Tak wyglądają zamknięte wrocławskie cmentarze. Ludzie i tak przychodzą do bliskich [ZDJĘCIA]

To z pewnością wyjątkowy dzień Wszystkich Świętych we Wrocławiu. Niestety, nie takie wyjątkowości tego dnia się spodziewaliśmy. Dlatego wrocławianie, mimo zamkniętych cmentarzy, i tak ruszyli pod bramy największy nekropolii w mieście. Chcąc uczcić pamięć o bliskich, znicze i chryzantemy kładą pod zamkniętymi na kłódki bramami. Nie brakuje też złośliwości w stronę polityków przesyłanych w formie bilecików przy kwiatach…

– W dniu Wszystkich Świętych od lat przychodziłem na cmentarz dwa razy. Rano, aby zapalić znicz na grobie zmarłej żony i wieczorem na spacer, oddając się nostalgicznej atmosferze oświetlonego zniczami cmentarza. Dziś po zmroku cmentarz utonie w ciemnościach. To smutne – mówi pan Waldemar, którego spotkaliśmy pod bramą cmentarza na Sępolnie.

Wrocław: Sprzedawcy przy cmentarzach walczą o przetrwanie

Przed wrocławskimi nekropoliami, mimo zamkniętych bram ruch jest spory. Sprzedawcy mają otwarte stoiska. Znicze i chryzantemy sprzedają często bez marży. Tak by straty były jak najmniejsze.

– W tym roku na pewno będą straty. Handluję mimo, iż kupujących jest mniej niż w poprzednich latach gdy cmentarze było otwarte. Chcę odzyskać chociaż cześć zainwestowanych pieniędzy- mówi jeden z właścicieli przycmentarnego stoiska.

Akcja znicz na cmentarzu Grabiszyńskim ma inną formę niż dotychczas

Na cmentarzu Grabiszyńskim panuje spory ruch. Obok zniczy płonących pod ogrodzeniem, pojawiły się również antyrządowe hasła. Natomiast przy przystanku tramwajowym przyczepione są plakaty “akcja znicz” zachęcające do kupna znicza i zostawienia go przed płotem.

Wideo



Źródło by [author_name]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *