Tyle zostało z deklarowanego katolicyzmu? Hołownia z uznaniem o Strajku Kobiet. Chce referendum ws. aborcji: To jedyne rozwiązanie


W sprawie aborcji powinno się odbyć referendum poprzedzone konsultacjami społecznymi; klasa polityczna nie ma dzisiaj tytułu do rozstrzygania w tej sprawy – podkreślił w lider ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia. Według niego, w 2021 r. odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Biseksualna posłanka Lewicy dołącza do Polski 2050. Szymon Hołownia zachwycony. Jeszcze jakieś wątpliwości?

Taki z niego katolik? Hołownia o aborcji: Jestem zwolennikiem tezy, że nie należy teraz ruszać tej ustawy, ani w lewo ani w prawo

Misja Hołowni: w deklaracjach katolik, w działaniu ateista. „Posuwa się w tym do granic absurdu”

Hołownia chce referendum ws. aborcji

Szymon Hołownia pytany w poniedziałek w audycji „Rzecz o polityce” na portalu rp.pl o protesty inicjowane przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, ocenił, że są one potrzebne i powinny być wspierane przez działania polityczne. Opowiedział się też za referendum ws. dopuszczalności aborcji.

Będziemy musieli te kwestie poukładać. Ja jestem zwolennikiem tezy, że trzeba to zrobić w drodze referendum, jeżeli klasa polityczna otrzymała od społeczeństwa czerwoną kartkę, jeśli chodzi o ten temat. Dzisiaj jedynym rozwiązaniem jest cisza kabiny referendalnej i każdy z nas stojący ze swoim sumieniem, i podejmujący decyzję

— powiedział Hołownia.

Lider ruchu Polska 2050 zaznaczył, że podtrzymuje swoje deklaracje, że nie będzie nikomu narzucać swojego światopoglądu w tej sprawie.

Ja za dużo widziałem, za dużo słyszałem i za bardzo głęboko wiem, jak delikatna jest to dzisiaj sprawa

— podkreślił.

CZYTAJ TAKŻE: Oto „wartości” Hołowni! Lider Polski 2050 przeciw wyrokowi TK. „Nie zamierzam utonąć z Kaczyńskim w bagnie przeszłości”

Hołownia ocenił, że referendum w sprawie aborcji powinny poprzedzić konsultacje społeczne, które pozwolą „sensownie napisać pytania do tego referendum, bo to będzie podstawowy problem, z którym będziemy się mierzyć”. Według niego, „klasa polityczna nie ma żadnego tytułu dzisiaj do rozstrzygania w tej sprawy”.

Wymijające odpowiedzi ws. liberalizacji prawa

Pytany, czy gdyby został premierem, to dopuściłby do liberalizacji prawa aborcyjnego w kształcie, którego oczekuje Ogólnopolski Strajk Kobiet, Hołownia zwrócił uwagę, że to nie premier o tym decyduje, a parlament.

Takie decyzje podejmuje Sejm, bo to jest kompetencja ustawodawcy, ewentualnie one są podejmowane w referendum, podpisuje to prezydent, a więc nie wiem, jaka miałyby tu być rola premiera

— zauważył. Dodał, że nie uważa osobiście, aby kwestia aborcji powinna być jednym z pierwszych projektów rządowych.

Jeżeli byłby to projekt obywatelski, jeżeli byłby to projekt poselski, to można się zastanawiać nad nim w Sejmie. Natomiast rząd ma dzisiaj do zrobienia mnóstwo innych rzeczy na początku, na których powinien się skupić. Tę sprawę też powinien uregulować, ale powinien doprowadzić, czy powinien wspierać – bo to przecież też nie jest kompetencja rządu – do tego, żeby obywatele w tej sprawie wypowiedzieli się w referendum

— powiedział Hołownia.

A więc twardo referendum. Jeżeli by to było (procedowane) w Sejmie, to każdy poseł głosuje tak, jak sumienie mu nakazuje, albo w niektórych przypadkach partia każe. Jeżeli jesteś prezydentem, sam podejmujesz swoją decyzję. Tak ten temat powinien zostać rozstrzygnięty. To nie jest temat dla rządu

— oświadczył.

Polska 2050 przygotowuje się do… wcześniejszych wyborów?

Polityk był także pytany, czy Polska 2050 jest przygotowana na wcześniejsze wybory. Hołownia zapewnił, że ruch robi wszystko, aby przygotować się do tego jak najlepiej. Według niego „obóz Zjednoczonej Prawicy już się nie podniesie”, i chociaż w następnych wyborach „zrobi porządny wynik” na poziomie co najmniej „mocnych” dwudziestu kilku procent, to „uda się go odsunąć od władzy”.

Pytany, kiedy jego zdaniem mogłyby się odbyć przyspieszone wybory parlamentarne, Hołownia zastrzegł, że nie jest w stanie tego określić, m.in. ze względu na epidemię koronawirusa. Według niego, głosowanie mogłoby się odbyć najwcześniej latem, późnym latem, bądź wczesną jesienią 2021 roku.

To się nie da przeprowadzić wiosną. Wiosną ten garnek może nabrzmieć i zacząć kipieć. Ale trzeba czasu, żeby te wszystkie procedury odpalić

— zauważył Hołownia.

Według byłego kandydat na prezydenta, w Polsce „pod rządami PiS, to wszystko jest możliwe”.

Nawet nie mam specjalnych złudzeń co do szybkości tych wyborów. Mam przekonanie, intuicję, że one naprawdę mogą wydarzyć się wcześniej. Kłopot jest tylko w tym, jak PiS będzie oddawał władzę. Bo tam się zaczynają tarcia. To nie będzie proste dla nich utrzymać tę większość (sejmową) sześciu, siedmiu posłów, nawet jeżeli Kukiz‘15 będzie głosował razem z nimi. Bo na tym to wisi, to wisi na decyzji kilku osób

— powiedział polityk.

Pytany, czy czuje się przygotowany, aby po wyborach zostać premierem, Hołownia potwierdził.

Myślę że tak. Jeżeli idzie się do wyborów, to idzie się po to, żeby je wygrać. Jeżeli idzie się po to, żeby wygrać, to trzeba brać odpowiedzialność za to, o co się walczy. I my robimy absolutnie wszystko, żeby być do rządzenia Polską, nie do protestowania przeciwko Polsce PiS-u, ale do rządzenia Polską przygotowanymi jak najlepiej

— powiedział lider ruchu Polska 2050.

Szymon Hołownia po raz kolejny wymijająco odpowiada na kluczowe pytania. Nie wie, czy zaakceptowałby liberalizację prawa aborcyjnego, ale chce referendum w tej sprawie. Od kiedy to przeprowadza się je w sprawach światopoglądowych? Jeszcze kilka lat temu celebryta deklarował, że jest przeciwnikiem aborcji. Dziś w tej sprawie kluczy.

xyz/PAP





Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *