Dziemianowicz-Bąk: potrzebna dekryminalizacja pomocy w aborcji


Lewica zaprosiła posłów opozycji na spotkanie w sprawie aborcji. Publikacja wyroku TK dotyczącego ustawy aborcyjnej spowodowała, że w większości przypadków usuwanie ciąży stało się nielegalne.

 

Potrzebna dekryminalizacja pomocy w aborcji

 

– W samo południe odbędzie się spotkanie zainicjowane przez posłanki Lewicy. Chcemy je poświęcić na dyskusję, co można powiedzieć tu i teraz, nie w 2023 roku, nie po wyborach, tylko dziś – powiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Dodała, że zaproszeni na spotkanie byli wszyscy posłowie opozycji, na spotkaniu będzie obecna przedstawicielka Polski 2050 Szymona Hołowni.

 

Jej zdaniem publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji postawiła kobiety, ale także lekarzy “w bardzo trudnej sytuacji”.

 

– Lewica wyszła z konkretnymi propozycjami – powiedziała Dziemianowicz Bąk. – Nasza propozycją jest ustawa ratunkowa dekryminalizująca pomoc w aborcji, tak żeby żaden lekarz, który zdecyduje się wykonać zabieg, na przykład taki, który był już zaplanowany przed publikacją wyroku, albo matka, która zorganizuje dla swojej córki tabletki wczesnoporonne, albo partner, który zawiezie swoją partnerkę do kliniki aborcyjnej nie musiał obawiać się odpowiedzialności karnej – powiedziała.

 

ZOBACZ: W piątek spotkanie parlamentarzystów ws. możliwych rozwiązań po wyroku TK ws. aborcji

 

– Dziś w Kodeksie karnym za pomoc w aborcji grożą trzy lata pozbawienia wolności, grozi po prostu więzienie. Chcemy zmiany w tym kodeksie, żeby kobiety mogły czuć się bezpiecznie i żeby lekarze mogli czuć się bezpiecznie – dodała polityk Lewicy.

 

– Wierzę w to, że ani opozycja, ani ta część Zjednoczonej Prawicy, która ma wątpliwości co do decyzji Trybunału Julii Przyłębskiej nie może sobie pozwolić na luksus urlopu (w tej sprawie – red.) do czasu wyborów – powiedziała posłanka. – Naszym obowiązkiem wobec kobiet, lekarzy, obywateli jest poszukiwanie rozwiązań które mogą poprawić jeżeli nie rozwiązać sytuację wygenerowaną przez Trybunał.

 

WIDEO – Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica) w “Graffiti”

  

 

Zamieszanie w Porozumieniu

 

– Wszyscy widzimy, jakie zamieszanie dzieje się w Porozumieniu i w zasadzie nie wiemy, kto sprawuje tam władzę – powiedziała Dziemianowicz-Bąk.

 

– Mnie wewnętrzne potyczki w Porozumieniu mniej interesują, niż to, czy posłanki i posłowie, którzy publicznie mówili, ze popełnili błąd, że żałują, że publikacja wyroku TK doszła do skutku, czy ten żal przekują w czyny – powiedziała licząc na to, że politycy Porozumienia dołącza do spotkania opozycji ws. aborcji.

 

Dodała także, ze popiera obywatelski projekt liberalizacji ustawy aborcyjnej.

 

Projekt przewiduje aborcję na życzenie do 12 tygodnia i do 24 tygodnia a w niektórych przypadkach później. Zapytana o to, czy projekt nie idzie za daleko odpowiedziała, że jest on zgodny z podobnymi regulacjami w Unii Europejskiej.

 

ZOBACZ: Konfederacja: nie widzimy pola do dyskusji z ludźmi, którzy porównują aborcję do odrobaczania

 

– W stanie prawnym zlikwidowanym przez decyzję Trybunału także były określone różne terminy. W przypadku gdy ciąża stwarza ryzyko dla zdrowia i życia kobiety te zabiegi przeprowadza się później niż do 12 tygodnia. To jest wszystko zgodne z europejskim standardami. To nie jest radykalny projekt. Daje kobiecie prawo wyboru wtedy, kiedy tego prawa potrzebuje, kiedy potrzebuje przerwać ciążę – powiedziała Dziemianowicz Bąk.

 

Dodała, że gdy kobiecie zagraża niebezpieczeństwo, taka decyzja zależy od lekarza. Dodała, że jest także propozycja “długofalowa”.

 

– Referendum w sprawie aborcji to jedno z tych rozwiązań, które możliwe byłoby do przeprowadzenia po utracie władzy przez PiS. W polskim systemie prawnym ostateczne brzmienie pytania referendalnego ustala nie wnioskodawca tylko władza. Możemy sobie wyobrazić jak kuriozalne i koszmarne byłoby takie pytanie, gdyby mieli je formułować ludzie, którzy podpisali się pod wnioskiem do TK (ws. aborcji – red.) – powiedziała Dziemianowicz-Bąk.

 

“Przedsiębiorcy doszli do ściany”

 

– Jesteśmy przed trzecią fala koronoawirusa, a zdrowie i życie Polaków powinno być absolutnym priorytetem. Ale jeżeli chce się utrzymywać obostrzenia, restrykcje ze względu na ochronę zdrowia, to nie można pracowników, przedsiębiorców zostawić samym sobie – powiedziała Dziemianowicz-Bąk.

 

Jej zdaniem restauratorzy, przedsiębiorcy nie “marzą o otwieraniu obiektów, by narażać klientów”. – Oni po prostu doszli do ściany – powiedziała.

 

– Pomoc kolejne tarcze, okazały się niewystarczające albo ze względu na ogromną biurokrację, która jest potrzebna, aby taką pomoc uzyskać, albo dlatego, ze pomoc była zbyt krótkotrwała – powiedziała.

 

ZOBACZ: Plan znoszenia obostrzeń. W sprawie otwarcia hoteli nie ma jednomyślności

 

Zaznaczyła, że w związku z tym lewica proponuje wydłużenie tego wsparcia ze strony rządu dla przedsiębiorców z trzech do sześciu miesięcy.

 

– Tak, żeby żaden przedsiębiorca i pracownik nie musiał żyć z dnia na dzień i nie musiał się zastanawiać, czy w przyszłym miesiącu nadal będzie miał pracę i będzie mieć z czego opłacić rachunki dodała polityk Lewicy.

 

– Nie będę zachęcała do korzystania z tych usług. Ale wiem, że ludzi nie można zostawić – powiedziała.

 

Licencje “przymusowe” na szczepionkę

 

Posłanka Lewicy powiedziała, że trudną sytuację związaną z programem szczepień, którą spowodowały ograniczenia dostaw przez producentów leków mogłaby poprawić produkcja szczepionki w Polsce. Jej zdaniem należy do tego wykorzystać mechanizm związany z “przymusową” licencją.

 

– Jest to zgodne z prawem krajowym i międzynarodowym – powiedziała. – Jest to wykonalne i możliwe. Potrzeba woli politycznej i myślenia z większym wyprzedzeniem niż na dwa czy trzy dni do przodu – dodała.

 

Program prowadził Grzegorz Kępka.

 

Dotychczasowe odcinki programu “Graffiti” można obejrzeć tutaj.

hlk/ Polsat News, polsatnews.pl

Czytaj więcej





Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *