Dlaczego orzeczenie o aborcji wywołało masowe protesty w Polsce


Oto niektóre z najważniejszych tematów.

REGULAMIN TRYBUNAŁU SPRAWIEDLIWOŚCI

Bezpośrednim powodem protestów była decyzja Sądu Konstytucyjnego z 22 października, do którego zwrócono się o wydanie orzeczenia w sprawie przepisu 27-latki zezwalającego na aborcję w przypadku poważnych deformacji płodu, w tym zespołu Downa. To ostatnie jest jedną z głównych przyczyn około 1000 zwolnień rocznie w Polsce.

Prawodawca rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość był jednym z tych, którzy zwrócili się o rewizję do sądu. Chcesz mieć pewność, że płody z zespołem Downa mogą się urodzić.

POLSKA W WIĘKSZYM OBRAZIE

Klementyna Sukhanov, jedna z głównych organizatorek strajku kobiet, głównej siły protestów, stwierdziła, że ​​Polska jest tylko jednym z elementów globalnej walki, w której demokracje są kwestionowane przez siły fundamentalistyczne i autorytarne.

Cokolwiek wydarzy się teraz w Polsce, będzie miało zasadnicze znaczenie dla demokracji na całym świecie, mówi Sukhanow, autorka This Is War: Women, Fundamentalists, and the New Middle Ages, książki o międzynarodowych ultra-konserwatywnych grupach, które dokonują aborcji. chcesz zakazać.

Grupy mówią, że walczą o zachowanie tradycyjnych rodzin i małżeństwa osób tej samej płci.

Hasło „To jest wojna” wielokrotnie powtarzano na transparentach niesionych podczas protestów w Polsce.

KOMPROMISY ZŁAMANE

Polska miała już jedno z najbardziej restrykcyjnych praw w Europie, sporządzone w 1993 roku przez przywódców politycznych i katolickich przywódców. Aborcje były dozwolone tylko w przypadku wad płodu, zagrożenia zdrowia kobiety, kazirodztwa lub gwałtu.

Wyrosło z trudnych negocjacji po upadku komunizmu, kiedy kraje bloku sowieckiego miały liberalne prawa aborcyjne. Kościół, długo prześladowany przez reżim komunistyczny, dążył do całkowitego zakazu, zgodnie z jego poglądem, że całe życie musi być chronione od momentu poczęcia.

Aleksander Kwaśniewski, były prezydent lewicy, powiedział w tym tygodniu: „Wydaje mi się, że w 1993 roku był to jedyny możliwy kompromis”.

Jednak żadna ze stron nigdy nie była zadowolona z ustawy z 1993 roku.

Wcześniejsze próby zastąpienia ich przez konserwatywną partię rządzącą ogólnym zakazem aborcji spotkały się z masowymi protestami ulicznymi w 2016 i 2017 roku i zostały przełożone.

OBLICZENIA POLITYCZNE

Wygląda na to, że rząd obliczył, że może zmienić prawo przy mniejszym luzie, oddając sąd pod swoją kontrolę polityczną, aby wykonać zadanie – podczas pandemii.

Jeśli tak, plan się nie powiódł.

Rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość wygrała drugą kadencję w 2019 r., A prezydent Andrzej Duda, sojusznik tej partii, został ponownie wybrany tego lata. Trzy lata przed następnymi wyborami wydawało się, że to właściwy moment, aby przeforsować niepopularny ruch, który jest powszechnie postrzegany jako nagroda dla kościoła i ultrakonserwatywnych grup za ich polityczne poparcie.

O ile zdecydowana większość Polaków nie zgodziła się z orzeczeniem sądu, z dezaprobatą spotkały się także niektóre metody protestujących, w tym wulgarny język, burzenie kościołów i rozbijanie mas.

„Jeśli będziesz tak dalej postępować, stracisz poparcie” – powiedział Marcin Zaborowski, analityk polityczny i pisarz w Visegrad Insight, czasopiśmie politycznym poświęconym Europie Środkowej.

KOMPETENCJA TRYBUNAŁU SPRAWIEDLIWOŚCI

Sam Trybunał Konstytucyjny, który zdecydował się na ograniczenie aborcji, jest wynikiem osobnej kontrowersji: przejęcia sądów przez partię rządzącą, która jest w centrum pięcioletniej walki z Unią Europejską.

Spośród 15 sędziów trybunału 14 zostało wybranych przez PiS na dziewięcioletnią kadencję, trzech z nich w sposób sprzeczny z polskim prawem.

To doprowadziło niektórych prawników do stwierdzenia, że ​​sam sąd jest nielegalny, a orzeczenie o aborcji nie ma mocy prawnej. Wielu krytyków nazywa dziś sąd „Trybunałem Julii Przylebskiej”, czyli prezesem sądu, który jest lojalistą Prawa i Sprawiedliwości.

„To nieskuteczna decyzja Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma konsekwencji prawnych ”- powiedział Michał Wawrykiewicz, prawnik Free Courts, inicjatywy walczącej o praworządność.

Wawrykiewicz powiedział, że orzeczenie może wywołać chaos prawny, ponieważ rząd potraktuje je jako prawnie wiążące, ale wielu lekarzy tego nie zrobi. Kiedy lekarze są pozywani za aborcję uszkodzonych płodów, są oni pozywani przed sądami, w których sędziowie utrzymują wysoki poziom niezawisłości i mogą orzekać na ich korzyść. Ostatecznie problem musi rozwiązać Trybunał Sprawiedliwości UE.

Rewolucja młodzieży

Chociaż Polska jest tradycyjnie konserwatywna, przeszła także masowe zmiany społeczne pod wpływem członkostwa w UE, które skłoniły wielu Polaków do wyjazdów i studiów za granicę, a także popularnych wpływów kulturowych, takich jak Netflix.

Protesty z zeszłego tygodnia zostały zdominowane przez młodych ludzi, którzy uważają, że orzeczenie o aborcji narusza ich wolności.

Dominika Stankiewicz, 26-latka, która w czwartek rozdawała naklejki i plakaty protestacyjne na warszawskim Mokotowie, powiedziała, że ​​jedynym problemem, który skłonił ją do protestu na ulicach, była aborcja.

– Teraz to już za dużo – powiedziała.

CO SIĘ POTEM DZIEJE?

Podczas gdy społeczeństwo pogrąża się w chaosie, ludzie dyskutują o sposobach wyjścia.

Prezydent Andrzej Duda zaproponował w piątek ustawę zezwalającą na aborcje w przypadkach, gdy płód jest tak zdeformowany, że nie może przeżyć po urodzeniu, ale zakazuje tego w przypadku zespołu Downa.

Działaczki na rzecz praw kobiet i politycy opozycji natychmiast potępili ten pomysł.

Organizatorzy protestu naciskają teraz na rezygnację rządu i uchwalenie liberalnej ustawy aborcyjnej – choć obecnie żadna z nich nie wydaje się realistyczna.

Niektórzy mówią, że sprawa powinna zostać rozstrzygnięta w referendum.





Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *