Mocny głos samorządów ws. wyborów 10 maja. “Nie można narażać życia wyborców”

Prezydenci, burmistrzowie, wójtowie. Włodarze polskich miast, ale i gmin coraz liczniej otwarcie wyrażają swój sprzeciw wobec organizacji wyborów prezydenckich 10 maja w obecnej sytuacji epidemiologicznej. W RMF FM i na RMF24.pl zbieramy i prezentujemy argumenty samorządowców z całego kraju.

Uczciwość każe mi dziś twardo powiedzieć: z powodów etycznych nie wolno, a z powodów technicznych nie da się przeprowadzić wyborów 10 maja. Nie można narażać życia wyborców, ani członków komisji wyborczych i urzędników. W Gdyni to ponad 1150 osób! – napisał na Twiterze prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Samorządowcy alarmują, że zagrożone jest przeprowadzenie wyborów w majowym terminie – szykować trzeba je już dziś, a nie ma do tego bezpiecznych warunków.

To nie jest tylko problem 10 maja. To jest problem parę tygodni wcześniej. Jest to także sprawa urządzenia i odebrania lokali wyborczych. Pamiętajmy, że większość tych lokali jest w szkołach, przedszkolach, ale są także takie w domach seniora, która są w tej chwili zamknięte – podkreśla prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który swoje techniczne obawy przekazał przewodniczącemu Państwowej Komisji Wyborczej. Teraz namawia do tego innych samorządowców. Robienie czegoś po to tylko, żeby jakiś człowiek wygrał wybory, jest totalną bzdurą. Dlatego namawiam innych samorządowców – wójtów, burmistrzów, starostów, prezydentów miast, marszałków, radnych – o to, żeby apelowali, by zawiesić ten chocholi taniec – dodaje Jacek Karnowski.

Wątpliwości dotyczące organizacji wyborów 10 maja wyraziła także prezydent Gdańska. Dzisiaj potrzebujemy do naszego życia społecznego, do naszej wspólnoty przyłożyć inną wartość, którą jest życie i zdrowie. Wysyłanie ludzi i zachęcanie do wzięcia udziału w wyborach jest po prostu sprowadzeniem na Polki i Polaków, gdańszczanki i gdańszczan, dużego ryzyka – mówi Aleksandra Dulkiewicz. Przyznaje też, że dużym wyzwaniem będzie przygotowanie lokali wyborczych – m.in. zapewnienie środków ochrony osobistej, kwestia dezynfekcji, bezpiecznego oddzielenia wyborców i członków obwodowych komisji wyborczych.

Na Pomorzu Zachodnim przeciw organizacji wyborów głośno protestują między innymi władze gminy Ińsko w powiecie stargardzkim czy podszczecińskiego Kołbaskowa – informuje reporterka RMF FM Aneta Łuczkowska. Wójtowie wysłali oficjalne stanowiska w tej sprawie. Zgodnie twierdzą, że termin 10 maja jest nierealny. Zrealizowanie czynności wynikających z kalendarza wyborczego wiązałoby się z narażeniem osób uczestniczących w tym procesie na zarażenie koronawirusem powodującym COVID-19 – pisze wójt Kołbaskowa. Nie będziemy narażać naszych mieszkańców na niebezpieczeństwo zarażenia – dodaje z kolei wójt Ińska.

Podjąłem decyzję, iż nie podpiszę stosownych dokumentów w sprawie wyborów – nie zamierzam narażać zdrowia i życia tysięcy ludzi – oświadczył prezydent Będzina Łukasz Komoniewski. W oświadczeniu opublikowanym w portalu społecznościowym prezydent 55-tysięcznego miasta w Zagłębiu Dąbrowskim przypomniał, że za przygotowanie i przeprowadzenie wyborów w dużej mierze odpowiedzialne są samorządy. Ocenił, że w obecnej sytuacji “absolutnie nie da się tego zrobić w sposób bezpieczny”. Mam nadzieję, że inni samorządowcy postąpią podobnie, co być może skłoni rządzących do zastanowienia się nad realnym terminem wyborów – napisał Komoniewski, według którego zorganizowanie wyborów prezydenckich 10 maja jest “kompletnie niewykonalne”.

O zmianę terminu wyborów prezydenckich z powodu epidemii koronawirusa zaapelował w liście otwartym także prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Pełniąc funkcję prezydenta dużego miasta, który przez ostatnie tygodnie, podobnie jak wielu z nas, wszelkie swoje działania powierzył przeciwdziałaniu epidemii COVID-19, nie jestem w stanie znaleźć słów wyrażających złość i gniew, kiedy słyszę o organizacji wyborów w dniu 10 maja. Szczerze mówiąc – powinienem w tym miejscu siarczyście przeklinać – napisał prezydent 200-tysięcznego Sosnowca.

Z apelem o przesunięcie wyborów prezydenckich wystąpiła do marszałek Sejmu Elżbiety Witek także prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic. Argumentowała, że nie jest możliwe przeprowadzenie wyborów 10 maja w sposób niezagrażający życiu i zdrowiu.

Możliwości bezpiecznego przeprowadzenia wyborów w wyznaczonym terminie nie widzą również prezydenci Gliwic, Chorzowa czy Rybnika. “Epidemia to nie czas na politykę” – uważa prezydent Gliwic. Adam Neumann napisał list do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, w którym podnosi, że niemożliwe jest terminowe powołanie składów komisji wyborczych, przeprowadzenie szkoleń czy przygotowanie lokali wyborczych. Od 12 marca do urzędu nie zgłosił się nikt, kto chciałby zasiąść w komisji, są za to rezygnacje.

Podobnie jest w Chorzowie. Prezydent tego miasta Andrzej Kotala zwrócił się z apelem do Komisarza Wyborczego w Katowicach o zmianę terminu wyborów.

Prezydent Rybnika Piotr Kuczera podkreśla z kolei, że by zorganizować wybory, miasto musiałoby kupić między innymi 100 tysięcy masek i 100 tysięcy par rękawiczek dla wszystkich członków komisji wyborczych oraz ponad 280 litrów płynu odkażającego. Tymczasem pieniądze potrzebne są teraz w szpitalach, a nie w lokalach wyborczych.

Bytom jest jednym z miast, które są na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. To do oddziału zakaźnego naszego miejskiego Szpitala Specjalistycznego nr 1 trafiają na diagnostykę osoby z całego województwa z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. To tu leczymy pacjentów, którzy wymagają hospitalizacji. To także tu – w Szpitalu Specjalistycznym nr 1 – mieści się jeden z obwodów do głosowania. Jak w miejscu, gdzie przez całą dobę są przyjmowani, a częściowo hospitalizowani pacjenci z podejrzeniem koronawirusa, gdzie personel stosuje maksymalne środki ostrożności, ma bezpiecznie pracować komisja wyborcza? To niemożliwe – pisze w przesłanym RMF FM oświadczeniu prezydent Bytomia Mariusz Wołosz.

Aktualnie nie widzę możliwości technicznych, aby przeprowadzić wybory zaplanowane na 10 maja. Nie ma ochotników, którzy podjęliby się pracy w komisjach wyborczych. Aby przeprowadzić wybory, w samym tylko Bytomiu potrzeba ponad 700 osób do pracy w komisjach. Na ten moment mamy tylko 62 zgłoszenia – i wiele z tych osób sygnalizuje nam, że nie zdecyduje się na pracę w komisji wyborczej, jeśli wybory prezydenckie nie zostaną przesunięte na inny termin – pisze samorządowiec.

Mariusz Wołosz zadaje także szereg pytań: “Nawet jeśli nagle udałoby się zebrać 700 ochotników, w jaki sposób mamy przeprowadzić szkolenia dla członków komisji wyborczych przy obecnych obostrzeniach związanych ze stanem epidemii? Jak przeprowadzić procedurę udzielenia pełnomocnictwa do głosowania? W jaki sposób wydawać zaświadczenia o prawie do głosowania, skoro Urząd Miejski jest zamknięty? W jaki sposób przeprowadzić procedurę dopisania do rejestru wyborców? Jak zapewnić prawo do głosowania osobom objętym kwarantanną? Jak zapewnić bezpieczeństwo członkom komisji wyborczych i głosującym? Gdzie przeprowadzić wybory, skoro placówki oświatowe wciąż pozostają zamknięte? Mamy dziś w Polsce stan epidemii? Te wybory dopiero rozpętałyby w Polsce prawdziwą epidemię” –  zaznacza Mariusz Wołosz.

Swoje stanowisko ws. organizacji wyborów prezydenckich 10 maja przesłał RMF FM także prezydent Katowic. Życie, zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców to dla nas nadrzędne wartości. Przełożenie wyborów jest rozsądną propozycją i jestem za takim rozwiązaniem. Wierzę w zdrowy rozsądek decydentów – napisał Marcin Krupa.

Jak informuje nasz wielkopolski reporter Mateusz Chłystun, prezydent stolicy regionu Jacek Jaśkowiak nie wyobraża sobie wyborów prezydenckich przeprowadzonych w czasie epidemii koronawirusa. Wśród wielu aspektów, na które wskazuje – wymienia przede wszystkim dobro mieszkańców i członków ewentualnych komisji wyborczych. Władze Poznania już teraz wiedzą, że ich uformowanie będzie praktycznie niemożliwe. W komisjach na terenie miasta zasiada zazwyczaj około 2 tys. osób.

Będę wykonywał swoją pracę zgodnie ze swoim sumieniem. Nie mam zamiaru narażać zdrowia i życia poznaniaków, niezależnie od tego czy stracę mandat, czy zostanę pozbawiony tej funkcji.(…) Analizuję teraz wszystkie sankcje, które mogą mnie dotknąć, ale powtarzam – nie będę teraz wysyłać ludzi na śmierć. – tłumaczy prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Dopytywany przez dziennikarzy o ewentualne formowanie komisji wyborczych przy udziale wojska czy specjalnie powoływanych komisarzy dodaje: Jaruzelski i stan wojenny przy tym to jest takim delikatnym już powiedziałbym porównaniem.

Prezydent Kalisza na południu regionu, wskazuje z kolei na aspekty logistyczne. Jego zdaniem przeprowadzenie wyborów w czasie epidemii również jest niemożliwe. Na pytania dotyczące głosowania 10 maja, Krystian Kinastowski odpowiedział w nagraniu opublikowanym na Facebooku. Po pierwsze to są możliwe kłopoty z obsadzeniem obwodowych komisji wyborczych, jeżeli chodzi o osoby chętne, które miałyby w tych komisjach pracować. Drugi problem to lokalizacje tych komisji, które przecież bardzo często mieszczą się w szkołach czy szpitalach, które potencjalnie w obecnej sytuacji mogą zostać wyłączone z normalnego użytkowania.

Tego, że wybory nie zostaną przeprowadzone, bo uformowanie komisji będzie niemożliwe – jest pewien prezydent Piły Piotr Głowski. Wskazuje przy tym na coraz ostrzejsze restrykcje dotyczące jednoczesnego przebywania wielu osób w miejscach publicznych. Nie wyobrażam sobie możliwości narzucania komukolwiek pracy w komisji czyli działania, które narażałoby na utratę zdrowia i życia. Na to jest również paragraf 165 KK, mówiący o tym, że ten kto sprowadza zagrożenie zdrowia lub życia wielu osób przez sprowadzenie zagrożenia epidemiologicznego – podlega karze od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.(…) Narażanie mieszkańców byłoby więc nie tylko głupotą, ale też przestępstwem. – tłumaczy prezydent Piły. 

Bezpieczeństwo musi być najważniejsze. Nie da się w sposób bezpieczny przeprowadzić wyborów już 10.05. Dlatego jedynym uczciwym rozwiązaniem dla demokracji jest podjęcie decyzji przez rząd już teraz i zawieszenie kampanii wyborczej – pisze na Twitterze prezydent Warszawy.

W wywiadzie dla programu “#RZECZoPOLITYCE” Rafał Trzaskowski przekonywał z kolei: “Uważam, podobnie jak absolutnie większość włodarzy miast w Polsce, że zrobienie wyborów 10 maja jest niemożliwe ze względu na bezpieczeństwo”. Zadaję rządowi pytania, w jaki sposób bezpiecznie przeprowadzić te wybory, jak zorganizować komisje wyborcze, jak fizycznie to zorganizować. Wysłaliśmy takie pismo. Moim zdaniem pod względem czysto organizacyjnym, nie mówiąc już o konstytucji, tych wyborów zorganizować się nie da – dodawał Trzaskowski.

Ja mówię konsekwentnie od kilku dni, że dziś nie możemy narażać zdrowia i życia Polaków. Nie mogę narażać zdrowia i życia wrocławian przystępując do organizacji tych wyborów – przekonuje na łamach “Rzeczpospolitej” prezydent stolicy Dolnego Śląska Jacek Sutryk. Wybory to musi być święto demokracji, a nie konieczność. Kto weźmie odpowiedzialność, jeśli coś się wydarzy? Nie wyobrażam sobie też głosowania w obwodach zamkniętych, domach pomocy społecznej i szpitalach. To nie są argumenty polityczne, tylko dotyczące zdrowia i życia ludzi – podkreśla.

Organizacji wyborów wprost odmówił prezydent Ciechanowa na Mazowszu Krzysztof KosińskiPoinformowałem Państwową Komisję Wyborczą, że jako prezydent miasta nie przeprowadzę na terenie Ciechanowa procedury wyborów powszechnych prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wyznaczonych na 10 maja br. – pisze Kosiński na swoim koncie w portalu społecznościowym. Strona techniczno-organizacyjna wyborów stanowi zadanie zlecane przez rząd samorządom. Mam świadomość, iż taka decyzja może spowodować próbę usunięcia mnie z funkcji prezydenta Ciechanowa oraz zastąpienia wyznaczonym przez rząd komisarzem. Dla mnie jednak priorytetem jest zdrowie i życie Mieszkańców – wyjaśnia prezydent Ciechanowa.

Oczekuje się od samorządów przygotowania do wyborów 10 maja. Organizacja tych wyborów w czasie epidemii przy obowiązku zapewnienie bezpieczeństwa zarówno członkom komisji, jak i wyborcom jest praktycznie niemożliwa – stwierdził prezydent Lublina Krzysztof Żuk w nagraniu wideo na Facebooku.




Źródło by [author_name]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *