Paweł Kukiz: o aborcji powinno decydować referendum


Aborcja to sprawa dotycząca obywateli, a w szczególności obywatelek i opinia w tej kwestii powinna być zasięgnięta w społeczeństwie. To naród stoi ponad Trybunałem Konstytucyjnym, ponad partiami, ponad Sejmem i powinien wyrażać swoją opinię – stwierdził poseł Paweł Kukiz, lider K’15.

Według Pawła Kukiza raz na rok należałoby robić dzień referendalny. “Wówczas można byłoby pytać o najważniejsze sprawy takie jak np. związki partnerskie czy aborcję i rząd wiedziałby, czy obywatele są za czy przeciw” – zauważył polityk.

“Jeżeli chodzi o sprawę aborcji to dotyczy obywateli, a w szczególności obywatelek, a nie kawalerów czy panów, którzy mają prawnuki i nie myślą o dzieciach. Opinia powinna być zasięgnięta w społeczeństwie” – podkreślił Kukiz.

Jego zdaniem pytanie w referendum powinno być także odpowiednio zadane. Gdyby ludzie opowiedzieli się za tym, żeby ustawy nie zmieniać, to opinie Trybunału Konstytucyjnego nie powinny być brane pod uwagę – uważa polityk.

“To naród stoi ponad Trybunałem Konstytucyjnym, to naród stoi ponad wszystkimi partiami politycznymi, ponad Sejmem. To naród jest suwerenem i powinien w tak kluczowych sprawach, tak ważnych sprawach wyrażać co najmniej swoją opinię, a nie, że każdy rząd od 1989 roku, bez względu na to czy jest czerwony, czarny, różowy, zielony czy jakikolwiek, uważa, że to on ma racje i wie najlepiej” – powiedział Kukiz.

Odnosząc się do samego wniosku posłów do TK przyznał, że choć podpisał się pod nim wiceszef klubu Koalicji Polskiej Jarosław Sachajko, to sam klub liczy 30 posłów. “To jest kolejny dowód na to, że mentalnie żyjemy w postkomunie i stosuje się odpowiedzialność zbiorową, bo głos jednego posła jest cedowany na 29 pozostałych” – zauważył polityk.

Jak dodał, “sam pod takim wnioskiem by się nie podpisał i nie zamierza tego robić”. “Uważam, że na dziś rozwiązania, które wynika z tej ustawy z 1993 roku jest najbardziej optymalne” – powiedział.

“Dla mnie rzeczą absolutnie niebywałą jest fakt, że tak ważne sprawy rozpatruje się w sytuacji zagrożenia, dramatu zdrowotno-gospodarczego” – podkreślił Kukiz.

Od czwartku 22 października w całej Polsce trwają protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego. To skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepis zezwalający – na mocy ustawy z 1993 r. – na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Po ogłoszeniu wyroku rozpoczęły się protesty organizowane m.in. przez “Strajk kobiet”. Manifestujący przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego protestowali m.in. pod domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, siedzibą PiS w Warszawie oraz na ulicach wielu miast w Polsce; w niedzielę protesty odbyły się także w kościołach.





Source link

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *