Strajk Kobiet. Dominikanin z Wrocławia: chcemy wygonić ludzi z Kościoła?

Strajk Kobiet. Skrajna reakcja w Kościele

Reakcje duchownych po ostatnich protestach po decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji są skrajnie różne. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak powiedział o tym, że ci, którzy uczestniczą w manifestacjach na ulicach polskich miast, popełniają grzech.

Zupełnie innego zdania jest ojciec Marcin Mogielski, dominikanin, który podczas niedzielnej homilii w kościele św. Wojciecha we Wrocławiu apelował do ludzi Kościoła: Krzyczenie dzisiaj, że jeśli ktoś chodzi na manifestację, jeśli głosi jakieś hasła, to popełnia grzech, że nie ma miejsca dla niego w Kościele: to jest wroga robota! To jest wykluczanie, potępianie – nawoływał i zastanawiał się: – Chcemy wygonić ludzi z Kościoła?

– Ludzie, którzy dziś oburzają się na Kościół, nie oburzają się na Pana Boga, na miłosierdzie i Ewangelię. Nie na Pana Jezusa. Ale na antyświadectwo nas – duchownych i katolików świeckich. Na nasze złe życie, czczą gadaninę, wzniosłe hasła i brak potwierdzenia tego w życiu – powiedział duchowny, bijąc się w pierś.

Strajk Kobiet. Porada dominikanina

– Świętość to miłość. Nie chodzi o wzniosłe hasła, o idee czy ideologie. Ale o wzajemną miłość i szacunek. Także nieprzyjaciół, wrogów, inaczej niż my myślących. Bo podzieleni partyjnie jesteśmy dziećmi tego samego Boga. Jesteśmy w Kościele powszechnym, który ogarnia wszystkich i wszystko – mówił podczas mszy świętej dominikanin z Wrocławia.

– Próba wprowadzenia raju na ziemi, wprowadzania porządku bożego często przy pomocy sił politycznych i państwowych to utopia, ideologia i coś bardzo szkodliwego – mówił ojciec Marcin Mogielski.

– Co jako chrześcijanie mamy czynić? Iść drogą błogosławieństw. Nie odpłacać złem za zło, miłować nieprzyjaciół, trwać w cierpliwości, być cichym, nie walczyć mieczem, nie oko za oko, ząb za ząb, nie ideologizować, nie ochraniać kościoła kordonem policji – nawoływał dominikanin.

O. Mogielski podkreślał, że wierność Ewangelii wśród chrześcijan nie może być oparta na “zaciśniętych zębach” i złości, bo jak podkreślał, wtedy jest się “antyświadectwem”. – Najpierw musimy pokazać, że droga błogosławieństw, pójście za Chrystusem, stosowanie Ewangelii w życiu, często w poprzek logiki świata, daje nam szczęście i radość i przynosi piękne owoce. Takie, żeby inni chcieli do nas dołączyć – mówił duchowny. – Póki co od nas uciekają – przyznał ze smutkiem.

Źródło: “Gazeta Wrocławska”

Cieszymy się, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści



Źródło by [author_name]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *