkę świadczą o tym, że w  zwyciężyło skrzydło liberalne. Nie wiadomo, jak na tę decyzję zareagują bardziej konserwatywni posłowie. – Jeśli moja partia by powiedziała, że aborcja na życzenie jest ok, to mnie w takiej partii nie będzie – mówił kilka dni temu Ireneusz Raś w rozmowie z RMF FM. Frakcja konserwatywna wystosowała również list, w którym zaproponowano przeprowadzenie referendum w sprawie aborcji. Napisano, że „wobec wielkiego kryzysu społecznego, spowodowanego zaostrzeniem przez PiS przepisów aborcyjnych, PO nie powinna zajmować radykalnego stanowiska i stawać się stroną w wojnie aborcyjnej, która spolaryzuje nasz kraj na wiele lat”. Pod apelem podpisało się 21 polityków.


Borys Budka w trakcie konferencji prasowej zapewnił, że w „Platformie Obywatelskiej jest miejsce dla polityków o różnych poglądach a w sprawach światopoglądowych nie będzie dyscypliny w głosowaniu”.


Czytaj też:
Grzegorz Schetyna wyśmiał pomysł Borysa Budki. „Polityczne banialuki”





Źródło

Zarząd PO przyjął stanowisko ws. aborcji. PAP: Poparł liberalizację prawa



Posłanka Platformy Obywatelskiej Agnieszka Pomaska przekazała Polskiej Agencji Prasowej, że zarząd krajowy partii przyjął w środę 17 lutego stanowisko w sprawie aborcji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że formacja Borysa Budki miała poprzeć liberalizację obecnie obowiązujących przepisów w tym zakresie. Szczegóły stanowiska mają zostać przedstawione podczas konferencji prasowej w czwartek 18 lutego. Nad jego utworzeniem pracował specjalny zespół, którym kierowała Małgorzata Kidawa-Błońska.


twitter

Co z konserwatywną frakcją PO?


Jeśli doniesienia PAP się potwierdzą, będzie to oznaczało, że w PO zwyciężyło skrzydło liberalne. Nie wiadomo, jak na tę decyzję zareagują bardziej konserwatywni posłowie. – Jeśli moja partia by powiedziała, że aborcja na życzenie jest ok, to mnie w takiej partii nie będzie – mówił kilka dni temu Ireneusz Raś w rozmowie z RMF FM. Frakcja konserwatywna wystosowała również list, w którym zaproponowano przeprowadzenie referendum w sprawie aborcji. Napisano, że „wobec wielkiego kryzysu społecznego, spowodowanego zaostrzeniem przez PiS przepisów aborcyjnych, PO nie powinna zajmować radykalnego stanowiska i stawać się stroną w wojnie aborcyjnej, która spolaryzuje nasz kraj na wiele lat”. Pod apelem podpisało się 21 polityków.

Sikorski: Spór o pietruszkę


Nieco sceptyczny był także Radosław Sikorski, który w TOK FM twierdził, że wewnętrzne spory w Platformie Obywatelskiej ws. aborcji są niepotrzebne, ponieważ w tej kadencji Sejmu możliwe jest tylko zaostrzenie prawa aborcyjnego. – Teraz jest to spór o pietruszkę. Powinniśmy się o to spierać, gdy odsuniemy PiS od władzy – tłumaczył europoseł. Sikorski dodał, że w sprawie prawa aborcyjnego nigdy w PO nie powinno być dyscypliny i każdy powinien głosować zgodnie ze swoim sumieniem.


Małgorzata Kidawa-Błońska zapewniała w wywiadach, że „nikt nie będzie wyrzucany z PO, ponieważ siłą formacji jest jej różnorodność”. Jeśli jednak część posłów należących do frakcji konserwatywnej zdecydowałaby się na odejście z partii, dla formacji Borysa Budki byłoby to spore osłabienie.


Czytaj też:
„Niedyskrecje parlamentarne”: Gowin czyści się z „pisowskości”, Komorowski: Trzaskowski albo koniec PO





Źródło

“Wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne”. Poseł PiS o dyskusji ws. dopuszczalności aborcji – Wiadomości


W środę 27 stycznia w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ub. roku ws. przepisów tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., w Monitorze Polskim opublikowano następnie jego uzasadnienie.

“Bezpieczeństwo rodzin nie jest zagrożone”. Poseł PiS o debacie w PE nad orzeczeniem TK ws. aborcji

Robert Gontarz podkreślał, że kwestia ochrony życia od poczęcia jest w sposób jasny ujęta w zapisach polskiego prawa. – Zgodnie z art. 36. konstytucji, który stanowi, że Rzeczpospolita zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia, trzeba zapewnić ją także dzieciom, które są poczęte. Ktoś może zapytać, czy dziecko poczęte jest człowiekiem, pragnę zwrócić uwagę, chociażby na ustawę z 6 stycznia 2000 roku o Rzeczniku Praw Dziecka, która stanowi, że dzieckiem jest człowiek od poczęcia do pełnoletności, więc prawo jasno wskazuje, że dzieci poczęte są dziećmi, że są ludźmi, a nie tak jak niektórzy próbują mówić, że to jest jakiś płód, który nie ma prawnej osobowości. Zresztą kwestia dziedziczenia też jasno wskazuje na to, dzieci poczęte, w łonie matki, są obywatelami Polski, bo mogą już dziedziczyć – zwracał uwagę poseł.

Gabriela Lenartowicz pytana o stanowisko Platformy Obywatelskiej w kwestii wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdziła, że można je będzie sformułować, jeśli pojawią się nowe uregulowania prawne. – To z inicjatywy rządzących, posłów, którzy podpisali wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, Polki i Polacy muszą konsumować to kuriozalne pseudoorzeczenie (…) należy oczekiwać, że jakaś inicjatywa ustawodawcza znajdzie się w lasce marszałkowskiej i wtedy będziemy debatować – powiedziała.

– Jeśli chodzi o Platformę Obywatelską, której jestem członkiem, mamy pełną świadomość, że w obecnym składzie Sejmu żadne rozwiązania cywilizacyjne, które byśmy chcieli złożyć, które humanizują kwestię ochrony życia, nie znajdą większości. Jedyna inicjatywa, jakiej możemy się spodziewać, to kwestii raczej zaostrzenia tej sytuacji i tu na pewno nie będzie naszej zgody – mówiła poseł, która oceniła także, że kwestia aborcji została sztucznie wygenerowana w odpowiedzi na problemy pandemiczne, gospodarcze i polityczne opcji rządzącej.

Posłuchaj

21:35 PR24_mp3 2021_02_15-08-06-35.mp3 15.02.2021 (Polskie Radio 24 / Dwie strony)

TK wskazał w uzasadnieniu, że prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu nie jest wystarczające dla dopuszczalności aborcji. Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, co TK w październiku uznał za niekonstytucyjne.

Czytaj także:

Więcej w zapisie audycji

***

Audycja: Temat dnia / Gość PR24

Prowadzący: Mirosław Skowron

Goście: Gabriela Lenartowicz (Platforma Obywatelska), Robert Gontarz (PiS)

Godzina emisji: 14.38

PR24/ka





Źródło

“Wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne”. Poseł PiS o dyskusji ws. dopuszczalności aborcji – Wiadomości


W środę 27 stycznia w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ub. roku ws. przepisów tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., w Monitorze Polskim opublikowano następnie jego uzasadnienie.

“Bezpieczeństwo rodzin nie jest zagrożone”. Poseł PiS o debacie w PE nad orzeczeniem TK ws. aborcji

Robert Gontarz podkreślał, że kwestia ochrony życia od poczęcia jest w sposób jasny ujęta w zapisach polskiego prawa. – Zgodnie z art. 36. konstytucji, który stanowi, że Rzeczpospolita zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia, trzeba zapewnić ją także dzieciom, które są poczęte. Ktoś może zapytać, czy dziecko poczęte jest człowiekiem, pragnę zwrócić uwagę, chociażby na ustawę z 6 stycznia 2000 roku o Rzeczniku Praw Dziecka, która stanowi, że dzieckiem jest człowiek od poczęcia do pełnoletności, więc prawo jasno wskazuje, że dzieci poczęte są dziećmi, że są ludźmi, a nie tak jak niektórzy próbują mówić, że to jest jakiś płód, który nie ma prawnej osobowości. Zresztą kwestia dziedziczenia też jasno wskazuje na to, dzieci poczęte, w łonie matki, są obywatelami Polski, bo mogą już dziedziczyć – zwracał uwagę poseł.

Gabriela Lenartowicz pytana o stanowisko Platformy Obywatelskiej w kwestii wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdziła, że można je będzie sformułować, jeśli pojawią się nowe uregulowania prawne. – To z inicjatywy rządzących, posłów, którzy podpisali wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, Polki i Polacy muszą konsumować to kuriozalne pseudoorzeczenie (…) należy oczekiwać, że jakaś inicjatywa ustawodawcza znajdzie się w lasce marszałkowskiej i wtedy będziemy debatować – powiedziała.

– Jeśli chodzi o Platformę Obywatelską, której jestem członkiem, mamy pełną świadomość, że w obecnym składzie Sejmu żadne rozwiązania cywilizacyjne, które byśmy chcieli złożyć, które humanizują kwestię ochrony życia, nie znajdą większości. Jedyna inicjatywa, jakiej możemy się spodziewać, to kwestii raczej zaostrzenia tej sytuacji i tu na pewno nie będzie naszej zgody – mówiła poseł, która oceniła także, że kwestia aborcji została sztucznie wygenerowana w odpowiedzi na problemy pandemiczne, gospodarcze i polityczne opcji rządzącej.

Posłuchaj

21:35 PR24_mp3 2021_02_15-08-06-35.mp3 15.02.2021 (Polskie Radio 24 / Dwie strony)

TK wskazał w uzasadnieniu, że prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu nie jest wystarczające dla dopuszczalności aborcji. Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, co TK w październiku uznał za niekonstytucyjne.

Czytaj także:

Więcej w zapisie audycji

***

Audycja: Temat dnia / Gość PR24

Prowadzący: Mirosław Skowron

Goście: Gabriela Lenartowicz (Platforma Obywatelska), Robert Gontarz (PiS)

Godzina emisji: 14.38

PR24/ka





Źródło

Katarzyna Piekarska: nie ma powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego – Polskie Radio 24


Członkowie zarządu Platformy Obywatelskiej w rozmowie z Polską Agencją Prasową powiedzieli, że nie ma obecnie powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego, a obecnie obowiązująca ustawa powinna być zliberalizowana. Jak podaje PAP, wśród działaczy przeważa pogląd, że dobrym rozwiązaniem byłaby legalna aborcja do 12. tygodnia, jednak pod pewnymi warunkami.

Lewica proponuje “ustawę ratunkową”. Joanna Lichocka: chcą doprowadzić do aborcji na życzenie

“Problem po stronie PiS”

Kazimierz Kleina z Platformy Obywatelskiej powiedział, że nowe pomysły dotyczące aborcji nie mają szans na wcielenie w życie, a obowiązek rozwiązania tego problemu leży po stronie rządzących. – Projektom zaostrzającym aborcję daleko do tego, żeby można było wcielić je w życie. Dzisiaj rozwiązanie tego problemu nie leży po stronie PO, ale po stronie PiS. Mimo tego, że są różne pomysły, to nie jest nasz problem – zaznaczył.

Czytaj także:

Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył, że największa partia opozycyjna jest przywiązana do tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 roku. – Jesteśmy przywiązani do kompromisu aborcyjnego z początku lat 90. Uważamy, że te zapisy dobrze służyły Polsce. Wiadomo, że były one krytykowane. Osobiście jestem przeciwnikiem aborcji, ale uważam, że to, co zostało wypracowane wtedy, powinno być ważne także dziś – ocenił.

– Na rządzących ciąży obowiązek przygotowania przepisów w ten sposób, żeby nie kłóciły społeczeństwa, a jednocześnie były przepisami, które bronią życia. Tak jak było do tej pory – dodał polityk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy

Posłuchaj
21:03 PR24_mp3 2021_02_05-15-07-38.mp3 Kazimierz Kleina z PO o przepisach dotyczących aborcji (“Gość PR 24”)

***

Tytuł audycji: “Temat dnia/Gość PR24
Prowadzący: Magdalena Złotnicka
Gość: Kazimierz Kleina (senator, Koalicja Obywatelska)
Data emisji: 05.02.2021
Godzina emisji: 15:07

dz





Źródło

Katarzyna Piekarska: nie ma powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego – Wiadomości


Członkowie zarządu Platformy Obywatelskiej w rozmowie z Polską Agencją Prasową powiedzieli, że nie ma obecnie powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego, a obecnie obowiązująca ustawa powinna być zliberalizowana. Jak podaje PAP, wśród działaczy przeważa pogląd, że dobrym rozwiązaniem byłaby legalna aborcja do 12. tygodnia, jednak pod pewnymi warunkami.

Lewica proponuje “ustawę ratunkową”. Joanna Lichocka: chcą doprowadzić do aborcji na życzenie

“Problem po stronie PiS”

Kazimierz Kleina z Platformy Obywatelskiej powiedział, że nowe pomysły dotyczące aborcji nie mają szans na wcielenie w życie, a obowiązek rozwiązania tego problemu leży po stronie rządzących. – Projektom zaostrzającym aborcję daleko do tego, żeby można było wcielić je w życie. Dzisiaj rozwiązanie tego problemu nie leży po stronie PO, ale po stronie PiS. Mimo tego, że są różne pomysły, to nie jest nasz problem – zaznaczył.

Czytaj także:

Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył, że największa partia opozycyjna jest przywiązana do tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 roku. – Jesteśmy przywiązani do kompromisu aborcyjnego z początku lat 90. Uważamy, że te zapisy dobrze służyły Polsce. Wiadomo, że były one krytykowane. Osobiście jestem przeciwnikiem aborcji, ale uważam, że to, co zostało wypracowane wtedy, powinno być ważne także dziś – ocenił.

– Na rządzących ciąży obowiązek przygotowania przepisów w ten sposób, żeby nie kłóciły społeczeństwa, a jednocześnie były przepisami, które bronią życia. Tak jak było do tej pory – dodał polityk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy

Posłuchaj
21:03 PR24_mp3 2021_02_05-15-07-38.mp3 Kazimierz Kleina z PO o przepisach dotyczących aborcji (“Gość PR 24”)

***

Tytuł audycji: “Temat dnia/Gość PR24
Prowadzący: Magdalena Złotnicka
Gość: Kazimierz Kleina (senator, Koalicja Obywatelska)
Data emisji: 05.02.2021
Godzina emisji: 15:07

dz





Źródło