Szymon Hołownia o ustawie aborcyjnej: potrzebne jest referendum


– Dobrze, że wyrażamy sprzeciw, tylko pytanie, co dalej. W polityce chodzi o to, żeby konkretnie rozwiązać problem, a nie tylko dać wyraz temu, że na coś się nie zgadzamy – powiedział.

– Jest jedno rozwiązanie. Trzeba doprowadzić do uchwalenia w Sejmie ustawy z 1993 r. i w tym samym czasie przystąpić do panelu obywatelskiego, który pomoże napisać pytania referendalne – mówił Hołownia. – Następnie będą kolejne wybory i nowy Sejm zajmie się referendum, bo jeżeli byśmy zrobili to teraz, to Sejm za wodzą Kaczyńskiego by nam tak pozmieniał pytania, że byśmy ich nie poznali – stwierdził lider Polski 2050.

– Referendum jest momentem, gdy suweren wypowiada się bezpośrednio. Uważam, że klasa polityczna utraciła moralne prawo – powiedział Hołownia. – Jarosław Kaczyński kwestię aborcji traktuje jak kolejną piłeczkę, którą będzie rzucał swoim kotkom nad głowami ludzi, którzy przeżywają dramaty – dodał.

Wyrok TK opublikowany

W środę po godz. 23 w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok TK z 22 października ub. roku w sprawie przepisów antyaborcyjnych, a w nocy w Monitorze Polskim opublikowano jego pisemne uzasadnienie.

Z uzasadnienia wynika m.in., że prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu nie jest wystarczające dla dopuszczalności pozbawienia życia człowieka w okresie prenatalnym, a samo wskazanie na potencjalne obciążenie dziecka wadami ma “charakter eugeniczny”.

TK wskazał też, że ocena dopuszczalności aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, a więc możliwości poświęcania dobra leżącego po stronie dziecka, wymaga wskazania analogicznego dobra po stronie matki, czyli sytuacji zagrożenia jej życia i zdrowia.

Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Cieszymy się, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści

(wk)



Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *