Prof. Simon nad morzem: To co się tu dzieje, to dramat, brak szacunku i egoizm!

– Jestem w Kołobrzegu. To co się tu dzieje, to dramat! To brak szacunku dla innych i egoizm. Póki tak będzie nigdy nie damy sobie rady z epidemią – nie kryje irytacji profesor Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu przy ul. Koszarowej we Wrocławiu. To pod jego okiem od marca leczone są osoby najciężej zakażone koronawirusem. Gdy profesor wyjechał na urlop, przeraził się. Na nadmorskich promenadach nikt nie nosi maseczek, a restauracje, smażalnie i kluby pełne są ludzi, którzy nie przestrzegają jakichkolwiek norm sanitarnych.

– W hotelach może jeszcze ludzie noszą maseczki, ale też nie wszyscy. Gdy sam zakładam maseczkę, większość turystów patrzy na mnie jak na dziwaka – mówi profesor portalowi GazetaWroclawska.pl. – Tu gdzie jestem, jakieś 40 procent gości to turyści z zagranicy. Oni to już w ogóle nie przestrzegają żadnych norm i zasad – dodaje wrocławski zakaźnik. Nie ma wątpliwości, że w ten sposób tylko zapraszamy koronawirusa by zaatakował z jeszcze większą siłą.

Zachowania turystów wypoczywających nad morzem i w górach nie zmieniły ostatnie bardzo niepokojące dane o liczbie nowych zakażeń w Polsce. W ubiegłym tygodniu padł ich rekord od początku epidemii. W poniedziałek resort zdrowia poinformował o 575 nowych przypadkach w Polsce.

Pomorski sanepid informuje tymczasem o kolejnych zakażeniach koronawirusem w popularnych nadmorskich miejscowościach. Szuka m.in. osób, które w dniach 26-30 lipca 2020 r. były klientami popularnej wśród turystów restauracji Pueblo w Gdyni – jeden z jej kelnerów obsługujący gości ma koronawirusa. Zakażenie potwierdzono także u dwóch ratowników pracujących na plaży w Jastarni na Półwyspie Helskim. Aż 30 osób z całej Polski, także z Dolnego Śląska, zakaziło się podczas rejsu katamaranem po Zatoce Gdańskiej Big Boat Party. Koronawirusa stwierdzono też na zgrupowaniu lekkoatletów w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie koło Władysławowa.

Zobacz także

Wideo



Źródło by [author_name]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *