Strajk Przedsiębiorców tworzy struktury partii. Zawodowi politycy powinni odejść, bo nie znają się na zarządzaniu – mówi Tomasz Taran


Strajk Przedsiębiorców, który powstał na fali sprzeciwu wobec zamykania gospodarki przez epidemię koronawirusa, stworzył partię. Teraz powstają jej struktury w Poznaniu. – Chcemy, aby zawodowi politycy, którzy nie znają się na zarządzaniu i nie mają kompetencji, odeszli. Naszym celem jest wspieranie biznesu. Państwo powinno działać jak firma, a sprawy światopoglądowe należy odłożyć na bok i rozstrzygać je w referendach – przekonuje Tomasz Taran, budowlaniec z Poznania, jeden z działaczy Strajku Przedsiębiorców.

Zaczęło się wiosną ubiegłego roku. Polski rząd wprowadził pierwszy lockdown związany z epidemią koronawirusa. Zamknięte zostały całe branże. Pozbawieni pracy przedsiębiorcy zaczęli się buntować. Coraz głośniej, czego efektem była między innymi akcja #otwieraMY. Teraz niektórzy z nich tworzą partię o nazwie Strajk Przedsiębiorców. Ich liderem jest Paweł Tanajno z Warszawy, były kandydat na prezydenta RP, z przeszłością w PO, Ruchu Palikota oraz kandydat do europarlamentu z list Kukiz 15.

– Sprawy formalne mamy już za sobą, czekamy jedynie na wypis z sądu. Nie jesteśmy podczepieni pod żadną partię, są u nas osoby o różnym światopoglądzie. Łączy nas spojrzenie na biznes i przedsiębiorczość, to będzie naszym spoiwem

– zapowiada Tomasz Taran z Poznania.

Sam ma firmę budowlaną, zajmuje się wykończeniówką. Przyznaje, że jego branża nie tylko nie ucierpiała na koronawirusie i lockdownie, wręcz przeżywa boom. Zaznacza, że taka sytuacja ma krótkie nogi i wkrótce również budowlanka odczuje kryzys na własnej skórze i portfelach.

– Ludzie inwestują teraz oszczędności w domy i mieszkania, chwilowo więc branża ma sporo zleceń. Ale to się skończy, bo przez kryzys i obostrzenia ludzie tracą pracę. Za chwilę nasi potencjalni klienci nie będą mieli dochodów. To efekt działań naszego rządu, który od ubiegłego roku bezmyślnie zamykał całe branże. Nikt z nas nie neguje pandemii, koronawirus jest groźny, ale należało reagować z głową

– podkreśla Tomasz Taran, który wszedł w skład Rady Krajowej Strajku Przedsiębiorców.

Strajk Przedsiębiorców buduje struktury w trakcie dyskoteki? Zobacz film

Strajk Przedsiębiorców nie chce na co dzień zajmować się sprawami światopoglądowymi

Jednym z postulatów Strajku Przedsiębiorców jest wymiana klasy politycznej, bo dotychczasowa się nie sprawdziła i nie ma kompetencji do zarządzania.

– Proszę zauważyć, że w polskiej politycy od miesięcy dominują sprawy światopoglądowe: aborcja, LGBT, kwestie Kościoła. Naszym zdaniem tego typu tematy powinny być co jakiś czas poddawane pod referenda. Na co dzień politycy powinni zajmować się zarządzaniem państwem, które powinno działać, jak firma. Niestety, wśród polityków wielu jest zawodowych posłów, senatorów, prezydent Duda również nie miał doświadczenia zarządczego. Ci ludzie żyją z polityki, a w obliczu kryzysu związanego z pandemią zabrakło im wiedzy do sprawnego kierowania państwem

– uważa Tomasz Taran.

Strajk Przedsiębiorców na niewielkie struktury, ale dużą grupę na facebooku. W sobotę 13 marca będzie protest w Warszawie

Struktury Strajku Przedsiębiorców, w Poznaniu, w tej chwili są niewielkie. Powstająca partia liczy zaledwie 10 osób. Nie mają stałej siedziby, spotykają się w szkole tańca przy ul. Głogowskiej. U jednego z członków Strajku Przedsiębiorców. Dumni są z działalności w internecie – grupa na facebooku liczy ponad 273 tysięcy członków.

W najbliższą sobotę ,w Warszawie, Strajk Przedsiębiorców organizuje „Rocznicę tragedii lockdownu”. Chcą upamiętnić to wydarzenie i wskazać winnych wprowadzenie lockdownu. Jak piszą w internecie, lockdown „doprowadził do eksterminacji życiowej i ekonomicznej, zdemolował psychicznie nasze dzieci, odebrał nam normalne życie”.

Wideo



Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *