Polska z niemal najostrzejszym prawem aborcyjnym w UE. Tylko w jednym kraju aborcja jest zakazana – EURACTIV.pl


W Polsce jeszcze przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego obowiązywało niemal najostrzejsze w Unii Europejskiej prawo dotyczące dopuszczalności przerywania ciąży. Najbardziej restrykcyjne prawo ma obecnie Malta, gdzie aborcja w ogóle nie jest legalna.

 

W Polsce do orzeczenia TK obowiązywał (i de facto do czasu opublikowania wyroku wciąż obowiązuje) tzw. kompromis aborcyjny, na mocy którego w 1993 r. uchwalono ustawę dopuszczającą przerywanie ciąży tylko w trzech przypadkach – zagrożenia życia lub zdrowia matki, potwierdzonego badaniami prenatalnymi dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu oraz w przypadku gwałtu lub kazirodztwa.

Wyrok TK podważający konstytucyjność drugiej z tych przesłanek doprowadzi zapewne do zaostrzenia przepisów aborcyjnych w Polsce. Ale już wcześniej nasz kraj miał niemal najbardziej restrykcyjną ustawę aborcyjną wśród krajów nie tylko Unii Europejskiej, ale w ogóle Europy.

Polska: Co dalej z protestami i prawem aborcyjnym? 

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył wczoraj, że prawo aborcyjne należy doprecyzować i zaapelował do protestujących o odpowiedzialne podejście i dialog. Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski rozesłał natomiast instrukcje dla śledczych, by inicjatorom protestestów stawiali zarzut zagrożony karą do ośmiu lat więzienia.

Jak wygląda prawo aborcyjne w krajach europejskich?

W zdecydowanej większości z nich przerywanie ciąży (bez względu na powody) jest możliwe do 12. tygodnia, ale w Szwecji do 18. tygodnia (do 22. tygodnia zaś, jeśli jest zagrożone życie lub zdrowie matki), a w Wielkiej Brytanii nawet do 24. tygodnia.

Po tym jak w w 2018 r. Irlandczycy opowiedzieli się w referendum za dopuszczalnością aborcji z każdego powodu do 12. tygodnia ciąży, nawet Irlandia dołączyła do krajów o liberalnym podejściu do przerywania ciąży. Także Irlandia Północna w 2019 r. swoje restrykcyjne przepisy aborcyjne ujednoliciła z brytyjskimi. Obecnie jedynym krajem członkowskim UE, gdzie prawo do aborcji jest mocno ograniczone, pozostaje Polska.

Natomiast jedynym, gdzie przerywanie ciąży pozostaje całkowicie zabronione pozostała Malta. Aborcja jest także w pełni zakazana w San Marino oraz w Watykanie, ale kraje te nie należą do UE. Z kolei w Monako, Andorze i Liechtensteinie prawo do przerywania ciąży jest mocno ograniczone (podobnie jak w Polsce), ale te trzy kraje także do UE nie należą.

Na Malcie aborcja całkowicie zakazana

Malta ma nie tylko najbardziej restrykcyjne przepisy aborcyjne w Europie, ale w ogóle jedne z najbardziej restrykcyjnych na świecie. Obecna maltańska ustawa aborcyjna obowiązuje od 1981 r. Zakazuje ona aborcji całkowicie i nie precyzuje żadnego powodu, jaki uzasadniałby przerwanie ciąży. Za dokonania takiego zabiegu kobiecie oraz przeprowadzającemu go lekarzowi grożą nawet trzy lata więzienia.

Malta jest krajem katolickim, a Kościół katolicki ma tam silną pozycję. Na zaledwie 514 tys. mieszkańców przypada ponad 400 parafii. Bardzo popularne są także katolickie szkoły i przedszkola, w których spora część nauczycieli to osoby duchowne.

Społeczeństwo – choć krajem od 2013 r. rządzi socjaldemokratyczna Partia Pracy – jest w dużej mierze konserwatywne. Zdecydowana większość badań socjologicznych z ostatnich lat wskazywała, ze większość Maltańczyków jest za utrzymaniem obecnego surowego zakazu aborcji.

W 2005 r. maltański wicepremier Tonio Borg (późniejszy komisarz UE ds. zdrowia i polityki konsumenckiej) starał się nawet o wpisanie całkowitego zakazu aborcji do konstytucji, ale swojego pomysłu ostatecznie nie przeforsował.

Rozwody i małżeństwa jednopłciowe już dopuszczalne na Malcie

Konserwatyzm Maltańczyków przejawia się też w innych kwestiach światopoglądowych. Do 2012 r. na Malcie nie były nawet dopuszczalne rozwody. Prawo zmieniono jednak pod wpływem przeprowadzonego rok wcześniej referendum, w którym 52 proc. głosujących opowiedziało się za liberalizacją prawa.

Obecnie rozwody są niedopuszczalne tylko w Watykanie i na Filipinach. W tym drugim kraju trwa jednak ożywiona debata na temat ich legalizacji. Tego typu ustawa została już kilka razy przyjęta przez izbę niższą tamtejszego parlamentu, ale zawsze blokowano ją w Senacie. Brak zgody na taką ustawę deklaruje też filipiński prezydent Rodrigo Duterte, który sam swoje pierwsze małżeństwo… unieważnił.

Malta uczyniła już jednak rozwody legalnymi (a maltański Kościół dopuszcza także komunię osób rozwiedzionych), a także zliberalizowała podejście do małżeństw jednopłciowych. Choć na Malcie aż do 1973 r. stosunku homoseksualne były przestępstwem, od 2017 r. są już dopuszczalne jednopłciowe małżeństwa cywilne. W tym obszarze więc Malta jest już bardziej liberalna niż Polska.

Maltanki i tak przerywają ciąże

W kwestii aborcji jednak na razie nie zanosi się na zmianę surowego prawa. Nie zmienia to jednak faktu, że Maltanki i tak swoje ciąże przerywają. Robią to po prostu – tak jak obywatelki innych krajów, gdzie obowiązuję restrykcyjne przepisy aborcyjne lub aborcja jest całkowicie zakazana – zagranicą. Najczęściej w nieodległych Włoszech lub w Wielkiej Brytanii. Organizacje pozarządowe szacują, że corocznie 300-400 Maltanek dokonuje aborcji poza granicami kraju.

Ale wybuch pandemii koronawirusa oraz wprowadzone w związku z tym obostrzenia w przekraczaniu granic czy podróżowaniu drogą morską lub lotniczą (a Malta to przecież wyspy na Morzu Śródziemnym) w praktyce uniemożliwiły zagraniczne wyjazdy w celu dokonania aborcji. To sprawa, że Maltanki radzą sobie inaczej. Często ryzykując własnym zdrowiem lub życiem.

Według danych powstałej w Kanadzie, ale działającej międzynarodowo organizacji pozarządowej Women on Web, która działa na rzecz umożliwiania kobietom z krajów o restrykcyjnych przepisach antyaborcyjnych farmakologicznego przerywania ciąży, wiosną wzrosła liczba napływających z Malty wniosków o udostępnienie odpowiednich tabletek wczesnoporonnych.

O ile w lutym po taką pomoc zgłosiło się 18 Maltanek, o tyle w marcu było ich już 45, a w kwietniu 47. Jednak zażywanie wczesnoporonnych tabletek bez kontroli lekarskiej jest dla kobiety ryzykowne. A tak zapewne się dzieje na Malcie, skoro więzienie grozi tam każdemu lekarzowi pomagającemu przerywającej ciąże kobiecie.



Source link

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *