Protesty przeciwko zakazowi aborcji. Magdalena Kosakowska, organizatorka z Poznania: “Politycy prawicy mają krew na rękach”

– Sama nie należałam do osób, które nadużywają wulgaryzmów i pochwalają ostre formy protestów, ale mamy do czynienia z wyjątkową sytuacją. Są osoby, które krzyczą, że protestujący dewastują pomniki, ale te same osoby były obojętne lub wręcz chwaliły zachowanie narodowców, którzy robili dokładnie to samo. Czy oni się wczoraj obudzili i nagle zauważyli, że ktoś wykrzykuje brzydkie słowa? To prawicowa “kultura”, z której narzędzi zaczęliśmy korzystać. Niestety, grzecznie już nie można, grzecznie już było – mówi Magdalena Kosakowska, jedna z organizatorek z protestów przeciwko zakazowi aborcji w Poznaniu.

Została pani jedną z liderek protestów przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Jak długo zamierza pani demonstrować swój sprzeciw wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego?

Magdalena Kosakowska: Do skutku. Uważam, że dopóki obecny rząd nie ustąpi lub nie cofnie tego, co zrobił w sprawie kobiet, będziemy wychodzić na ulice i protestować. Ten wk.., który się pojawił, nie ustąpi w trakcie pięciu, czy dziesięciu dni, widać, że ludzie są mocno zdeterminowani. Widać gołym okiem, że wszystkim “pękła żyłka”.

W ostatnich latach dochodziło do dziesiątek protestów. Były “łańcuchy światła”, były demonstracje poparcia dla środowiska mniejszości seksualnych, ale w zasadzie nie wpływały one w znaczący sposób na rząd i polityków PiS.

Może jestem naiwna, ale po co robić coś z myślą, że to się nie uda? To, że obecna władza jest teflonowa i odporna na niemal wszystkie argumenty, nie oznacza, że mamy potulnie przyjmować każde jej posunięcie. Nie dokonamy jednak zmiany same, to muszą zrobić ludzie, którzy swoją obecnością na protestach będą regularnie pokazywać czerwoną kartkę politykom PiS. Jednak samo machanie kartonikiem, czy flagą nigdy jeszcze rządu nie zmieniło, potrzebujemy masowych protestów, blokad i strajków. Historia pokazuje, że presja ma sens.

Czytaj też: Ekspert PAN: Apeluję do policji – nie napierajcie na manifestantów, nie otaczajcie ich. Protesty w czasie pandemii to duże niebezpieczeństwo

Ale wielu ludziom nie odpowiada forma protestów, zbyt wulgarny język, niszczenie pomników. To może się obrócić przeciwko protestującym.

Sama nie należałam do osób, które nadużywają wulgaryzmów i pochwalają ostre formy protestów, ale mamy do czynienia z wyjątkową sytuacją. Są osoby, które krzyczą, że protestujący dewastują pomniki, ale te same osoby były obojętne lub wręcz chwaliły zachowanie narodowców, którzy robili dokładnie to samo. Czy oni się wczoraj obudzili i nagle zauważyli, że ktoś wykrzykuje brzydkie słowa? To prawicowa “kultura”, z której narzędzi zaczęliśmy korzystać. Niestety, grzecznie już nie można, grzecznie już było. Będziemy używać takiego języka dalej, bo tyko on może trafić do tych, którzy przyczyniają się do cierpień kobiet. Może zrozumieją “swój” język?

Protest kobiet w Poznaniu. Zobacz film z katedry:

Porozumienie Jarosław Gowina po pierwszych protestach już proponuje wprowadzenie przepisów, które precyzyjnie i jednoznacznie chroniłyby dzieci z zespołem Downa, a jednocześnie uwzględniały prawo matki do decyzji w skrajnych i bardzo rzadkich przypadkach nieuleczalnych wad dziecka.

To, że politycy tacy, jak Jarosław Gowin coś tam sobie bajdurzą wynika tylko ze strachu przed kobietami. I dobrze, niech się boją i wycofują. Czy propozycja Porozumienia ma oznaczać, że się zgodzimy na dalsze zaostrzanie ustawy antyaborcyjnej i zacznę szanować pana Gowina? Jak oni to sobie wyobrażają? Pan Gowin przy biureczku będzie decydował, która kobieta ma donosić zdeformowany płód, a którą zwolnią z tej kary? Realia są takie, że od piątku mają oni wszyscy krew na rękach.

Czytaj także

To może dobrym rozwiązaniem byłoby referendum w sprawie aborcji, o co apelują niektórzy politycy Koalicji Obywatelskiej?

Nie wiem, ale z pewnością ten tzw. kompromis aborcyjnym już od dawna jest przeżytkiem. Referendum, zwłaszcza w obecnej sytuacji, jest tak odległe i hipotetyczne, że trudno o nim na serio rozmawiać. O czym ono ma być? Za czym? Przeciw czemu? Oczywiście idealnym wyjściem byłoby, gdyby społeczeństwo mogło decydować o jak największej liczbie spraw, ale diabeł tkwi w szczegółach. Można mieć prawo, które teoretycznie ma nas chronić przed koronawirusem, a tak naprawdę sprawia, że osoby starsze poza kościołem i zakupami nigdzie nie mogą wychodzić. Cel był szczytny, ale wyszło, jak zwykle.

Sprawdź też: Policja podsumowuje niedzielne protesty w Poznaniu i wyjaśnia, czemu użyła miotacza pieprzu wobec protestujących

Po piątkowym proteście dziękowaliście poznańskiej policji za profesjonalne zachowanie, tymczasem w niedzielę zarówno pani, jak i fortoreporterzy pod katedrą zostaliście potraktowani przez funkcjonariuszy gazem pieprzowym.

Nikomu nie dziękowałam, mówiliśmy jedynie, że policja w Poznaniu nie jest tak agresywna, jak ta warszawska i nie zachowuje się tak, jakby znajdowała się na usługach pana Kaczyńskiego. Bo do wczoraj wobec nas nie była. Wczoraj, bez powodu, gdy z dwiema innymi organizatorkami chciałyśmy powiesić 15 tez Obywatelskiej Reformacji Laickiej jeden z policjantów potraktował nas gazem. Nie byłyśmy agresywne, nie byłyśmy uzbrojone w nic poza kartką i taśmą klejącą. Nie tak to powinno wyglądać, policja powinna chronić obywateli, a nie rządzących, czy Kościół. Dziwne i złe to czasy. Uważamy, że trzeba to zmienić. W niedzielę uniemożliwiono nam wejście do katedry, a przecież sam Chrystus mówił, że zbłąkane owieczki są zawsze mile widziane.

W trakcie niedzielnych protestów przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i metropolita poznański abp Stanisław Gądecki wydał oświadczenie, w którym napisał, że to nie Kościół stanowi prawo w Polsce.

To oczywiste, że hierarchowie rżną głupa, z czego Kościół słynie zresztą od tysięcy lat. Wystarczy spojrzeć na Honduras, czy Salwador, gdzie istnieje całkowity zakaz aborcji. Skąd to się bierze? Oczywiście z nacisków Kościoła. W Polsce dochodzą do tego naciski ze strony takich organizacji, jak Ordo Iuris. W naszym kraju Kościół jest od 1989 roku największym lobbystą. Efekty tego widzimy.

Ogromny protest w Poznaniu! Poznaniacy przeciwko zaostrzeniu…

Zakaz aborcji. Wyrok TK wywołał oburzenie internautów. “Szat…

Wideo



Źródło by [author_name]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *