Były polityk PiS: Listy PiS do rady miejskiej, to listy wstydu

Krzysztof Szczerba, wrocławski radny, który pod koniec sierpnia odszedł z Prawa i Sprawiedliwości do klubu prezydenta Rafała Dutkiewicza atakuje partię Jarosława Kaczyńskiego. Szczerba uważa, że wielu kandydatów do rady miejskiej to osoby nieznane i niekompetentne. – To listy wstydu – uważa były polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Krzysztof Szczerba odszedł z partii przez konflikt z posłanką Mirosławą Stachowiak-Różecką, która jest szefem wrocławskich struktur PiS i kandydatem tej partii na prezydenta Wrocławia. Szczerba przy okazji odejścia z partii nie szczędził krytycznych słów pod adresem poseł Mirosławy Stachowiak-Różeckiej. List w którym krytykuje panią poseł wysłał również do prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Szczerba mówił, że sam odszedł, a parta podkreślała, że radny już w lipcu został zawieszony w prawach członka. On sam mówi, że decyzja wpłynęła do niego ze sporym opóźnieniem i nie otrzymał żadnego uzasadnienia.

W poniedziałek Krzysztof Szczerba poinformował, że 15 osób odeszło w ostatnim czasie z partii. Według niego ta liczba może się jeszcze zwiększyć. On sam zamierza ponownie walczyć o mandat radnego miejskiego. Tym razem wystartuje z listy prezydenta Rafała Dutkiewicza. Otrzymał ostatnie miejsce na liście, w okręgu na Krzykach. Szczerba przy okazji konferencji prasowej postanowił podsumować listy do rady miejskiej swojej byłej partii.

– 90 proc. osób znajdujących się na tych listach to osoby nieznane. Nie mają żadnego doświadczenia i przygotowania do pełnienia funkcji radnego. Pani poseł zdecydowała o “wycięciu” doświadczonych radnych takich jak Rafał Czepil, czy Jerzy Sznerch. Mam wrażenie, że o obecności na listach decydowała bezwzględna lojalność wobec Pani poseł i partyjnego aparatu. Pewnie dlatego “jedynką” został Andrzej Kilianek, który był asystentem Mirosławy Stachowiak-Różeckiej oraz zasłynął tym, że organizował referendum do którego ostatecznie nie doszło – przekonywał Krzysztof Szczerba, który apelował do wrocławian, aby nie wybierali ludzi bez doświadczenia.

Przeczytaj więcej: Oni mają pomóc PiS-owi w wyborczym zwycięstwie we Wrocławiu (NAZWISKA)

Mirosława Stachowiak-Różecka prezentując kandydatów do rady miejskiej mówiła, że na listach oprócz polityków znaleźli się aktywiści osiedlowi, którzy udowodnili, że zależy im na rozwoju Wrocławia i poprawie jakości życia w mieście. – Jestem przekonana, że drużyna Prawa i Sprawiedliwości będzie bardzo dobrze i skutecznie pracować w radzie miejskiej na rzecz mieszkańców naszego miasta – przekonywała Mirosława Stachowiak-Różecka.

Co politycy PiS-u sądzą o słowach Krzysztof Szczerby? – Nie zamierzam komentować słów naszego byłego, w lipcu zawieszonego w prawach członka, kolegi partyjnego. O jego wiarygodności świadczą, że jako zaciekły oponent Dutkiewicza właśnie przyłączył się do niego, a jako zadeklarowany przeciwnik SLD wpiera kandydata SLD na prezydenta Wrocławia. O listy wyborcze jestem spokojny. Niech zweryfikują je wyborcy – komentuje radny Marcin Krzyżanowski.

Patrz z góry. Nie uwierzysz, że to Wrocław! [WIDOK Z DRONA]

Wideo



Źródło by [author_name]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *