Lempart o stanowisku PO ws. aborcji: Platforma usłyszała głos suwerena


Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart pozytywnie odniosła się w poniedziałek do stanowiska PO w sprawie aborcji. Platforma Obywatelska usłyszała głos suwerena; to jest zwycięstwo wszystkich ludzi, którzy protestowali na ulicy – oceniła aktywistka.

Zarząd PO w zeszłym tygodniu przyjął nowe stanowisko partii w sprawie aborcji. Platforma opowiedziała się za “zagwarantowaniem każdej Polce znajdującej się w wyjątkowo trudnej sytuacji osobistej prawa do podjęcia przez nią – po konsultacji z psychologiem i lekarzem – indywidualnej decyzji o ewentualnym przerwaniu ciąży do 12. tygodnia w bezpiecznych medycznie warunkach”.

W uchwale zarządu jest także mowa o konieczności zagwarantowania przez państwo powszechnego dostępu do edukacji seksualnej, bezwarunkowej, bezpłatnej antykoncepcji, w tym antykoncepcji awaryjnej, badań prenatalnych finansowanych przez państwo, bezpłatnego leczenia niepłodności metodą “in vitro” oraz systemowego wsparcia finansowego i medycznego w przypadku urodzenia dziecka z niepełnosprawnością.

Pozytywnie do stanowiska PO odniosła się w poniedziałek liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart. Zastrzegła jednak, że jej bliższy jest model kanadyjski (w Kanadzie nie ma ustawy regulującej zasady i ewentualne kary za przerywanie ciąży).

“Największa partia opozycyjna w Polsce zajęła stanowisko za legalną aborcją, ja się z tego cieszę. Mogę być niezadowolona z tego jakie to jest stanowisko, ale to, że Platforma Obywatelska opowiedziała się za legalizacją, to jest zwycięstwo wszystkich ludzi, którzy protestowali na ulicy” – oceniła działaczka.

“To mi przypomina taką sytuację z argentyńskiego parlamentu, kiedy jedna z deputowanych mówiła: +jeżeli chcecie usłyszeć głos swojego suwerena, otwórzcie okno, on jest tam na zewnątrz+, bo tam trwała wielka demonstracja. Platforma Obywatelska usłyszała głos suwerena” – zaznaczyła Lempart.

Jak dodała, PiS tego głosu nie potrafi usłyszeć. “Przy wszystkich zastrzeżeniach, jakie możemy mieć do tego, co Platforma zaproponowała, to jest wielki krok i to jest nasze wielkie zwycięstwo, bo teraz wiemy kto jest za zakazem, a kto jest za legalizacją aborcji w Polsce” – stwierdziła liderka Strajku Kobiet.

Skrytykowała przy tym postawę lidera Polski 2050 Szymona Hołowni, który – według niej – pozostał zwolennikiem całkowitego zakazu aborcji. “Jeszcze niedawno mówił w kampanii na wiosnę, że nie zmienił zdania, że dalej uważa tak samo. Pan Hołownia mówił, że celem każdego człowieka powinno być dążenie do tego, żeby prawo państwowe było zgodne z prawem bożym. Jest w tym konsekwentny i nie wycofał się nigdy z bycia osobiście, prywatnie, jak on to mówi, zwolennikiem całkowitego zakazu aborcji” – powiedziała Lempart.

Hołownia opowiedział się kilka dni temu w rozmowie z Programem Trzecim Polskiego Radia za referendum w sprawie aborcji. Jak mówił, jeszcze w tej kadencji Sejmu należy przywrócić obowiązujący od 1993 roku tzw. kompromis aborcyjny. Następnym krokiem byłoby zorganizowanie panelu obywatelskiego, który przygotuje pytania referendalne. Samo referendum – według Hołowni – miałoby zostać przeprowadzone w nowej kadencji Sejmu, po wyborach w 2023 r.

Lempart pytana o plany na najbliższą przyszłość, poinformowała, że 8 marca Strajk Kobiet organizuje ogólnopolską akcję pod hasłem “Dzień Kobiet bez kompromisu”. Oprócz tego OSK planuje rozmowy ze “wszystkimi, którym dolega rząd PiS”, tak by w czerwcu zebrać ich we wspólnej, wolnościowej inicjatywie.

Przepisy antyaborcyjne zostały zmienione na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października ub. roku. Wcześniej obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana tzw. kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: w sytuacji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo) oraz w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. To ta ostatnia przesłanka została uznana przez TK za niekonstytucyjną, co wywołało falę protestów w całym kraju. Przepis ten utracił moc wraz z publikacją orzeczenia TK 27 stycznia.

 





Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *