Marta Lempart o pomyśle referendum ws. aborcji. Aktywistka o słowach Andrzeja Dudy


Marta Lempart w programie “Newsroom” odniosła się do wypowiedzi prezydenta RP, który przyznał, że nie chce referendum w sprawie prawa do aborcji w Polsce, ponieważ jego zdaniem aborcja to: “zabijanie dzieci i nie ma tutaj pola do dyskusji”. Przedstawicielka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet również nie chce referendum, ale z zupełnie innych powodów. – Nie decyduje się w referendum o prawach człowieka. Nie decyduje się w referendum o tym, czy kobieta jest człowiekiem. Każdy, kto w tym momencie wzywa do referendum, idzie pod rękę z PiS-em” – powiedziała. W drugiej części rozmowy Marta Lempart pokreśliła, że Ogólnopolski Strajk Kobiet nie planuje protestów w trakcie pasterek, ale jednocześnie nie wie, czy niektórzy księża nie sprowokują do tego wiernych popierających strajk.



Źródło

Aborcja w Polsce. Upada pomysł Andrzeja Dudy. “Nie ma poparcia w PiS”


Prezydencki projekt ws. prawa aborcyjnego najprawdopodobniej nie będzie procedowany w Sejmie. Powód? Brak poparcia większości klubu parlamentarnego partii rządzącej. I twardy sprzeciw ze strony opozycji.

Koniec października. W całej Polsce trwają protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zaostrzył prawo aborcyjne. Obóz władzy jest zaskoczony sytuacją. Politycy PiS mówią o kryzysie, notowania partii rządzącej spadają.

Sprawy w swoje ręce postanawia wziąć Andrzej Duda. Prezydent przedstawia projekt, który ma “złagodzić” skutki wyroku TK. I dopuszczać aborcję ze względu na śmiertelne wady płodu (w Wirtualnej Polsce projekt opisaliśmy jako pierwsi).

Kilka dni później projekt głowy państwa trafia do sejmowych komisji. I tam… tkwi do dziś. Miała pilotować go w parlamencie posłanka klubu PiS i była wicepremier Jadwiga Emilewicz, ale i ten pomysł upadł.

d3mzg4g

– Nie będzie żadnych prac nad jakimkolwiek “aborcyjnym projektem” do czasu, aż nie zostanie opublikowane uzasadnienie TK do wyroku – podkreślają w rozmowie z WP politycy PiS.

Uzasadnienie Trybunału do dziś nie zostało jednak opublikowane. Podobnie jak sam wyrok.

Polityk PiS: – Nie jestem w stanie stwierdzić, kiedy nastąpi publikacja. Wiadomo jedno: projekt prezydenta nie ma szerokiego poparcia w klubie PiS.

Aborcja w Polsce. Będzie referendum?

Wedle informacji WP, na forsowaniu projektu nie zależy już samemu Andrzejowi Dudzie. Prezydent ma zdawać sobie sprawę, że nie znalazł on uznania wśród podzielonego w sprawie aborcji klubu parlamentarnego Zjednoczonej Prawicy (PiS-u, Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i Porozumienia Jarosława Gowina).

d3mzg4g

Otwarcie przyznają to dziś sami kluczowi politycy obozu władzy. – Liczymy, że uzasadnienie TK do wyroku “rozwodni”, w jakiś sposób złagodzi jego pierwotne brzmienie – zdradza jeden z ważnych polityków partii Jarosława Kaczyńskiego.

CZYTAJ TEŻ:Spór o aborcję. Deklaracja Grzegorza Schetyny zaskoczyła PO

Na ten temat głos zabiera także sam prezes PiS. Nie ukrywa sceptycyzmu wobec inicjatywy prezydenta, kieruje się politycznym realizmem. – Projekt prezydenta jest w Sejmie. Trudno mi powiedzieć, czy zdobyłby w tej chwili większość. W naszym klubie jedni będą go krytykować, argumentując, że podważa ten wyrok [TK – przyp. red.]. Drudzy powiedzą, że to za mało, bo lepszy byłby wprost ten kompromis z 1993 r. Obawiam się, że trudno byłoby dojść do zgody. Bo wszystkie strony tego sporu mają dość twarde pozycje – mówi lider Zjednoczonej Prawicy w najnowszym wywiadzie z “Rzeczpospolitą”, który przeprowadził Michał Kolanko.

Polityk PiS: – Prezes dyplomatycznie wskazuje, że projekt prezydenta upadnie.

d3mzg4g

Jakie są plany na wyjście z impasu? Jednym z nich jest pomysł przeprowadzenia referendum (w praktyce nie do zrealizowania). Zwolennikiem tego rozwiązania – obok Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza – jest wicepremier i lider Porozumienia Jarosław Gowin.

– Mój pomysł był niemal tożsamy z propozycją ustawy prezydenta Andrzeja Dudy. Był, bo wiem, że dla ustawy dopuszczającej przerwanie ciąży w przypadku wad letalnych, przesądzających o śmierci dziecka jeszcze w łonie matki bądź wkrótce po urodzeniu, nie ma większości w Sejmie albo też nie ma jej dopóty, dopóki nie poznamy pisemnego uzasadnienia orzeczenia TK. Być może w tym uzasadnieniu będą wskazówki, jaką drogą powinien pójść parlament. Bez nich tkwimy w impasie – przyznał Gowin w wywiadzie dla gazeta.pl.

Niektórzy politycy i dziennikarze spekulowali w kuluarach, że uzasadnienie TK ws. wyroku dotyczącego prawa aborcyjnego może zostać opublikowane jeszcze przed Świętami albo nawet w Wigilię. Żaden z przedstawicieli obozu władzy w rozmowie z Wirtualną Polską nie potwierdza tych doniesień.

Zobacz: Zgrzyt w PO ws. aborcji. Grzegorz Schetyna tłumaczy się ze swoich słów

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl



Źródło