Ekologia. Dolny ¦l±sk walczy ze smogiem. Za cztery lata piece-kopciuchy bêd± nielegalne

Dolny Śląsk był trzecim regionem w kraju, który zdecydował się na wprowadzenie specjalnych przepisów antysmogowych (po województwach: małopolskim i śląskim). 30 listopada 2017 r. praktycznie jednomyślnie zostały przyjęte przez sejmik województwa dolnośląskiego.

– Dolny Śląsk podjął wielkie wyzwanie walki o czyste powietrze. Po ponad roku prac eksperckich i prowadzonych w całym regionie konsultacjach społecznych przedstawiliśmy konkretny plan walki ze smogiem – wyjaśniał Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego. 

Smog we WrocławiuSmog we Wrocławiu Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

Podkreślał też: – Ważny był dla nas kompromis i wysłuchanie głosów różnych grup społecznych, w tym ekologów i mieszkańców regionu.

Popularna uchwała antysmogowa to tak naprawdę trzy różne dokumenty: dla Wrocławia, uzdrowisk oraz reszty regionu.

Ekologia. Nie pal byle czym!

Wszystkie trzy akty prawne są spójne, gdy chodzi o zakaz spalania najbardziej trujących paliw. Na całym Dolnym Śląsku już od lipca ubiegłego roku nie można wrzucać przede wszystkim węgla brunatnego.

– Ma on niską wartość opałową, a podczas spalania emituje duże ilości pyłów, siarkę, rtęć czy bardzo toksyczny benzoapiren. Używanie węgla brunatnego było istotnym problemem w regionie, z uwagi na obecność kopalni w Turowie – mówi Krzysztof Smolnicki, lider Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. – Od trzech tygodni zakazane jest również sprzedawanie tego węgla, niestety mamy głosy, że zakaz jest obchodzony, tak jak do tej pory.

Piec na węgielPiec na węgiel Fot. Kornelia Głowacka-Wolf / Agencja Gazeta

Węgiel brunatny można spalać tylko w pięciu legalnych instalacjach na terenie województwa. Czasem jednak jest ukrywany jako “młody węgiel kamienny” albo “nawóz”.

Do pieca nie wolno także wrzucać mułów węglowych i odpadów węglowych. Ich spalanie powoduje dużą emisję pyłu, nawet 50-krotnie większą niż podczas spalania węgla kawałkowego. Muł uszkadza urządzenia i kominy oraz znacznie pogarsza warunki spalania. Nie wolno palić również miałem o uziarnieniu poniżej trzech milimetrów, który generuje bardzo duże ilości pyłu do atmosfery.

Zakazane jest używanie mokrego drewna, o wilgotności w stanie roboczym powyżej 20 proc. Jego spalanie prowadzi do dużych emisji trucizn. Spalać wolno tylko drewno suche, najlepiej sezonowane przez minimum dwa lata.

Nadal obowiązuje również ustawa o odpadach, która zakazuje spalania jakichkolwiek śmieci: papieru, plastiku, opakowań czy mebli.

– Mebli nie można traktować jak drewna, gdyż często zawierają lakier czy kleje, zatem są odpadami – przestrzega Smolnicki.

Kontrole i kary

Przestrzeganie uchwał kontrolować może policja, inspekcja ochrony środowiska oraz upoważnieni pracownicy magistratów, ale w praktyce zajmują się tym straże miejskie. Wrocławska ma specjalny oddział, zwany ekopatrolem.

– W 2019 roku strażnicy przeprowadzili 4781 kontroli dotyczących spalania odpadów oraz przestrzegania uchwały antysmogowej. W 198 przypadkach nałożono mandaty karne na łączną kwotę ponad 50 tys. zł, pouczono 28 osób oraz skierowano dwanaście spraw do sądu – wylicza Waldemar Forysiak z SM.

Straż posiada cztery drony posiadające kamerę termowizyjną, kamerę zoom, a także dwie głowice badające zawartość dymu. 

– Głowice wykrywają związki chemiczne, które powstają w wyniku spalania odpadów – wyjaśnia Forysiak.

Formacja podpisała również umowę z Politechniką Wrocławską na prowadzenie badań laboratoryjnych, które potem są wiarygodnym dowodem przed sądem.

Aktywna w sprawie walki ze smogiem jest także np. straż miejska w Boguszowie-Gorcach. Większość gmin jednak straży nie posiada i przestrzegania przepisów w praktyce nie kontroluje nikt.

Mandat wystawiany przez strażników wynosi do 500 zł, a sąd może wymierzyć karę do 5 tys. zł. Utrudnianie kontroli to już przestępstwo, zagrożone nawet trzema latami więzienia.

Ekologia. Likwidujemy stare piece… i kominki

Drugą częścią uchwały są reguły dotyczące wycofywania kopciuchów. Tutaj podział na trzy obszary jest istotny.

We Wrocławiu od dwóch lat nowo uruchamiane kotły mogą wykorzystywać tylko gaz lub lekki olej opałowy, poza tym można oczywiście podłączać się do elektrociepłowni czy zainstalować odnawialne źródła energii. Do 2024 r. w stolicy regionu wymienione muszą być wszystkie kopciuchy, czyli piece pozaklasowe, oraz klas 1-3. To w praktyce znacząca większość (ponad 95 proc.) palenisk. Do 2028 r. zniknąć powinny piece klas 4-5.

Największym właścicielem lokali ogrzewanych węglem lud drewnem jest gmina. Prezydent Wrocławia zapewnił, że upora się z problemem.

– Do końca 2024 roku zlikwidujemy wszystkie piece pozaklasowe w miejskim zasobie komunalnym. Miejscy zarządcy budynków komunalnych, czyli Zarząd Zasobu Komunalnego i Wrocławskie Mieszkania, otrzymają niezbędne wsparcie kadrowe i finansowe – zapewniał w ubiegłym roku Jacek Sutryk.

Wyjątkiem od obowiązku zastosowania źródeł ekologicznych są miejsca, gdzie występuje brak możliwości technicznych przyłączenia do sieci ciepłowniczej lub gazowej, potwierdzony przez firmy Fortum i PGNiG. Tam dozwolone są kotły na węgiel i drewno, ale tylko spełniające wysokie wymagania ekologiczne Unii Europejskiej, tzw. ekoprojektu, które zakładają zmniejszenie emisji szkodliwych pyłów.

Podobnymi zasadami, co Wrocław, objętych jest również siedem uzdrowisk: Cieplice Śląskie-Zdrój, Duszniki-Zdrój, Jedlina-Zdrój, Kudowa-Zdrój, Lądek-Zdrój, Polanica-Zdrój, Szczawno-Zdrój – tam również za cztery lata nie powinno być kopciuchów, a za osiem lat – jakichkolwiek pieców na węgiel i drewno.

Kopalnia węgla brunatnegoKopalnia węgla brunatnego MAŁGORZATA KUJAWKA

Tam jednak, w strefach uzdrowiskowych A i B, nie można nawet wyjątkowo zainstalować pieca na węgiel, również tego nowoczesnego. W najbardziej chronionych częściach zdrojów konieczne jest przestawienie się gaz, prąd lub OZE. Wyjątek, umożliwiający uruchomienie pieca węglowego w obszarach bez sieci gazowej czy ciepłowniczej, obowiązuje tylko w uzdrowiskowej strefie C.

Mniej znanym przepisem jest przepis, który już obowiązuje od lipca 2018 r. – to zakaz używania kominków we Wrocławiu i uzdrowiskach. Smolnicki: – Wyjątkiem są kominki, które spełniają normy piątej klasy. Straż miejska powinna także zajmować się ich sprawdzaniem.

W pozostałej, większej części regionu (od Zgorzelca po Syców i od Głogowa po Międzylesie), od lipca ubiegłego roku poza źródłami bardziej ekologicznymi, można montować wyłącznie piece węglowe spełniające wymogi ekoprojektu. Kopciuchy jednakże również powinny zniknąć za cztery lata, a piece klasy czwartej – za osiem lat.

Niestety, zbyt mała jest wiedza o uchwałach. Co prawda z badań DAS wynika, że 61 proc. wrocławian deklaruję, że wie o ich istnieniu (w 2018 r. było to ledwie 23 proc.), ale aż 68 proc. nie wiedziało, w którym roku wejdzie zakaz palenia węglem i drewnem, a aż 88 proc. – o obowiązującym już zakazie używania pozaklasowych kominków.

Uchwała antysmogowa dla aut?

Drugim problemem smogowym obok pieców węglowych jest ruch samochodów, zwłaszcza w stolicy regionu. Swoistym odpowiednikiem uchwały antysmogowej są strefy czystego transportu.

Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

Na razie jedyna w Polsce działała przez jakiś czas w Krakowie, na Kazimierzu. Zdała egzamin, jednakże została zamieniona na strefę ograniczonego ruchu, gdzie również dostęp jest ograniczony, ale za pomocą znaków drogowych i abonamentów parkingowych.

Stworzenie jakiejś formy strefy ograniczonego ruchu miało być przedmiotem wrocławskiego panelu obywatelskiego.

– Już ponad 200 miast w Europie zdecydowało się na ten ruch. Chcemy dostosowywać się do wyzwań klimatycznych, ale musimy zapytać mieszkańców – wyjaśniał Adam Zawada, wiceprezydent miasta.

Z uwagi na koronawirus panel obywatelski został przesunięty na jesień. Poparcie dla takich działań od lat deklarują mieszkańcy, np. 72 proc. w sondażu z 2017 r. czy 68 proc. w ankiecie z 2016 r. Podczas kompleksowych badań ruchu w 2010 r. 78 procent z ponad 10 tys. osób uznało, że trzeba ograniczyć ruch aut w centrum. Wreszcie – w referendum lokalnym z 2015 r. za ograniczaniem ruchu samochodowego w centrum opowiedziało się 67,5 proc. głosujących.

Czyste zasady

Instytut Rozwoju Terytorialnego, wraz z dolnośląskim urzędem marszałkowskim, przygotował stronę czystezasady.pl, na której można znaleźć m.in. treść uchwał antysmogowych (wraz z dodatkowymi informacjami) i zasady dofinansowania do wymiany ogrzewania na bardziej ekologiczne. Poznasz tam też jakość powietrza, a także możesz sprawdzić, wypełniając test, czy spełniasz wymogi uchwały antysmogowej.




Źródło by [author_name]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *