Aborcja. Asystent posła Poncyljusza porównał aborcję do robienia siku


Asystent społeczny posła KO Pawła Poncyljusza porównał aborcję do zwykłej czynności fizjologicznej, jak „robienie siku”. – On mnie nie reprezentuje tym wpisem, ja bym takiego tekstu nie popełnił – komentuje Poncyljusz w rozmowie z portalem tvp.info.


Awantura w PO. „W środę pójdą do kościołów posypać głowy popiołem”

W Platformie trwa kłótnia o to, jakie stanowisko przyjąć ws. aborcji. Barbara Nowacka, Sławomir Nitras i Agnieszka Pomaska zaatakowali już…

zobacz więcej

Posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz napisała na Twitterze, że mówi „stanowcze nie referendum ws. aborcji”. „O prawach człowieka nie powinno się decydować w referendum. Kobiety mają prawo do decydowania o swoim życiu i zdrowiu, w tym o przerywaniu ciąży” – podkreśliła posłanka.

Do jej wpisu odniósł się asystent społeczny posła Pawła Poncyljusza. Mężczyzna napisał: „Ktoś chce siku, to potrzebuje ogólnej zgody? Nie! Ktoś chce dokonać aborcji to potrzebuje zgody? Nie! Są to sprawy indywidualne i ogółowi nic do tego!”.

Wpis mężczyzny wywołał oburzenie. O komentarz do tych słów portal tvp.info zwrócił się do posła Poncyljusza.

– To jest mój asystent społeczny, który ma 20 lat i swoje poglądy. Ja z wieloma współpracownikami mam w wielu kwestiach różne spojrzenie na wiele rzeczy, chociażby dlatego, że są dużo młodsi ode mnie – mówi nam Poncyljusz.

Zaznaczył, że ten mężczyzna tym wpisem go nie reprezentuje. – Ja bym takiego tekstu nie popełnił. Mnie referendum nie przeszkadza – wskazał.

Oznajmił też, że w Koalicji Obywatelskiej różne osoby różnie patrzą na sprawy światopoglądowe. – Cały wpis czytam w kontekście i nie odbieram dosłownie. To nie jest do końca dosłowne porównanie. Dopóki nie przedstawia swoich poglądów jako moje, to robi to na własne konto – zakończył.

źródło:








Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *