Czy liberalizacja aborcji możliwa jest tylko poprzez referendum?


Czas czytania: około min.

  • Trybunał Konstytucyjny dotychczas orzekł o niezgodności z Konstytucją dwóch przesłanek aborcyjnych, które dopuszczały możliwość aborcji w sytuacji trudnych warunków życiowych kobiety, a także w sytuacji dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jemu życiu.
  • Ponieważ przesłanki te są niezgodne z Konstytucją, aby przywrócić ich obowiązywanie konieczna byłaby nowelizacja samej Konstytucji.
  • Przeprowadzenie referendum nie jest jednak obowiązkiem przewidzianym w procedurze zmiany Konstytucji.

Poseł Porozumienia i wiceminister w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii  Marcin Ociepa 29 stycznia 2021 roku był gościem programu Gość Wydarzeń. W trakcie rozmowy stwierdził on, że aby zliberalizować prawo aborcyjne, należałoby zmienić konstytucję, co możliwe jest tylko i wyłącznie przez referendum. 

Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji

Prawo aborcyjne w Polsce reguluje Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Warunki dopuszczalności aborcji wymienione są w art. 4a wspomnianej ustawy. W ciągu całej historii swojego obowiązywania ustawa ta była dwukrotnie przedmiotem orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. Pierwszy raz miało to miejsce w 1997 roku, kiedy to TK uznał za niekonstytucyjną przesłankę mówiącą o dopuszczalności aborcji w razie „trudnych warunków życiowych lub trudnej sytuację osobistej” kobiety ciężarnej.

Orzeczenie to było przedmiotem naszej osobnej analizy.

Z kolei w wyroku z dnia 22 października 2020 roku, Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją zapisu przewidującego możliwość aborcji w sytuacji, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskażą na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu  (tzw. przesłanka embriopatologiczna/eugeniczna).

Zgodnie z obecnym brzmieniem ustawy, aborcja możliwa jest tylko w dwóch przypadkach, gdy:

ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Ponieważ Trybunał orzekł już o niezgodności z Konstytucją dwóch z czterech przesłanek aborcyjnych, aby potencjalnie przywrócić ich obowiązywanie, potrzebna byłaby nowelizacja nie samej ustawy, ale całej Konstytucji.

Procedura zmiany Konstytucji

Procedurę zmiany Konstytucji RP reguluje art. 235 Konstytucji, w którym czytamy:

„Projekt ustawy o zmianie Konstytucji może przedłożyć co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub Prezydent Rzeczypospolitej.

Zmiana Konstytucji następuje w drodze ustawy uchwalonej w jednakowym brzmieniu przez Sejm i następnie w terminie nie dłuższym niż 60 dni przez Senat.

(…)

Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów”.

Referendum w sprawie zmiany Konstytucji

Zgodnie z art. 235  ust. 6, w przypadku jeżeli ustawa o zmianie Konstytucji dotyczy przepisów rozdziału I, II lub XII, podmioty określone w ust. 1 (czyli: 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub Prezydent Rzeczypospolitej) mogą zażądać, w terminie 45 dni od dnia uchwalenia ustawy przez Senat, przeprowadzenia referendum zatwierdzającego. Z wnioskiem w tej sprawie podmioty te zwracają się do Marszałka Sejmu, który zarządza niezwłocznie przeprowadzenie referendum w ciągu 60 dni od dnia złożenia wniosku. Zmiana Konstytucji zostaje przyjęta, jeżeli za tą zmianą opowiedziała się większość głosujących.

Referendum konstytucyjne nie jest więc obligatoryjne. Art. 235 Konstytucji przewiduje jedynie możliwość przeprowadzenia takiego referendum w sytuacji, kiedy zażądają go przewidziane w Konstytucji podmioty.

Podsumowanie

Chociaż w swojej wypowiedzi wiceminister Ociepa poprawnie zauważa, że obecnie, aby zliberalizować prawo aborcyjne, należałoby zmienić Konstytucję RP, błędnie jednak stwierdza, że jest to możliwe tylko i wyłącznie poprzez referendum. Zgodnie z Konstytucją, 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub Prezydent Rzeczypospolitej mogą (a więc nie muszą) zażądać przeprowadzenia referendum zatwierdzającego zmiany w konstytucji. Przeprowadzenie takiego referendum nie jest więc obowiązkiem wynikającym Konstytucji. W związku z tym jego wypowiedź oceniamy jako manipulację.





Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *