Platforma o aborcji: zero zadowolonych, sprzeciw konserwatystów, wolne pole w centrum i na prawicy Warszawa


Wszystko wskazuje na to, że Platforma Obywatelska, formułując nowe stanowisko w kwestii aborcji, zafundowała sobie następny kłopot po fali poselskich odejść – rzeczywistych lub wciąż tylko planowanych do Ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni. Pomysł właśnie zgłoszony okazuje się na tyle mało konkretny, że praktycznie nie ma zwolenników. Buntują się za to platformiani konserwatyści. 

Dotychczas Koalicja Obywatelska – Platforma Obywatelska przedstawiała się jako zwolenniczka podtrzymania kompromisu aborcyjnego, przyjętego w Polsce na początku lat 90, kiedy rządziła szeroka koalicja postsolidarnościowa od Unii Demokratycznej po Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. Kompromis polegał na jednoczesnej rezygnacji z aborcji na życzenie, na którą obowiązujące prawo zezwalało od 1956 r. oraz z pomysłu karania kobiet, przewijającego się przez pierwsze antyaborcyjne projekty. Wprawdzie później SLD zgodę na aborcję “z przyczyn społecznych” w Sejmie przywrócił, ale zakwestionował to z kolei Trybunał Konstytucyjny, wtedy jeszcze od polityków niezależny i sprawa wróciła do punktu wyjścia to jest do wynegocjowanego żmudnie kompromisu. Naruszył go dopiero niedawny wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, po faktycznym przejęciu tego gremium przez PiS (zasiada w nim m.in. dawny prokurator stanu wojennego i realizator tego, co rządzący nazywają reformą wymiaru sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz), ograniczający nawet krótką listę wyjątków, w których można legalnej aborcji dokonać: utrzymano możliwość zabiegu gdy ciąża pozostaje efektem przestępstwa, skreślono tzw. aborcję eugeniczną.

Wygodna okazywała się więc pozycja obrońców historycznego kompromisu aborcyjnego, którą PO-KO do czwartku zajmowała. Nagle jednak wyłoniło się nowe stanowisko, noszące znamiona odwetu na PiS: skoro rządzący kompromisu nie respektują, Platforma również nie zamierza się go trzymać. Tyle, że utrudni to PO-KO odgrywanie roli siły umiarkowanej, centrowej i zdroworozsądkowej. 

Nowy zamysł PO zakłada możliwość dokonania aborcji wtedy, gdy sytuacja kobiety jest trudna, po obligatoryjnej konsultacji z psychologiem i lekarzem.

Rozwiązanie to wzorowane jest na niemieckim, gdzie wprowadzili je chadecy, pragnący odwieść kobiety od zamiaru dokonywania aborcji poprzez mnożenie drobiazgowych wymogów, których przedtem muszą dopełnić.

Zwolenników aborcji na życzenie to nie zadowoli. Umiarkowanym utrudni sympatyzowanie z PO jako partią środka. Konserwatystów zaś rozjuszyły propagowane przez PO obecne rozwiązania.

Zwłaszcza, że nadano im niezręczną formę, przekaz wydaje się daleki od jednoznaczności. Inni stanowiska formułują jaśniej: Polskie Stronnictwo Ludowe opowiada się za referendum w tej kwestii, Lewica za aborcją na życzenie, chociaż posłanka Anna Maria Żukowska ciska się strasznie, gdy dziennikarze tak to nazywają. Konfederacja mówi o potrzebie pomocy dla rodziny. Zaś wiele posłanek PiS żałuje, że wcześniej wsparło ograniczenie i tak krótkiej listy legalnych aborcyjnych wyjątków, bo w oczach rosnącego od jesieni w siłę “ruchu ośmiu gwiazdek” zaliczone przez to zostały do wrogów kobiet.

W samej PO oponentom patronuje znany zwykle z pragmatyzmu poprzedni szef ugrupowania Grzegorz Schetyna. Nie bez racji argumentuje, że skoro przedtem wykładnię tych trudnych spraw dawała Rada Krajowa, to teraz nie powinien tego czynić zarząd partii.

Nieoficjalnie wiadomo, że Platformę opuścić może Ireneusz Raś, konserwatysta i wieloletni poseł, również obecnej kadencji. 

Nikt zaś nie przybędzie tylko z powodu, że PO sformułowało takie stanowisko. I to główny jego mankament.

Zapewne lepiej było milczeć, żeby… już więcej nie tracić. 

Działania PO, zbliżające partię do lewej flanki polskiej polityki, całkiem wbrew jej tradycji, obywatelskiej i wielowątkowej, liberalnej i konserwatywnej równocześnie – otwierają konkurentom przestrzeń do działania. Otwarte zostaje pole na prawicy i w centrum.

Skorzysta na tym z pewnością Szymon Hołownia, zanim zajął się polityką renomowany dziennikarz katolicki. Również Jarosław Gowin, jeśli miałby z gronem 12 posłów, którzy poparli go w sporze o władzę w Porozumieniu z Adamem Bielanem, opuścić parlamentarną reprezentację PiS – uzbiera na klub (do tego potrzeba piętnastu) wśród rozczarowanych z Platformy.

Zyska nawet PiS, zakulisowy autor obecnej awantury wokół aborcji, bo w inwencję samej magister Przyłębskiej nikt nie wierzy. Jednak arytmetyka sprzyja partii rządzącej, bo zwolenników utrzymania zakazu aborcji wedle sondaży jest więcej niż wyborców tego ugrupowania. Elektorat zwycięzców wyborów z 2019 stopniał przez półtora roku jakie od nich minęły aż o jedną trzecią.  

Wygląda więc na to, że najnowszy ruch Platformy przyniesie korzyść wszystkim poza nią samą…

CZYTAJ RÓWNIEŻ:




Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu:
Platforma o aborcji: zero zadowolonych, sprzeciw konserwatystów, wolne pole w centrum i na prawicy.



Źródło

PO za liberalizacją prawa aborcyjnego. Budka przedstawił szczegóły



Borys Budka przekazał podczas konferencji prasowej w czwartek 18 lutego, że zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej przyjął stanowisko ws. aborcji. Politycy PO poinformowali, że aborcja powinna być dostępna w szczególnie trudnych warunkach osobistych kobiety po konsultacjach z lekarzem i psychologiem. Terminacja ciąży byłaby możliwa do 12. tygodnia ciąży. Jest to bardzo duża zmiana, ponieważ do tej pory Platforma Obywatelska opowiadała się za zawartym w 1993 roku tzw. kompromisem aborcyjnym, który dopuszczał aborcję w przypadku zagrożenia zdrowia i życia kobiety, ciężkiego uszkodzenia płodu oraz gdy ciąża jest skutkiem przestępstwa. Małgorzata Kidawa-Błońska, która stała na czele zespołu przygotowującego stanowisko partii ws. aborcji zapewniła, że PO chce, aby trzy przesłanki do przerwania ciąży, które obowiązywały wcześniej, obowiązywały dalej.


twitter

PO: Odrzucamy skrajności prawicowe oraz lewicowe


– Powinniśmy zawrzeć nową umowę społeczną i odrzucić skrajności prawicowe oraz lewicowe, aby takie rozwiązania mogła zaakceptować większość Polaków. Dlatego to kobieta po konsultacji z lekarzem i psychologiem powinna móc podjąć decyzję o przerwaniu ciąży – zaznaczyła. Borys Budka dodał, że PO jest zdania, iż kobieta powinna być bezpieczna i mogła świadomie podejmować decyzję o swojej przyszłości, w tym macierzyństwie. – Nasi wyborcy oczekują od nas jasnego stanowiska. Fundamentem deklaracji jest upominanie się o podmiotowe traktowanie kobiety – powiedział. Zdaniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej dzieci w Polsce będą się rodzić, kiedy kobiety będą się czuły bezpieczne i będą miały prawo wyboru.

Pomaska: Przez ostatnie pięć lat PiS odbierał Polkom ich prawa


– W ostatnim czasie PiS rękami TK zniszczył kompromis aborcyjny. On nie był idealny, ale dawał podstawowe poczucie bezpieczeństwa i nie zmuszał Polek do heroizmu. Przez ostatnie pięć lat PiS odbierał Polkom ich prawa. Na początku zabrano dostęp do antykoncepcji i in vitro, utrudniono dostęp do badań prenatalnych. PiS ma na ustach hasła aktywności prorodzinnej, a te wszystkie działania pokazują, że jest inaczej – podkreśliła Agnieszka Pomaska.

Co zawiera Pakiet Praw Kobiet?


Posłanka Izabela Leszczyna dodała, że przyjęty przez PO Pakiet Praw Kobiet zakłada przede wszystkim bezpieczeństwo kobiet czyli m.in. gwarancję przez państwo dostępu do edukacji seksualnej, antykoncepcji oraz antykoncepcji awaryjnej, a także finansowanie przez państwo badań prenatalnych oraz zapewnienie wsparcia dla rodzin, które wychowują niepełnosprawne dzieci oraz finansowanie in vitro.

Co z konserwatywną frakcją PO?


Informacje przekazane przez Borysa Budkę świadczą o tym, że w  zwyciężyło skrzydło liberalne. Nie wiadomo, jak na tę decyzję zareagują bardziej konserwatywni posłowie. – Jeśli moja partia by powiedziała, że aborcja na życzenie jest ok, to mnie w takiej partii nie będzie – mówił kilka dni temu Ireneusz Raś w rozmowie z RMF FM. Frakcja konserwatywna wystosowała również list, w którym zaproponowano przeprowadzenie referendum w sprawie aborcji. Napisano, że „wobec wielkiego kryzysu społecznego, spowodowanego zaostrzeniem przez PiS przepisów aborcyjnych, PO nie powinna zajmować radykalnego stanowiska i stawać się stroną w wojnie aborcyjnej, która spolaryzuje nasz kraj na wiele lat”. Pod apelem podpisało się 21 polityków.


Borys Budka w trakcie konferencji prasowej zapewnił, że w „Platformie Obywatelskiej jest miejsce dla polityków o różnych poglądach a w sprawach światopoglądowych nie będzie dyscypliny w głosowaniu”.


Czytaj też:
Grzegorz Schetyna wyśmiał pomysł Borysa Budki. „Polityczne banialuki”





Źródło

PO za liberalizacją prawa aborcyjnego



Politycy PO spierają się o linię partii ws. aborcji. Małgorzata Kidawa-Błońska stoi na czele zespołu, który ma wypracować wspólne stanowisko Platformy Obywatelskiej w sprawie aborcji.


W rozmowie z Radiem Zet Kidawa-Błońska przyznała niedawno, że Platforma zapewne opowie się za liberalizacją obecnych przepisów. Polityk podkreśliła, że jej partia na pewno opowiada się co najmniej za przywróceniem tzw. kompromisu.


– Zgadzamy się, że przesłanki, które były w poprzedniej umowie społecznej muszą być przywrócone. Rozważamy czwartą przesłankę, żeby kobieta miała prawo wyboru w trudnej sytuacji pod pewnymi warunkami – stwierdziła.


Z kolei jak ustalił serwis Interia, grupa 21 posłów sprzeciwia się pomysłowi opowiedzenia się za liberalizacją prawa aborcyjnego. W stanowisku polityków, do którego dotarł serwis, przedstawiono dwa postulaty: sprzeciw wobec aborcji na życzenie oraz propozycję przeprowadzenia referendum w tej sprawie. “To nie jest stanowisko zbuntowanego skrzydła tylko środka i większości PO” – napisał Andrzej Halicki.


Jednak Polska Agencja Prasowa informuje na Twitterze, że PO tak czy inaczej zapewne opowie się za liberalizacją prawa do przerywania ciąży. “Wiele wskazuje na to, że zarząd PO opowie się w środę za liberalizacją prawa do aborcji; tę opcję – jak wynika z informacji PAP – popiera obecnie większość członków władz Platformy” – przekazała agencja na Twitterze.


twitterCzytaj też:
Dziennikarz TVN: KO strzela sobie właśnie w kolano
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz chce referendum ws. aborcji. Mocna odpowiedź Siarkowskiej





Źródło

Gasiuk-Pihowicz: „Mówię stanowcze NIE referendum ws. aborcji”. Czyżby obawiała się wyniku?


Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz (Koalicja Obywatelska) mówi stanowcze “nie” organizowaniu referendum w sprawie aborcji. – Bo dobrze wiecie, że takie referendum byłoby dla was klęską – odpowiadają internauci, wskazując, że “podstawowe prawo człowieka to prawo do życia”. W największym ugrupowaniu opozycyjnym trwa światopoglądowy spór.

Platforma Obywatelska jest mocno podzielona w kwestii stanowiska dotyczącego aborcji. Coraz mocniej swoje zdanie akcentuje grupa, która uważa, że Platforma powinna, tak jak dotychczas, zająć “rozsądne, centrowe stanowisko”. Konserwatyści w swej propozycji sprzeciwiają się więc z jednej strony zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego, z drugiej – koncepcjom wprowadzenia “aborcji na życzenie”.

Jednym z posłów o takich poglądach jest Czesław Mroczek. Uważa on, że w propozycji “konserwatywnego skrzydła PO” znalazł się także postulat zorganizowania w Polsce referendum dotyczącego prawa do aborcji.

Jest też druga grupa posłów PO i koncepcja liberalna, zgodnie z którą aborcja powinna być dopuszczalna do końca 12 tygodnia ciąży przy wsparciu lekarza czy psychologa. 

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz, która reprezentuje liberalne podejście do kwestii aborcji, na Twitterze sprzeciwiła się dziś organizowaniu referendum. 

– Mówię stanowcze nie referendum ws aborcji. O prawach człowieka nie powinno się decydować w referendum. Kobiety mają prawo do decydowania o swoim życiu i zdrowiu – w tym o przerywaniu ciąży

– napisała na Twitterze. Warto dodać, że w przypadku zagrożenia życia kobiety, przeprowadzenie aborcji jest – zgodnie z przepisami – dopuszczalne. 

W odpowiedzi komentatorzy na Twitterze uznali, że sprzeciw wobec referendum może być podyktowany… obawą o wynik. Mogłoby się bowiem okazać, że przeciwników aborcji jest w Polsce zdecydowanie więcej. “Podstawowe prawo człowieka to prawo do życia” – piszą internauci.

 





Źródło

Jakie jest stanowisko PO ws. aborcji? Agnieszka Pomaska zabrała głos


Agnieszka Pomaska była gościem programu “Newsroom” Wirtualnej Polski. Posłanka przekazała, jakie jest stanowisko Platformy Obywatelskiej ws. aborcji. – Nie ma kompromisu, więc nie ma już powrotu do kompromisu. Potrzebna jest nowa umowa społeczna. Myślę, że w tym tygodniu Platforma Obywatelska podejmie w tej sprawie decyzję i ją ogłosi – przekazała polityczka. – Ja będę zachęcała do tego, żeby w naszej propozycji znalazły się takie elementy jak: edukacja seksualna, antykoncepcja, antykoncepcja awaryjna, przywrócenie bezpłatnego programu in vitro – przekazała Pomaska. – Drugą częścią tej umowy społecznej powinno być bardziej liberalne podejście do kwestii przerywania ciąży – dodała posłanka. Agnieszka Pomaska była także dopytywana o możliwość wykonywania aborcji do 12. tygodnia życia. – Ja jestem zwolenniczką tego, żeby kobieta decydowała o aborcji i miała możliwość przerwania ciąży – odpowiedziała polityczka. – Aborcja nie jest życzeniem kobiety. To nie jest tak, jak niektórzy, zwłaszcza panowie, lubią mówić, że kobieta gdzieś z ulicy wejdzie sobie do gabinetu i zażyczy sobie aborcji. Wiemy, że to tak nie wygląda – dodała posłanka i przekazała, że nie wyobraża sobie referendum w tej sprawie.



Źródło

Sprawa aborcji podzieliła Platformę. Konserwatywni politycy mają już gotowe stanowisko


Konserwatywne skrzydło Platformy Obywatelskiej zabrało zdecydowany głos w toczącym się wewnątrz partii sporze o ostateczny jej stosunek do kwestii aborcji. W skierowanym do zarządu partii oświadczeniu sprzeciwili się radykalizacji “centrowego” stanowiska. Rzecznik PO, Jan Grabiec, przyznał, że dokument zna od kilku dni. – Niezależnie od tego, jakie stanowisko ogłosi PO jako cała partia, konserwatyści będą mogli zachować swój pogląd i pozostać w partii oraz klubie – powiedział Grabiec.

Sprawa aborcji jest jednym z głównych tematów spornych wśród polityków Platformy Obywatelskiej. Do wypracowania spójnego stanowiska powołano nawet zespół, na którego czele stanęła Małgorzata Kidawa-Błońska. Wczoraj, w Radiu ZET, przedstawiła ona propozycję “czwartej przesłanki aborcyjnej”, polegającej na tym, że “kobieta miałaby prawo wyboru w trudnej sytuacji pod pewnymi warunkami”.


PO planuje “czwartą przesłankę” aborcyjną

– Żeby decydując się na to [na aborcję], kobieta wiedziała, na co się decyduje. Żeby porozmawiała ze swoim lekarzem, z innym lekarzem. Żeby miała pełną wiedzę, czym to skutkuje dla niej. Żeby miała możliwość porozmawiania z psychologiem, bo chcielibyśmy, żeby to była decyzja tej kobiety, niewymuszona czasami przez rodzinę, przez najbliższych. Żeby wiedziała, że jeśli jest w trudnej sytuacji, to państwo jej pomoże – tłumaczyła Kidawa-Błońska.

Wcześniej z ust niektórych polityków partii padały opinie, że PO byłaby skłonna poprzeć aborcję do 12 tygodnia ciąży. 

Konserwatyści mówią “pas”

Jak informuje portal interia.pl, tym razem wyraźnie wybrzmiał głos konserwatywnego skrzydła Platformy. 

Redakcja dotarła do stanowiska “konserwatystów”, które przedstawią na nadchodzącym posiedzeniu zarządu partii. 

Konserwatyści nie akceptują koncepcji “czwartej przesłanki” i są zdania, że liberalizacja w podejściu ugrupowania do sprawy aborcji spowoduje jeszcze większy rozłam i kolejne odejścia z PO. Są przeciwni zaostrzaniu dotychczasowego “centrowego” stanowiska. Dwa kluczowe pomysły grupy konserwatywnej to – jak wskazuje interia.pl – “sprzeciw wobec aborcji na życzenie i propozycja referendum”. 

Pod stanowiskiem podpisało się 21 polityków, w tym Waldy Dzikowski, Cezary Grabarczyk, Antoni Mężydło, Jan Olbrycht, Ireneusz Raś, Bogusław Sonik czy Paweł Zalewski.

Nie ma zgody

Pogląd zbliżony do opinii zawartych w oświadczeniu przedstawił dziś jeden z jego sygnatariuszy, Ireneusz Raś. Na antenie TV Republika przyznał, że jego zdaniem, złe było naruszenie tzw. kompromisu aborcyjnego, a on sam jest przeciwnikiem aborcji na życzenie i nie wyobraża sobie, by poparła to Platforma Obywatelska jako partia.

– Będę komentować, jeśli Kidawa-Błońska podejmie w tej kwestii opinię dla zarządu i po stanowisku Zarządu Krajowego. Zapewniam, że dyskusja będzie rzetelna, a mój głos będzie tam reprezentowany bardzo mocno

– powiedział Raś.


“Składanie oferty bez uprzedzenia budzi nieufność”. Dyduch (Lewica) wypisuje się z Koalicji 276

Po przeciwnej stronie sporu o sprawę aborcji w PO staje m.in. posłanka Agnieszka Pomaska. W jej ocenie, aborcja “powinna być dopuszczalna do końca 12 tygodnia ciąży przy wsparciu lekarza czy psychologa”, a w samej partii ma być sporo osób, które takie rozwiązanie popierają.

– Dużo więcej jest dzisiaj osób takich, które rozumieją, że nie ma już dzisiaj kompromisu, bo kompromis został złamany przez partię rządzącą i potrzeba nowej umowy społecznej

– stwierdziła Pomaska. “Nowa umowa społeczna” ma być stanowiskiem liberalnej części PO.

Nie będzie dyscypliny

W Polsat News, rzecznik partii, Jan Grabiec, został zapytany o list konserwatystów. Przyznał, że oświadczenie to znane jest już “od kilku dni”. Zapewnił, że Platforma “w sprawach światopoglądowych nie będzie narzucać dyscypliny podczas głosowań w Sejmie i Senacie”.

– Trudno wymagać od kogoś, by głosował niezgodnie ze swoim sumieniem. Niezależnie od tego, jakie stanowisko ogłosi PO jako cała partia, konserwatyści będą mogli zachować swój pogląd i pozostać w partii oraz klubie

– powiedział Grabiec.

Za kilka dni – zdaniem rzecznika – mamy poznać spójne stanowisko Platformy Obywatelskiej ws. aborcji.



Źródło

Opowiadam się za wyborem kobiety, ale nie za nieskrępowaną aborcją na życzenie



Przypomnijmy, że w sobotę odbyła się konferencja lidera PO Borysa Budki i prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, na której politycy przedstawili plan zmian. Głównymi założeniami programowymi, jakie przedstawiono na konferencji są: likwidacja TVP Info, likwidacja Funduszu Kościelnego, zmiany w konstytucji pozwalające na odwołanie posła lub senatora w wyniku referendum, zwiększenie budżetu na służbę zdrowia, ochrona środowiska, czy ponowne powołanie KRS i TK.


Jak wynika z informacji „Wprost”, nie zdecydowano się jednak na poruszenie na konferencji tematu aborcji, gdyż w partii nie ma zgodności w tej sprawie. Zaważyć miał list posła Ireneusza Rasia, który jest przeciwnikiem liberalizacji prawa aborcyjnego. „Budka wymiękł” – mówi „Wprost” jeden z polityków PO.

Borys Budka: Opowiadam się za prawem wyboru kobiety, ale…


O ten wątek lider PO był pytany w sobotnim wydaniu „Faktów po Faktach” w TVN24. – Platforma Obywatelska w przyszłym tygodniu zaprezentuje cały pakiet wsparcia dla kobiet. Rozwiązania, które traktują tę sprawę w sposób kompleksowy i będzie tam również stanowisko jeżeli chodzi o aborcję, ale raz jeszcze podkreślam, że jeżeli ktoś tak, jak Ireneusz Raś, będzie miał inny pogląd, to jest dla niego miejsce w Platformie. Dlaczego? Dlatego, że my cenimy wolność wyboru i zawsze tak było w Platformie. Nigdy nie będzie dyscypliny w sprawach światopoglądowych – mówił.


A jakie jest stanowisko Budki w sprawie aborcji? – Osobiście opowiadam się za prawem wyboru kobiety. Nie za nieskrępowaną aborcją na życzenie, bo myślę, że żadna kobieta nie traktuje tego w ten sposób. Ale podmiotowość kobiety jest najważniejsza – powiedział. – Sam nie miałbym problemu, by uznać prawo do wyboru kobiety – dodał, dopytywany, czy zagłosowałby za liberalizacją.


Czytaj też:
Koalicja 276. Pierwsze komentarze z szeregów PiS. Fogiel kpi z nowego pomysłu PO





Źródło

Rafał Grupiński, poznański poseł KO: Główny nurt Platformy popiera mądrą liberalizację prawa aborcyjnego



Błażej Dąbkowski

– Jestem za liberalizacją prawa w tym zakresie i przyjęciem jedynie dodatkowego przepisu, dzięki któremu przed podjęciem tej zawsze trudnej decyzji, kobieta czy rodzina będzie mogła liczyć na rozmowę z psychologiem, a jeśli jest osobą wierzącą, z duchownym swojego wyznania – tłumaczy w rozmowie z “Głosem Wielkopolskim” Rafał Grupiński, poznański poseł Koalicji Obywatelskiej i szef wielkopolskich struktur Platformy Obywatelskiej.

W czwartek na twitterowym profilu PO pojawił się enigmatyczny wpis o treści „Czas na zmiany”. Udostępnił go Borys Budka, komentując “Sprawa jest poważna, nie lekceważę jej”. Jednocześnie pojawiły się informacje, że w sobotę poznamy nowe założenia programowe partii.

Rafał Grupiński: Wpis, jak sam pan zauważył, oznacza zapowiedź wydarzenia bez zdradzania szczegółów, czyli ma być niespodzianką. W czwartek widziałem się z Borysem Budką oraz Tomaszem Siemoniakiem, ale rozmawialiśmy jedynie o kwestii nowej deklaracji ideowej oraz zespole Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, który ma wypracować stanowisko w sprawie aborcji. Przewodniczący nie wspomniał o głośnym już dziś tłicie.

Czy w sobotę przedstawicie swoje stanowisko dotyczące właśnie aborcji?

Nie sądzę, tym bardziej, że zespół Kidawy-Błońskiej powstał niedawno.

To jak to w końcu będzie z Platformą i aborcją? Poseł Ireneusz Raś straszy, że jeśli opowiecie się za liberalizacją, będzie to koniec Platformy, a grupa konserwatystów opuści jej szeregi.

Poseł Raś zachowuje się niezbyt rozsądnie, zwłaszcza jeśli mówi, że rozdział państwa od Kościoła będzie dla nas samobójstwem. Jeśli ktoś powtarza takie tezy, nie zna po prostu konstytucji, w której ten rozdział jest w sposób czytelny zapisany. Powiemy to ponownie w naszej deklaracji, mocniej akcentując ową „autonomię”, jak nazywa to konstytucja, używając formuły „rozdział od”. Nie wszyscy konserwatyści w PO wspierają wypowiedzi Ireneusza Rasia, część z nich jest niezadowolona z takiego stawiania sprawy, bo zauważa, że nie możemy w tak publiczny sposób blokować zmian, w sytuacji, w której ich bardzo potrzebujemy.

Więc jak ten pogląd na aborcję będzie się w Platformie kształtował? Brakuje jednoznacznego stanowiska partii w tej konkretnej sprawie.

Sam jestem za liberalizacją prawa w tym zakresie i przyjęciem jedynie dodatkowego przepisu, dzięki któremu przed podjęciem tej zawsze trudnej decyzji, kobieta czy rodzina będzie mogła liczyć na rozmowę z psychologiem, a jeśli jest osobą wierzącą, z duchownym swojego wyznania.

Czyli wariant niemiecki.

Nie aż tak restrykcyjny w szczegółach prawnych, więc powiedzmy, że najbliższy jest mi model, w którym terminacja ciąży jest dozwolona do 12. tygodnia. Taki zabieg mógłby się odbywać także z ważnych przyczyn psychologicznych, więc dotyczyłby bezpośrednio zdrowia oraz kondycji kobiety.

Zobacz też: Aborcja w Polsce – najczęstsze przyczyny legalnych zabiegów przeprowadzonych w 2019 r.

Czy Pana pogląd jest już powszechny w Platformie? Jak obecnie wygląda ten podział w partii na zwolenników i przeciwników liberalizacji przepisów?

Myślę, że jest on do przyjęcia także przez część konserwatystów, choć nie ma ich aż tak wielu w PO jak przed laty. Nie patrząc na skrzydła, główny nurt Platformy popiera mądrą liberalizację i depenalizację w tej kwestii.

Ta zmiana stanowiska to bardziej efekt “dokręcania śruby” przez PiS czy raczej efekt ewolucji PO?

Raczej to drugie. Przecież w Parlamencie Europejskim jesteśmy częścią Europejskiej Partii Ludowej złożonej z partii chadeckich, które w większości podejmowały się liberalizacji prawa aborcyjnego. Proszę jednak zauważyć, że Platforma wcześniej broniła kompromisu, głównie dlatego, by nie został on naruszony w stronę restrykcyjną. Z drugiej strony, nie chcieliśmy też przechylać tego wahadła w lewo, mimo panowania w większości PO liberalnego poglądu, aby nie poszło ono później kosztem kobiet w prawo tak, jak to zrobił PiS w tej chwili. Kompromis niestety był w pewnym sensie i tak fikcją, bo przecież w wielu miejscach nie chciano dokonywać zabiegów, nawet jeśli były one zgodne z prawem. Wykręcano się np. klauzulą sumienia, choć w tym przypadku najważniejsze powinno być zdrowie i życie kobiety.

Waldemar Wylegalski – Nie uważam, by referendum w sprawach światopoglądowych były właściwe, tym bardziej, że obserwując obecne nastroje społeczne, najprawdopodobniej i tak zagłosowano by za liberalizacją prawa. O losie kobiet nie powinno się zresztą decydować w taki sposób – mówi Rafał Grupiński.

To może – jak chce PSL – powinniśmy w tej sprawie przeprowadzić referendum?

Nie uważam, by referendum w sprawach światopoglądowych były właściwe, tym bardziej, że obserwując obecne nastroje społeczne, najprawdopodobniej i tak zagłosowano by za liberalizacją prawa. O losie kobiet nie powinno się zresztą decydować w taki sposób. O tym, czy będą one chciały dokonać terminacji ciąży, powinny decydować same, kierując się swoim sumieniem i etyką, a Kościół nie powinien braku swojej skuteczności duszpasterskiej zastępować prokuratorem i groźbą więzienia. Ta bezradność i wygodnictwo Kościoła, przez działania takich polityków, jak poseł Wróblewski, kończy się jedynie przemocowym prawem i okrucieństwem. I dalszą utratą autorytetu Kościoła, nie wierzącego w etyczność własnych wiernych.

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

  • Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.





Źródło

Platforma nadal nie ma stanowiska ws. aborcji? „Jesteśmy blisko podjęcia decyzji”. A temat dominuje od miesięcy…


W tym tygodniu ogłoszono, że w najbliższych dniach Platforma Obywatelska przedstawi cały program polityczny. Czy rzeczywiście się tak stanie? Według słów Roberta Kropiwnickiego, niekoniecznie. Nie ma jeszcze decyzji w kwestii aborcji, w tym temacie cały czas toczy się dyskusja. Nad deklaracją ideową Platformy też jeszcze pracują…

Na początku tygodnia Marcin Kierwiński podał, że „w ciągu kilku najbliższych dni na pewno zobaczycie państwo prezentację pomysłu, całego programu politycznego Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej”. Już w sobotę partia ma przedstawić plan polityczny dla opozycji.

Michał Rachoń przywołał wczorajszą wypowiedź prof. Magdaleny Środy. Była pytana w Radiu Zet kiedy zaczyna się życie człowieka. Odpowiedziała:

„Nie ma czegoś takiego, wie pai. Nie możemy na ten temat rozmawiać na moim na moim seminarium filozoficznym. Tak naprawdę każdy kto jest naukowcem, lekarz najpewniej albo biolog powie, w którym momencie następują jakie etapy rozwoju zapłodnionych komórek.”

W sobotę PO będzie ogłaszać swój nowy program. Czy partia będzie odnosić się do kwestii związanej z przepisami dotyczącymi aborcji? Czy pogląd, który przedstawiła prof. Środa będzie miał jakieś odwzorowanie w programie Platformy? – pytał redaktor.

W naszym klubie i Platformie toczy się dyskusja na ten temat, właściwie od października. Wiemy, że ten kompromis, który był zawarty prawie 30 lat temu się rozsypał. Dziś trzeba wymyślić do na nowo, trzeba zawrzeć nową umowę społeczną, w której to kobiety muszą w dużej mierze określić warunki tej umowy i podjęcia decyzji. Myślę, że jesteśmy już bardzo blisko w Platformie do podjęcia decyzji, którą czy zarząd krajowy, czy rada krajowa Platformy Obywatelskiej będzie mogła ogłosić, że to będzie nasze stanowisko

– powiedział polityk PO.

Nie ma decyzji ws. aborcji

PO w tę sobotę ma przedstawić program, a „platforma jest bardzo blisko podjęcia decyzji”?

„Skoro w sobotę te rzeczy mają być ogłoszone, jutro jest piątek rozumiem, że trzeba przygotować technicznie jakieś dokumenty, sale, być może prezentacje, a w sobotę ma być to ogłoszone. Czy na pewno zdążycie do soboty z podjęciem ostatecznej decyzji? – dopytywał Rachoń.

Nikt nie powiedział, że to w sobotę będzie ogłaszane

– powiedział Kropiwnicki.

Jednak media piszą o tym szeroko. „Rzeczpospolita” podaje, że Platforma Obywatelska chce wyjść z cienia. „Sobota ma być ważnym dniem dla formacji i całej Koalicji Obywatelskiej. Zamierzają przedstawić nowy plan polityczny dla opozycji, nową inicjatywę” – czytamy.

Wiadomo dużo, ale trzeba cierpliwie poczekać. Czekamy tyle miesięcy, że warto ten tydzień czy dwa jeszcze poczekać. W tej kadencji parlamentu i tak nie jesteśmy w stanie zrobić nowej ustawy, jesteśmy w mniejszości. Ta propozycja będzie położona niedługo na stole, nie wiem czy to będzie w tę sobotę, myślę, że jeszcze nie. Jest jeszcze chwila czasu, ważne, żeby to było dobrze skonsultowane i przemyślane stanowisko. Pracują nad tym panie z klubu parlamentarnego, posłanki, senatorki, jest dużo ludzi w to zaangażowanych, by było to dobrze opracowane stanowisko. Wiemy, że dziś nie ma powrotu do tego kompromisu. Dziś trzeba to wymyślić na nowo

– podał.

Temat aborcji dominuje od października. Platforma właśnie uzgadnia swoje stanowisko, ale nie przedstawi go w sobotę, gdy będzie ogłaszała swój program polityczny. Czego jeszcze nie usłyszymy w sobotę? Okazuje się, że partia nie ma jeszcze deklaracji ideowej.

Tu będą konkretne propozycje programowe – podał Kropiwnicki.

Pracują nad deklaracją ideową

Najpierw będzie program, a deklaracja ideowa – czyli coś, co jest na wyższym poziomie ogólności dopiero później? – pytał redaktor.

Deklaracja ideowa jest w trakcie opracowywania, korygujemy ją bo mamy deklarację, tylko ona jest sprzed wielu lat. Uważamy, że trzeba ją odświeżyć, wznieść nowe hasła, których do tej pory nie było

– dodał.

 



Źródło

Poważny dwugłos w Platformie. Trzaskowski odpowiada Schetynie: Ja jestem za liberalizacją aborcji


Uważam, że trzeba zliberalizować prawo aborcyjne, rozmawiać na ten temat, a decyzja powinna być w rękach kobiety, natomiast PO w tej sprawie nie ma jeszcze konkretnego stanowiska jako partia – powiedział w sobotę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

– Uważam, że trzeba zliberalizować prawo aborcyjne, rozmawiać na ten temat, a decyzja powinna być w rękach kobiety, natomiast PO w tej sprawie nie ma jeszcze konkretnego stanowiska jako partia

– powiedział w sobotę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.


Trzaskowski podświetla PKiN na niebiesko. Tarczyński: Symbolika typowa dla postkomunistów!

Trzaskowski, który jest jednocześnie wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej, był pytany w TVN24, czy PO “ma kłopot” ze sprawą aborcji, szczególnie w kontekście poniedziałkowej wypowiedzi byłego lidera partii Grzegorza Schetyny, który oświadczył, że nie chce aborcji na życzenie. Schetyna podkreślił, że jego zdaniem “trzeba spokojnie porozmawiać, w jaki sposób wrócić do kompromisu aborcyjnego, jak go unowocześnić i dać mu nowe życie”.

– Nie ma tutaj żadnego kłopotu, ten pseudokompromis aborcyjny – bo on nigdy nie był kompromisem – został pogrzebany przez PiS i w tym momencie wiadomo, że nie ma powrotu do tej sytuacji. To, co najważniejsze, to prawa kobiet i prawo kobiety do decydowania. Natomiast PO w tej sprawie nie ma jeszcze konkretnego stanowiska jako partia, bo jeszcze trwają dyskusje. Ja się dziwię, że Grzegorz Schetyna mówi w imieniu całej parti

– powiedział prezydent Warszawy.

Dodał, że ma zupełnie inne niż Schetyna zdanie w tej sprawie; jak ocenił, w tak dużych partiach jak PO różnica zdań dotycząca kwestii światopoglądowych jest czymś naturalnym.

Ja akurat uważam, że trzeba zliberalizować prawo aborcyjne, że trzeba na pewno na ten temat rozmawiać, że decyzja na ten temat powinna być w rękach kobiety. Natomiast to, co dzisiaj najważniejsze, to walka z nieprawdopodobnym orzeczeniem, haniebnym orzeczeniem, które Jarosław Kaczyński próbował przepchnąć przez “pseudotrybunał” konstytucyjny; ono nigdy nie może wejść w życie, bo to by zgotowało piekło kobietom i od tego musimy zacząć

 – podkreślił Trzaskowski.

Dodał, że “potem będą się zastanawiać w PO i w parlamencie, jak podejść do problemu i jakie decyzje powinny być podjęte, na pewno z obywatelami”.

W Warszawie demonstrują


W Warszawie demonstrują “Kobiety i LGBT-y”. Już nikt się nie kryje, jakie są prawdziwe intencje

22 października TK orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Przepis straci moc wraz z publikacją wyroku, ale ten nie został jak dotąd ogłoszony. W związku z orzeczeniem TK od ponad miesiąca w całej Polsce trwają protesty. 



Source link