Darmowa komunikacja we Wrocławiu? Jest wniosek do prezydenta. Będzie referendum?

Wrocławska komunikacja miejska za darmo dla każdego mieszkańca? Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak! Taki pomysł mają miejscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Mirosława Stachowiak – Różecka, szefowa klubu PIS w radzie miejskiej, przygotowała w tej sprawie oficjalny wniosek do prezydenta Rafał Dutkiewicza. Jeśli prezydent nie da się przekonać, radni przygotują własny projekt uchwały w tej sprawie i spróbują przeforsować go na sesji rady miejskiej.

– W naszym apelu proszę prezydenta Rafała Dutkiewicza, aby dyskusję na ten temat rozpoczął przeprowadzenia profesjonalnego badania, które odpowie na pytanie, czy komunikacja miejska powinna być darmowa. Ja uważam, że zdecydowanie powinna – mówi radna Stachowiak – Różecka. – Prezydent powinien też rozważyć, czy nie przeprowadzić referendum w tej sprawie, tak, aby sami mieszkańcy mogli się na ten temat wypowiedzieć.

Szefowa klubu PiS przypomina, że niedawno minął rok, odkąd zlikwidowano bilety komunikacji miejskiej w Tallinie, stolicy Estonii. – Z raportu, który opracowali, wynikają w zasadzie same plusy takiego rozwiązania – mówi.

I tak, w Tallinie o 14 procent (przez pół roku) wzrosła liczba pasażerów komunikacji miejskiej.Do tego w mieście zameldowało się 9 tysięcy nowych mieszkańców. A władze tego miasta oszacowały, że każdy tysiąc mieszkańców przekłada się na milion euro rocznych wpływów do budżetu. Chodzi o to, że ludzie ci płacą tam podatki. – Zdecydowanie zmalała też emisja szkodliwego dwutlenku węgla, bo mieszkańcy zaczęli zostawiać samochody pod domami – dodaje Stachowiak – Różecka.

Jakie korzyści PiS widzi dla Wrocławia? – Dzięki darmowej komunikacji miejskiej, na pewno odetchną najuboższe rodziny. Dla nich kupowanie biletów okresowych, to spory wydatek. Do tego ważna jest ekologia. Takie rozwiązanie
sprawi, że będzie w naszym mieście mniej spalin – wylicza radna.

I w końcu: korzyść finansowa. Podobnie jak w Tallinie, we Wrocławiu z komunikacji miejskiej za darmo mógłby korzystać tylko zameldowany mieszkaniec. Dlatego ci, którzy nie rozliczają PIT w stolicy Dolnego Śląska, a mieszkają u nas i korzystają z MPK, musieliby się zameldować we Wrocławiu.

– W tym roku z pieniędzy gminy do MPK trafi 350 milionów złotych. Szacowany wpływ w z biletów, to 168 milionów złotych. I tak dokładamy do komunikacji zbiorowej spore pieniądze – dodaje Stachowiak – Różecka.

W Polsce, jak dotąd, jedynie niewielkie miejscowości zdecydowały się na likwidacje biletów. M.in. Ząbki, Gostyń i częściowo Nysa. – W Nysie podczas kontroli, jeśli ktoś nie ma biletów, to nie dostanie mandatu, gdy ma przy sobie prawo jazdy i dowód rejestracyjny – mówi Stachowiak – Różecka.

Jeśli prezydent Dutkiewicz nie będzie chciał sprawdzić, czy likwidacja biletów dla mieszkańców jest sensowna, PiS zapowiada przygotowanie odpowiedniego projektu uchwały w tej sprawie. – Wtedy przynajmniej podyskutujemy o tym pomyśle na radzie miejskiej – zapowiada Stachowiak – Różecka.

Wideo



Źródło by [author_name]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *