Aborcja i kompromis aborcyjny. Jarosław Gowin komentuje


Gowin był pytany m.in. o obecną sytuacją epidemiczną. – Liczba zgonów nie tylko spowodowanych koronawirusem rzeczywiście jest zatrważająca. Do Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii przyszedłem z jasnym postanowieniem, aby jak najszybciej doprowadzić do odmrożenia gospodarki. Statystyki są jednak nieubłagane. Mimo restrykcji nie tyle codzienna liczba zakażeń, ile codzienna liczba zgonów pokazuje nam, że walka z koronawirusem jest daleka od zwycięstwa – stwierdził.

Dodał też, że “źródłem nieszczęść jest to, co wydarzyło się wiosną”. – Apelowałem wtedy o przełożenie wyborów prezydenckich o dwa lata. Mówiłem, że wszystkie siły państwa powinny być ukierunkowane na dwa cele: ratowanie ludzkiego życia i ratowanie gospodarki – powiedział. Stwierdził też, że “gdyby wtedy opozycja zgodziła się na uczciwe porozumienie – przekładamy wybory o dwa lata, a urzędujący prezydent nie kandyduje w kolejnych wyborach – jestem przekonany, że dziś tych zgonów byłoby mniej”.

Gowin po raz kolejny skomentował też ministerialną działalność Zbigniewa Ziobry. – Sam byłem kiedyś ministrem sprawiedliwości i każdy może sprawdzić, jak reformowałem sądy – na pewno był to kierunek inny niż ten, którym podąża obecny minister sprawiedliwości. Szanuję jednak prawo każdej partii współtworzącej Zjednoczoną Prawicę do brania odpowiedzialności za ten obszar, który jej przypadł – powiedział portalowi Gazeta.pl.

Wicepremier był też pytany o to, czy ma pomysł, jak zakończyć spór o aborcję. – Mój pomysł był niemal tożsamy z propozycją ustawy prezydenta Andrzeja Dudy – zapewnił. – Jeszcze tydzień temu bym tego nie powiedział, ale teraz już tak. Po tym, gdy naruszono tzw. kompromis aborcyjny z 1993 r., którego byłem i jestem zwolennikiem, być może nie ma już innej drogi jak tylko referendum. Należałoby dobrze przemyśleć pytania i wówczas oddać głos Polakom – dodał.

Cieszymy się, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści.

Źródło: Gazeta.pl

(pmd)



Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *