Wrocław: Rodzice walczący o przedszkole wystawieni do wiatru?

Przedstawiciele miasta obiecali rodzicom walczącym o dalsze istnienie przedszkola nr 2 przy ul. Walerego Sławka na Sępolnie spotkanie i decyzje w sprawie przyszłości placówki jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Nie dotrzymali słowa. Żadnego spotkania nie było, do rodziców nikt się nie odezwał. Zdesperowani napisali petycję do prezydenta. Zbierają podpisy online.

„Pokażmy, że Wrocław rozmawia!” – to motto petycji, jaką tuż przed świętami zamieścili w internecie rodzice, walczący o utrzymanie przedszkola nr 2. Są członkami Grupy Inicjatywnej “Razem dla Sępolna”, a petycję zaadresowali do prezydenta Jacka Sutryka. Zatytułowana jest „Nie dla likwidacji Przedszkola nr 2 Tajemniczy Ogród przy ul. Walerego Sławka 5, Wrocław”. Liczą na podpisy jak największej liczby mieszkańców.

„Wrocław nie potrzebuje więcej deweloperów i ich zysków. Potrzebujemy miejsc w przedszkolach i równego do nich dostępu. To wyjątkowe miejsce, niech pozostanie w rękach mieszkańców i pozwoli dzieciom na rozwój wśród zieleni, a nie wśród betonowych bloków” – napisała pani Lucyna, która podpisała się pod petycją. Wśród popierających nie zabrakło też osób, które uczęszczały do „Tajemniczego Ogrodu” . „Również chodziłam do tego przedszkola. To idealne miejsce dla dzieci. Atmosfera, przestrzeń. Okolica. Nie oddajcie tej ziemi kolejnemu deweloperowi” – wezwała pani Karolina, która też poparła petycję.

„Tajemniczy Ogród” jest jedną z najstarszych tego typu instytucji we Wrocławiu, a przylegający do niego ogród wraz z zachowanym w nim starodrzewem stanowi unikatową w skali miasta przestrzeń dla rozwoju dzieci, ich wrażliwości na otaczającą przyrodę. To nasze „miejsce spotkań”, które integruje dzieci, rodziców i lokalną społeczność – czytamy w petycji zamieszczonej na stronie petycjeonline.com.

Miały być rozmowy i konsultacje, a zapadło milczenie
Podczas pierwszego, listopadowego spotkania z rodzicami, przedstawiciele Departamentu Edukacji Urzędu Miasta zapewnili ich, że żadne decyzje, co do przyszłości Przedszkola nr 2 przy ul. Walerego Sławka jeszcze nie zapadły i że są otwarci na dyskusję w tej sprawie. Jarosław Delewski, dyrektor departamentu obiecał wtedy, że spotka się z rodzicami jeszcze przed Bożym Narodzeniem i przedstawi im nowe propozycje dotyczące przyszłości placówki w najbliższych latach. – Święta za nami, a my do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej informacji od urzędu – mówi nam Aleksandra Szydlak, mama przedszkolaków z „Tajemniczego Ogrodu”. Miasto nie odpowiedziało też na pytania naszej redakcji w tej sprawie.

Rodzice obawiają się, że mimo deklaracji, miasto będzie robiło wszystko, by jednak zamknąć przedszkole na Sępolnie, a dzieci poprzenosić do innych placówek. Rodzice zaalarmowali nas, że przedstawiciele Wydziału Przedszkoli i Szkół Podstawowych we Wrocławiu oraz Grzegorz Kempa, dyrektor placówki przy ul. Walerego Sławka, po cichu tworzą listy chętnych do przeniesienia dzieci do przedszkoli przy ulicach Tramwajowej, Wittiga, Dembowskiego i Jackowskiego, które zaproponowano w zamian za miejsca w „Tajemniczym Ogrodzie”. Rada rodziców zwróciła się nawet do przedstawicieli Departamentu Edukacji z pismem w którym domaga się zaprzestania tworzenia takich list.

Przed petycją w sieci wysłali list do Jacka Sutryka
Zdesperowani rodzice, bojąc się, że miasto będzie chciało ich oszukać, w połowie grudnia wysłali list do prezydenta Jacka Sutryka. Podobnie jak w petycji, zażądali w nim remontu, który zapewniłby funkcjonowanie przedszkola w wiekowej willi i konsultacji w sprawie jego przyszłości. W przypadku, gdy remont lub rozbudowa istniejącego budynku miała okazać się nieopłacalna, chcą rozpisania konkursu architektonicznego na projekt nowego budynku pełniącego funkcję wzorcowego przedszkola lub przedszkola i żłobka, który zostanie postawiony na terenie działki przy ul. Walerego Sławka 5.

Domagają się też sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działki, na której stoi placówka, tak by zakładał dalsze pełnienie funkcji edukacyjnych i uniemożliwiał jej podział, a następnie sprzedaż na inne cele.

Po stronie protestujących rodziców opowiedział się radny PiS Michał Karczewski. Zwrócił się do Jacka Sutryka z wnioskiem o przystąpienie do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. „Dla zachowania kameralnego charakteru Sępolna oraz wychodząc naprzeciw oczekiwaniom lokalnej społeczności bardzo istotna jest ochrona obecnego charakteru działki, jako miejsca edukacji otoczonego zielenią” – czytamy w złożonej przez niego interpelacji. Jak przekonuje, przystąpienie do sporządzania planu przetnie spekulacje, co do możliwych negatywnych scenariuszy dotyczących przyszłości działki oraz „pokaże Gminę Wrocław jako odpowiedzialnego partnera, który wsłuchuje się w głos mieszkańców”.

Rodzice podejrzewają, że miasto chce zlikwidować przedszkole, a działkę sprzedać
Awantura o przedszkole wybuchła po tym, jak rodzicom zaproponowano przeniesienie dzieci do innych placówek w tym rejonie miasta. – To skandal, że po kryjomu planuje się likwidację jednego z najstarszych wrocławskich przedszkoli, które mogłoby służyć mieszkańcom Sępolna jeszcze przez długie lata, wystarczyłby tylko remont. Nikt z miasta nie robił nic przez minione lata, by poprawić stan budynku – mówili nam wzburzeni rodzice. – Pomóżcie nam uratować nasze przedszkole! – zaapelowali do przedstawicieli miasta na spotkaniu zorganizowanym pod koniec listopada. Usłyszeli wtedy, że to będzie musiało wiązać się z kosztownym remontem, albo nawet przebudową budynku. Jarosław Delewski, dyrektor Departamentu Edukacji Urzędu Miejskiego, argumentując konieczność zamknięcia przedszkola, powołał się na ekspertyzę, która jego zdaniem wyklucza budynek z dalszego użytkowania w charakterze przedszkola. Wskazał na odpadające elementy elewacji budynku i zły stan instalacji elektrycznych. Przedstawiciele miasta obiecali jednak przeprowadzenie kolejnych ekspertyz, a nawet zgodziły się na dopuszczenie niezależnej ekspertyzy, zleconej przez rodziców.

Miasto dogadane z deweloperem?
Rodzice zarzucają urzędnikom, że opłakany stan budynku, to efekt świadomych zaniechań ze strony miasta. Przekonują, że wielokrotnie zwracali się z prośbami o remonty, ale bezskutecznie. – Miasto pod pretekstem złego stanu technicznego, zamierza teraz przenieść nasze dzieci do innych przedszkoli – twierdzą rodzice. Podejrzewają, że miasto dąży do likwidacji Tajemniczego Ogrodu i sprzedaży starej, poniemieckiej willi wraz z ogromnym ogrodem liczącym 8 tysięcy mkw deweloperowi. Wprawdzie przedstawiciele departamentu edukacji w tym dyrektor Dylewski, zaprzeczali, gdy rodzice pytali ich wprost, czy taki jest plan, ale jednocześnie zaznaczali, że to nie oni decydują o sprzedaży gruntów i budynków należących do miasta i że o przyszłości przedszkola zdecydują eksperci budowlani. Ewentualny remont wykluczy placówkę z użytkowania nawet na trzy lata. Rodzice niecierpliwie czekają na konsultacje, na początku stycznia będą mieli gotową zleconą przez siebie ekspertyzę budowlaną, urzędnicy jednak milczą.

Wideo



Źródło by [author_name]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *