Aborcja w Polsce. Sondaż „Wprost”: Polacy chcą referendum



Przez lata w Polsce obowiązywał kompromis aborcyjny dopuszczający usunięcie ciąży w trzech przypadkach – gdy zagraża życiu bądź zdrowiu kobiety, gdy jest skutkiem gwałtu albo innego czynu zabronionego oraz w przypadku ciężkich wad płodu. Wyrok TK z 22 października, w którym uznano tę ostatnią przesłankę za niekonstytucyjną, spowodował faktyczne zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce. To z kolei wywołało liczne protesty – mimo obostrzeń pandemicznych na ulicach miast oglądaliśmy wielotysięczne manifestacje. Postanowiliśmy spytać Polaków, co sądzą o oddaniu im głosu w sprawie tworzenia nowego prawa aborcyjnego.

Referendum ws. prawa aborcyjnego? Większość Polaków „za”


Na pytanie o to, czy przepisy dotyczące aborcji powinny być tworzone w oparciu o wynik referendum w tej sprawie, twierdząco odpowiedziało 55,4 proc. uczestników sondażu przeprowadzonego przez pracownię United Surveys na zlecenie „Wprost”. Odpowiedź „nie” wskazało 34 proc. badanych, a 10,6 proc respondentów stwierdziło, że nie ma zdania na ten temat.


Ideę referendum ws. przepisów aborcyjnych popiera 39 proc. elektoratu obozu rządzącego i 79 proc. wyborców opozycji (w tym Konfederacji). Więcej zwolenników takiego rozwiązania jest wśród mężczyzn (61 proc.) niż kobiet (49 proc.). Najbardziej skłonne decydować o uregulowaniu prawa do przerywania ciąży w drodze referendum są osoby w wieku 18-29 lat (83 proc. za referendum), najmniej – badani w wieku 40-49 lat (36 proc. za referendum, 48 proc. przeciw).

Prawo do aborcji w Polsce. Co proponują politycy?


W ostatnim czasie pojawiły się różne inicjatywy zmierzające do uregulowania na nowo zasad przerywania ciąży. Komitet Legalna Aborcja Bez Kompromisów (wspierany m.in. przez posłanki Lewicy, Ogólnopolski Strajk Kobiet czy Aborcyjny Dream Team) przedstawił projekt, zgodnie z którym aborcja byłaby dostępna do 12. tygodnia ciąży niezależnie od przyczyn.


Jak ujawniła Joanna Miziołek we „Wprost”, na deklaracje dotyczące aborcji nie zdecydowała się z kolei podczas sobotniej konwencji Platforma Obywatelska. Wewnątrz partii ścierają się zwolennicy i przeciwnicy liberalizacji prawa. PSL proponuje z kolei tzw. ustawę ratunkową, a z czasem przeprowadzenie referendum w tej sprawie.


W sejmowej zamrażarce tkwi także projekt prezydencki, który według ostatnich nieoficjalnych doniesień jest znów brany pod uwagę przez PiS. Po ogłoszeniu w październiku wyroku TK, Andrzej Duda zaproponował „nowy kompromis aborcyjny”. Jego zdaniem, dopuszczalna powinna być aborcja z uwagi na wady letalne płodu. Wady takie powodują, że dziecko urodzi się martwe lub obarczone ciężką chorobą bądź wadą, prowadzącą bezpośrednio do śmierci, niezależnie od zastosowanych metod leczenia. Przesłanka ta nie dotyczyłaby jednak m.in. zespołu Downa.



Badanie zostało przeprowadzone dla „Wprost” przez United Surveys w dniu 05.02.2021 r. metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI). Badana próba wyniosła 1000 osób.


Czytaj też:
Kulisy konwencji PO. „Aborcja? Była już decyzja, ale Raś napisał list i Budka wymiękł”





Źródło

Wyrok TK ws. aborcji. Lewica chce liberalizacji aborcji, PSL powrotu do tzw. kompromisu


Lewica chce całkowitej liberalizacji prawa aborcyjnego w Polsce, PSL przywrócenia tak zwanego kompromisu oraz referendum. – Chciałabym zaapelować do wszystkich ugrupowań politycznych […]. Przestańcie gadać o jakichś referendach, przestańcie gadać, że mamy do czynienia ze sprawami światopoglądowymi – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego prawie całkiem delegalizujący aborcję w Polsce został opublikowany w środę późnym wieczorem w Dzienniku Ustaw. W nocy w Monitorze Polskim opublikowano zaś uzasadnienie wyroku. Chodzi o orzeczenie tej instytucji z 22 października 2020 r. – TK wówczas stwierdził, że aborcja w przypadku ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia płodu jest niezgodna z konstytucją i niedopuszczalna.

Posłanki Lewicy zapowiedziały złożenie w Sejmie obywatelskiego projektu ustawy, który liberalizowałby przepisy dotyczące aborcji. Zaapelowały przy tym do polityków opozycji, aby wsparły ich inicjatywę. – Przestańcie się migać – mówiła Joanna Scheuring-Wielgus na konferencji prasowej w Sejmie. Wystąpiły na konferencji w Sejmie w koszulkach “Żądamy legalnej aborcji” oraz w maseczkach z piorunem, który jest symbolem Strajku Kobiet, organizatora protestów po decyzjach TK.

Orzeczenie TK ws. aborcji. Lewica składa projekt liberalizujący prawo aborcyjne

Wanda Nowicka oświadczyła, że Lewica domaga się od Marszałek Sejmu Elżbiety Witek, aby nadała numery druku projektowi ustawy, który jej ugrupowanie złożyło w kwietniu, a który dotyczy dopuszczenia przerywania ciąży do 12 tygodnia, a także zapewnia edukację seksualną. Scheuring-Wielgus przypomniała, że Lewica razem z organizacjami pozarządowymi: ze Strajkiem Kobiet, Aborcyjnym Dream Teamem, Federacją na Rzecz Planowania Rodziny i Dziewuchy Dziewuchom Łódź założyła inicjatywę obywatelską i ma gotowy projekt ws. legalizacji aborcji, pod którym będą zbierane podpisy. – Czekałyśmy na dobrą okazję. Taką okazję dał nam tzw. Trybunał Konstytucyjnym – powiedziała posłanka. – W naszym projekcie, który lada moment zostanie opublikowany na stronach komitetu obywatelskiego, są takie punkty: możliwość bezpiecznego przerywania ciąży do 12 tygodnia życia oraz możliwość bezpiecznego przerywania ciąży po 12 tygodniu życia, jeżeli płód jest uszkodzony, albo jeżeli kobieta zaszła w ciążę poprzez gwałt – wyliczała. Scheuring-Wielgus zwróciła się także z apelem do Marszałek Sejmu. – Pani marszałek Witek, jeżeli pani się miga ze swoją pracą, jeżeli nie chce pani procedować projektu, który leży od kwietnia zeszłego roku w Sejmie, to lada moment rozpoczynamy zbiórkę podpisów pod projektem obywatelskim. I nie będzie miała pani okazji do tego, żeby tego projektu nie procedować, bo – jak wiemy – projekty obywatelskie procedować trzeba – zauważyła. – Chciałabym zaapelować do wszystkich ugrupowań politycznych Sejmu i spoza Sejmu, aby przestali migać się z odpowiedzią. Prawa kobiet to prawa człowieka. Przestańcie gadać o jakichś referendach, przestańcie gadać, że mamy do czynienia ze sprawami światopoglądowymi. Przestańcie gadać o tym, że mamy do czynienia z tematem zastępczym – powiedziała Scheuring-Wielgus. Jak dodała, apeluje o poparcie do partii opozycyjne projektu i pomoc w zbiórce podpisów.

Wiceszefowa klubu Magdalena Biejat przypomniała, że w październiku ub.r. Lewica złożyła projekt tzw. ustawy ratunkowej, która dekryminalizuje pomoc w przerywaniu ciąży. – Wzywamy dzisiaj całą opozycję, wszystkie partie, również te z prawa, do poparcia tego projektu – apelowała. – Dzisiaj złożyliśmy wniosek do pani marszałek o nadanie numeru druku temu projektowi, wyjęcie go z zamrażarki i włączenie go pod obrady najbliższego posiedzenia Sejmu – dodała. Biejat zaapelowała też do liderów PO Borysa Budki, szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, oraz lidera Polski 2050 Szymona Hołownię, oraz do wszystkich parlamentarzystów, również ze Zjednoczonej Prawicy, “którym zostały również resztki sumienia i resztki empatii, żeby ten projekt poparli”.

Orzeczenie TK ws. aborcji. PSL chce powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego i referendum

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w czwartek o złożeniu w Sejmie projektu noweli ustawy, który przywraca trzy przesłanki dające możliwość przerwania ciąży w Polsce. Przypomniał też o propozycji przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum ws. aborcji. Kosiniak-Kamysz podkreślił w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że obowiązkiem władzy jest dbanie o dobro obywateli, a nie stwarzanie zagrożenia. – Władza, rząd nie wywiązuje się, że swojego obowiązku i w takim momencie do gry musi wejść racjonalna opozycja. Dlatego proponuję dwa rozwiązania – rozwiązanie ratunkowe i rozwiązanie docelowe w sprawie publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego – powiedział lider PSL. – Jako klub Koalicji Polskiej po pierwsze proponujemy przyjęcie ustawy – którą dzisiaj składamy – przywracającej trzy przesłanki dające możliwość przerwania ciąży w Polsce – oświadczył Kosiniak-Kamysz. Chodzi o projekt noweli ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Jak mówił lider PSL, przesłankami tymi były: trwałe uszkodzenie płodu wykazane w badaniach; zagrożenie życia lub zdrowia matki i ciąża powstała w wyniku gwałtu. – Te trzy przesłanki obowiązywały przez prawie 30 lat i zostały zakwestionowane wadliwie wydanym wyrokiem TK – zaznaczył prezes PSL.

Drugim zaproponowanym przez szefa ludowców rozwiązaniem było rozpisanie referendum, “które odda głos Polakom”. – W tym referendum powinny paść pytania: Czy jesteś za liberalizacją aborcji? Czy jesteś za zaostrzeniem aborcji? Czy jesteś za przesłankami, które funkcjonowały przez 30 lat? Czy jesteś za kompromisem aborcyjnym – powiedział Kosiniak-Kamysz. Według niego dzisiaj Polska jest podzielona “na Polskę normalną i na Polskę radykalną”. – My jesteśmy reprezentantem Polski normalnej, broniącej zarówno wartości, ale też myślącej o przyszłości, myślącej o kobietach – podkreślił szef PSL.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP



Źródło

O co chodzi z niekonstytucyjnością aborcji eugenicznej? Ekspert wyjaśnia punkt po punkcie


Wiele osób w Polsce nie rozumie, dlaczego Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją RP tzw. aborcji eugenicznej – sprawę portalowi niezalezna.pl wyjaśnia bardzo dokładnie prawnik, adwokat Zbigniew Cichoń, były sędzia Trybunału Stanu i były senator.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 22.10.2020r. orzekł o niezgodności z Konstytucją tzw. eugenicznej przesłanki dopuszczalności aborcji ustanowionej w art.4 a ust.1 pkt 2 ustawy z 7.01.1993r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Przypomnijmy, iż artykuł ten stanowi, że przerwanie ciąży może być dokonane w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (tzw. przesłanka eugeniczna).

Kilka słów o konstytucji

Trybunał uznał sprzeczność tej przesłanki dopuszczalności aborcji z art.3O, 38 i 31 ust 3 Konstytucji chroniącymi życie i godność człowieka i ustanawiającymi, kiedy i przy spełnieniu jakich warunków prawa gwarantowane w Konstytucji mogą być ograniczone.  

  • Art.30 Konstytucji stwierdza, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela, jest nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
  • Art.38 zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia przez Rzeczpospolitą Polską.   

Natomiast art.31 ust.3 stanowi, że ograniczenia w zakresie korzystania z  konstytucyjnych  wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie  dla jego bezpieczeństwa  lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, a ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Czy naprawdę chodzi o godność kobiet?

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż życie człowieka zgodnie z ww. normami Konstytucji podlega ochronie niezależnie od jego fazy i stanu zdrowia, a zatem także w fazie prenatalnej i gdy dotknięte jest upośledzeniem lub schorzeniem.                                                                                                                                                                  W reakcji na wyrok odezwały się głosy o rzekomym naruszeniu godności kobiet, ich prawa do aborcji i sprzeczności wyroku Trybunału Konstytucyjnego z Europejską Konwencją Praw Człowieka i orzecznictwem Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Pojawiły się wręcz żądania prawa do nieograniczonej aborcji bez konieczności spełnienia jakichkolwiek przesłanek obiektywnych i dochowania jakichkolwiek terminów, czy procedury. 

Warto zatem przeanalizować ową Konwencję i orzecznictwo Trybunału, a także Komisji Praw Człowieka działającej obok Trybunału do chwili jej likwidacji po wejściu w życie protokołu nr 11 do Konwencji tj. 1.11.1999r. i przejęcia jej funkcji przez Trybunał. Otóż wbrew twierdzeniom zwolenników aborcji ani Trybunał ani Komisja Praw Człowieka nigdy nie wyprowadziły z przepisów Konwencji prawa do aborcji, a analizowały to zagadnienie przez pryzmat art.2 Konwencji stanowiący, że prawo każdego człowieka do życia jest chronione i nikt nie może być umyślnie pozbawiony życia i art.8 gwarantujący poszanowanie życia prywatnego.

Wręcz przeciwnie Komisja Praw Człowieka w orzeczeniu z 19.5.1976r. w sprawie sprawie Bruggemann i Scheuten c. Niemcy stwierdzała, iż prywatne życie kobiety jest ściśle powiązane z rozwijającym się płodem, którego nie można traktować jako części ciała kobiety, którym może ona dysponować. Komisja podkreśliła, że zakres ochrony płodu jest kwestią pozostawioną poszczególnym państwom-stronom Konwencji, gdyż przy jej formułowaniu w 1950 r.  różny był on w różnych państwach, jednakże w żadnym z 10 krajów w owym czasie, będących stronami Konwencji, nie było to zostawione swobodnej decyzji kobiety, lecz w każdym z nich były regulacje, dopuszczające w pewnych przypadkach aborcję. 

W Niemczech podobnie

Dlatego Komisja nie uznała za zasadną skargi zarzucającej naruszenie art.8 Konwencji, tj. prawa prywatności przez karalność aborcji dokonywanej poza enumeratywnie wymienionymi przypadkami. Aborcja nielegalna była i jest przestępstwem zagrożonym pozbawieniem wolności. Nota bene sprawę wywołał wyrok niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe z 25.2.1975r., który stwierdził, że ustawa wprowadzająca dopuszczalność aborcji na płodzie do 12-go tygodnia istnienia na życzenie kobiety i tym samym depenalizację takiego czynu narusza Konstytucję RFN. 

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny wskazał, iż art. 2 Konstytucji chroniący życie ma zastosowanie także w stosunku do rozwijającego się dziecka w łonie matki i zobowiązuje państwo do jego ochrony w każdym okresie jego rozwoju, mając pierwszeństwo przed  prawem matki, nawet wbrew woli matki. Dla zabezpieczenia tego prawa poczętego dziecka państwo ma prawo penalizować aborcję dokonywaną poza przypadkami, gdy jest ona prawnie dopuszczalna.

Polski TK jak niemiecki

Podobne stanowisko do niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego zajął polski Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 28.5.1997r. sygn. 26/96, kiedy Prezesem Trybunału był Prof. Andrzej Zoll, stwierdzając niezgodność z Konstytucją ustawy z 1996r. wprowadzającej do polskiej ustawy nową przesłankę dopuszczalności aborcji do 12 -go m-ca ciąży ze względu na ciężkie warunki życiowe lub trudną sytuację  osobistą matki /tzw. względy społeczne/.Wyrok zapadł jeszcze w czasie obowiązywania poprzedniej Konstytcji, która w przeciwieństwie do Konstytucji z 1997r. nie wyrażała wprost prawa do życia człowieka /art.38 Konstytucji z 1997r./.Trybunał wywiódł prawo do życia z art. 1 Konstytucji, stwierdzającego, że Rzeczpospolita jest państwem prawa i stwierdził brak proporcji dobra poświęcanego, tj. życia poczętego dziecka i prawa matki, a ponadto niedookreśloność przesłanki ciężkich warunków życiowych lub trudnej  sytuacji osobistej w istocie prowadzącej do aborcji na życzenie.

Generalnie Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odmawia udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy Konwencja gwarantuje prawo do aborcji, jak i  czy art. 2 Konwencji chroniący życie dotyczy także dzieci nienarodzonych, pozostawiając państwu margines swobody i wskazując na różne uregulowania w poszczególnych państwach. 

Przykłady z innych państw

Doskonałym przykładem jest orzeczenie w sprawie A, B, C przeciwko Irlandii z 16.12.2010r. wydane przez Wielką Izbę (17-osobowy skład  w przeciwieństwie do 7 osobowego Małej Izby) nie zdecydował się zakwestionować prawa irlandzkiego. Prawo to dopuszczało aborcję jedynie w przypadku zagrożenia dla życia matki. Mimo, że prawo to jest najbardziej restrykcyjne wśród ponad 40 państw członków Rady Europy, zobowiązanych do przestrzegania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka należy je szanować gdyż obowiązująca regulacja w Irlandii jest wynikiem referendum z 1983r. mającym swe odzwierciedlenie w Konstytucji  stanowiącej wprost o ochronie życia dziecka nienarodzonego. Tak więc zarzut skarżących, iż zakaz aborcji narusza rzekomo art.8 Konwencji, tj. poszanowanie życia prywatnego i zmusił je do wyjazdu do Wielkiej Brytanii dla dokonania jej tam, nie został uwzględniony, podobnie jak zarzut, iż naruszony został zakaz okrutnego traktowania, tj. art.3  Konwencji.

Podobnie wypowiedział się Trybunał strasburski w wyroku z 26.5.2011 r. R.R. przeciwko Polsce, stwierdzając, że ocena od jakiego momentu rozpoczyna się życie człowieka, i przysługująca mu z mocy art.2 Konwencji ochrona, należy do państwa. Trybunał w sprawie tej stwierdził wprawdzie naruszenie art. 8 Konwencji przez pozbawienie skarżącej de facto możliwości przeprowadzenia aborcji, która wg polskiego ustawodawstwa ze względu na przesłanki eugeniczne (deformacja płodu) była dopuszczalna. 

Sprawa Alicji Tysiąc

Podobnie w sprawie Alicji Tysiąc z 20.3.2007r. Trybunał Strasburski stwierdził naruszenie art.8 Konwencji z tej jedynie przyczyny, iż nie zapewniono skarżącej prawa kwestionowania opinii lekarskich stwierdzających brak przesłanek tzw. zdrowotnych do aborcji (twierdziła, że grozi jej utrata wzroku). Nota bene skarżąca urodziła dziecko i wzroku nie straciła. Sprawa miała dwuznaczny wydźwięk moralny, albowiem w dacie wyrokowania urodzone dziecko miało 6 lat, matka skarżąca wzroku nie utraciła, a gdyby skarżąca dopięła swych starań o aborcję, to dziecko by nie żyło. To skłoniło hiszpańskiego sędziego Francisco Javier Borrego do złożenia zdania odrębnego, w którym stwierdził: ”Dzisiaj Trybunał zdecydował, że istota ludzka urodziła się ze względu na naruszenie Europejskiej Konwencji Prawa Człowieka. Zgodnie z tym rozumowaniem jest w Polsce dziecko, które obecnie ma 6 lat, którego prawo urodzenia jest w sprzeczności z  Konwencją .Nigdy nie sądziłem, że Konwencja może zajść tak daleko i uważam to za przerażające”. Trybunał wprawdzie podkreślił, iż nie jest jego rzeczą rozważać, czy Konwencja gwarantuje prawo do aborcji, a jedynie ocenił, czy zapewniono skarżącej właściwe procedury dla oceny, czy zachodziły przesłanki jej dokonania wg obowiązującego prawa.

Trybunały nie uznały prawa do aborcji

Reasumując, nigdy Komisja czy Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie uznały, iż istnieje prawo do aborcji. Takie twierdzenia to nic innego, jak usiłowanie kreowania pseudoprawa. Natomiast organy te zawsze stwierdzały, że jest w gestii poszczególnych państw regulacja dopuszczalności ewentualnej aborcji przy uwzględnieniu standardów  moralnych w nich panujących, które nie są jednolite w całej Europie. Jedne bardziej chronią poczęte życie, jak np. w Irlandii, co Trybunał uszanował w sprawie A,B, C. Irlandia, mimo iż żadne inne państwo nie udziela tak daleko idącej ochrony. Uchylanie się Trybunału od wyraźnego zajęcia stanowiska, od kiedy przysługuje ochrona życia człowieka gwarantowana w art.2 Konwencji obok przyczyn w/w ma także i tę, że Konwencja w przeciwieństwie do Amerykańskiej Konwencji Praw Człowieka z 1968 r., nie wskazuje, od jakiego momentu zaczyna się ochrona życia człowieka. Amerykańska Konwencja Praw Człowieka w art. 4 wyraźnie stanowi, iż ”Każda osoba ma prawo do poszanowania jej życia. Prawo to będzie chronione ustawą i w zasadzie od momentu poczęcia”. Brak podobnego sformułowania w art.2 starszej, bo z 1950 r., Europejskiej Konwencji Praw Człowieka powoduje, że Komisja i Trybunał Praw Człowieka nie chcą się wypowiadać wyraźnie w tej kwestii, pozostawiając ją poszczególnym państwom. Określa się to pojęciem marginesu swobody, do którego często się odwołuje Trybunał w kwestiach delikatnych, dotyczących zwłaszcza moralności. Warto, aby o tym pamiętała także Unia Europejska forsująca np. prawne uznanie małżeństw homoseksualnych i adopcji przez nie dzieci. Unia na mocy art.6 ust.2 i 3 traktatu Lizbońskiego jest bowiem zobowiązana do przestrzegania  Europejskiej Konwencji  o Prawach Człowieka i prawa w niej zagwarantowane stanowią część prawa Unii jako zasady ogólne  prawa.

Tak więc obecnie po wejściu w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22.10.2010r. eliminującego spośród przesłanek dopuszczalności aborcji prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu, jedynymi przesłankami dopuszczalności aborcji pozostają zagrożenie dla życia lub zdrowia matki lub powstanie ciąży w wyniku czynu zabronionego. Wyeliminowanie przez Trybunał przesłanki eugenicznej w niczym nie powoduje sprzeczności polskiej regulacji z Europejską Konwencją Praw Człowieka, natomiast jest realizacją Konwencji o Prawach Dziecka przyjętej przez ONZ w 1989 r., ratyfikowanej przez Polskę 30.9.1991r., wskazującej w akapicie 10 preambuły na prawo dziecka do opieki, w tym do ochrony prawnej zarówno przed jak i po urodzeniu.



Source link