Protesty po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji


fot. Julia Zabrodzka / Forum

W niedzielę w Warszawie, w ramach kolejnego dnia protestu związanego z czwartkowym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów o dopuszczalności aborcji, przed stołecznymi kościołami, a także w ich wnętrzach, odbywały się protesty, dochodziło do incydentów.

W ramach akcji “Słowo na Niedzielę”, o której informowano na portalach społecznościowych, środowiska zaangażowane w protest zdecydowały, że przyniosą do kościołów plakaty z hasłami związanymi z tematyką protestu lub będą wrzucać na tacę takie ulotki. “Popsujmy im humory! Bo cieszą się przedwcześnie! Weź nasz banknot, idź do kościoła i wrzuć na tacę! Nie chcesz wchodzić do środka – przyklej plakat na zewnątrz” – przekazywał m.in. Strajk Kobiet. Zachęcano także publikowania zdjęć z protestu w mediach społecznościowych.

Przed godz. 11 protestujący zaczęli się gromadzić przed kościołem Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Kilkunastu aktywistów po drugiej stronie ulicy stało z plakatami, na których wypisano hasła: “Moje ciało mój wybór”; “To jest wojna. Sadyści! Idziemy po was”; “Co wy k…wa wiecie o rodzeniu”; “Piekło kobiet jest w Polsce”; “Aborcja jest prawem”.

Dwie protestujące dziewczyny – z plakatami z hasłem “Twoja wina! Twoja wina! Twoja bardzo wielka wina!” – usiłowały wejść do kościoła, nie zostały wpuszczone przez młodych mężczyzn, którzy zablokowali wejście. Na profilach w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że osoby ze Straży Marszu Niepodległości “chronią kilka warszawskich kościołów przed zapowiadanymi profanacjami”.

Kilkanaście młodych osób protestuje także przed Bazyliką Archikatedralną Jana Chrzciciela na Starym Mieście. Siedząc na schodach trzymają kartony z hasłami: “Kościele won od polityki”; “Moje ciało moja decyzja”; “Nie będzie rząd pluł nam w twarz. Wara od macic”. Około godz. 11 doszło do przepychanki. Jedna z protestujących dziewcząt usiłowała wejść do bazyliki, ale została wypchnięta przez ludzi stojących w środku. “Włożyłam dłoń i stopę, oni zamykali drzwi, przycięły mi palec, ale nie jest złamany, przypalali mi też rękę zapalniczką a policja nie reagowała” – mówiła. Dodała, że zgłosi sprawę prawnikowi.

Pomalowane zostały drzwi i mury kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP na pl. Narutowicza. Na drzwiach do kościoła umieszczono “błyskawicę”, będącą jednym z symboli protestu, na murze pojawił się napis: “Aborcja bez granic”. Według księdza z tego kościoła doszło do tego w godzinach porannych. Podobne napisy umieszczono na budynku kościoła pw. NMP Królowej Świata przy ul. Opaczewskiej.

Jak podawano na portalach społecznościowych do zakłócenia mszy św. doszło w kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy przy ul. Nobla na Saskiej Kępie. Tam przed ołtarzem stanęła aktywistka z hasłem: “Módlmy się o prawo do aborcji”.

Napisy nawiązujące do protestu pojawiły się także na murach kościoła pw. Mateusza Apostoła i Ewangelisty przy ulicy Ostródzkiej na Białołęce oraz na ścianie kościoła pw. Opatrzności Bożej przy ul. Dickensa. Jak poinformował PAP nadkom. Jarosław Florczak ze stołecznej policji, w przypadku kościoła przy ul. Ostródzkiej wpłynęło do policji zawiadomienie dotyczące zniszczenia mienia, a policjanci wykonywali czynności w tej sprawie.

Kilka tysięcy osób protestowało przed fundacją “Ordo Iuris”.

Po godz. 21 protest wyruszył sprzed Pałacu Prezydenckiego i dotarł przed siedzibę fundacji “Ordo Iuris” na ulicę Zielną. Bramę wejściową do siedziby fundacji zabezpieczało kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji. Manifestujący odpalili race i obrzucili policjantów jajkami. Nie doszło jednak do bezpośredniej konfrontacji policji z protestującymi. Na chodniku przed siedzibą “Ordo Iuris” protestujący napisali czerwoną farbą “Moje ciało, mój wybór”; “Macie krew na rękach”.

Przed siedzibą fundacji policja zatrzymała kilka osób biorących udział w proteście.

Późnym wieczorem kilkuset protestujących przed budynkiem Komendy Rejonowej Policji przy ul. Wilczej domagało się uwolnienia zatrzymanych manifestantów. Protestujący usiedli na ulicy Kruczej skandując “Uwolnić zatrzymanych!”. Jedna z osób zatrzymanych została wypuszczona z komisariatu.

Po godz. 24. grupa przeszła na Plac Bankowy, gdzie demonstracja się zakończyła.

Protest przed Pałacem Arcybiskupów Warszawskich

Przed Pałacem Arcybiskupów Warszawskich na ul. Miodowej w niedzielę
po godzinie 19.00 rozpoczął się protest związany z czwartkowym wyrokiem
Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisów o dopuszczalności aborcji.
“To nie wy będziecie rodzić trupy” – skandują demonstranci.

Przed
godz. 19. do zebranych już manifestantów od strony ulicy Krakowskie
Przedmieście, gdzie wcześniej odbywał się protest, dołączył tłum
demonstrujących.

Przed bramą kurii stoją m.in. dwie kobiety ze związanymi rękami. Nad
ich głowami widnieje tabliczka z hasłem: “Władza ciągnie nas za ręce”.

Protestujący wykrzykują hasła: “myślę, czuję, decyduję”, “wolność,
równość, aborcja na żądanie”, “nie chcesz aborcji, twojej sobie nie
rób”. Tłum skanduje też hasła obrażające partię rządząca i władze
kościelne. Protestujący mają też transparenty z hasłami: “aborcja prawem
człowieka”.

Organizatorem manifestacji przed kurią warszawską jest dziewięć organizacji, w tym partią Razem i Młoda Lewica.

Protest jest zabezpieczany przez kilkuset funkcjonariuszy policji. Ulica Miodowa została wyłączona z ruchu.

W poprzednich dniach odbyło się już kilka protestów dotyczących
orzeczenia TK. W stolicy protesty odbyły się m.in. przy siedzibie PiS na
ul. Nowogrodzkiej, w pobliżu ul. Mickiewicza, gdzie znajduje się dom
prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz przed siedzibą Trybunału
Konstytucyjnego.

W czwartek TK w pełnym składzie orzekł, że przepis zezwalający na
dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i
nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby
zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu
wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako
wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być
chronione przez ustawodawcę. Wyrok TK zapadł w pełnym składzie. Zdania
odrębne złożyli dwaj sędziowie.

Kraków

Tłum szczelnie wypełnił w niedzielę ulicę i plac przed siedzibą Kurii
Metropolitalnej w Krakowie protestując przeciwko wyrokowi Trybunału
Konstytucyjnego w sprawie przepisów dotyczących aborcji. Budynek był
ochraniany przez policję, nie doszło do większych incydentów.

Jak
tłumaczyły organizatorki protestu z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet,
odbył się on się przed kurią na ul. Franciszkańskiej, ponieważ „to
patologiczny związek PiS-u z kościołem podejmuje patologiczne decyzje”.

„Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok na polskie kobiety, to jest
hańba. Te manifestacje przeradzają się w ogólnopolski protest przeciwko
opresyjnej i autorytarnej władzy” – mówiła jedna z uczestniczek.

Zgromadzeni skandowali „To jest wojna”, „Patologia”, „Jędraszewski
stop”, padały też okrzyki wulgarne. Na czele protestu niesiono banner z
napisem „Kościół katolicki winny, NIEświęty”, były też transparenty
„Zdrowia, nie zdrowaśki”, „Moje sumienie nie twoje zmartwienie”, „Macie
na rękach krew kobiet”, „Piekło kobiet”,„Nie jestem inkubatorem, nie
jestem ideologią, jestem człowiekiem”.

Sprzed gmachu kurii pochód ruszył przed siedzibę krakowskich struktur
PiS, wypełniając ulice Straszewskiego, Piłsudskiego i Retoryka. Przy
budynku filharmonii napotkał kilkuosobową kontrmanifestację środowiska
pro-life, ochranianą przez policjantów. Przed drzwiami wejściowymi do
lokalnego biura partii rządzącej zapalono znicze.

Potem demonstracja znów wróciła przed siedzibę kurii na ul.
Franciszkańskiej, a następnie wyruszyła pod pomnik Adama Mickiewicza na
Rynku Głównym.

Jak poinformował PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, na
razie nie odnotowano większych incydentów, ale była np. próba wyrwania
mikrofonu przez oponenta przemawiających. Ostateczny bilans powinien być
znany za kilka godzin, po rozejściu się uczestników do domów i
spłynięciu meldunków.

Wcześniej w niedzielę ulicami Krakowa przejechał protest samochodowy,
zorganizowany pod hasłem „Zamiast na mszę przyjedź na protest”.
Kawalkada aut, obklejonych hasłami, z przyczepionymi flagami,
przejechała przy dźwiękach ulicami miasta: Armii Krajowej,
Czarnowiejską, Alejami Trzech Wieszczów, Nowy Kleparz, Wrocławska,
Radzikowskiego. Do przejazdu przyłączyli się też taksówkarze.

Według policji w proteście uczestniczyło ok. 250 aut. Rzecznik
małopolskiej policji ocenił, że przejazd przebiegł spokojnie, a z uwagi
na niewielki ruch w niedzielę na ulicach miasta, nie spowodował
większych utrudnień.


Protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie
przepisów dotyczących aborcji odbyły się w niedzielę także w innych
miastach Małopolski, m.in. Tarnowie, Nowym Sączu, Chrzanowie.

Trójmiasto

Niedziela jest kolejnym dniem protestów w Trójmieście w przeciwko
orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. W centrum Gdyni
oraz Gdańska trwają demonstracje, które zgromadziły tysiące osób.
Podobnie jak wczoraj do manifestujących przyłączyli się również
kierowcy.

W niedzielne popołudnie kilka tysięcy osób zgromadziło
się w centrum Gdyni, aby wyrazić sprzeciw wobec orzeczenia Trybunału
Konstytucyjnego, który uznał aborcję eugeniczną za niezgodną z ustawą
zasadniczą.

Podobnie jak w poprzednich dniach, uczestnicy protestu zebrali się na
Skwerze Kościuszki, skąd ulicami miasta przeszli pod biuro posłów Prawa
i Sprawiedliwości – Marcina Horały i Janusza Śniadka – które mieści się
przy ul. Starowiejskiej.

W manifestacji wzięły udział m.in. posłanki Henryka
Krzywonos-Strycharska (Koalicja Obywatelska) i Barbara Nowacka
(Inicjatywa Polska).

Pod kamienicą, w której znajdują biura poselskie PiS zapalono znicze.
Uczestnicy demonstracji mają ze sobą czarne parasolki oraz transparenty
z hasłami: “Rewolucja jest kobietą”, “Piekło kobiet”, “Moje ciało, mój
wybór”, “Siła jest kobietą”, “Ratujmy kobiety”, “Macie krew na rękach”,
“PiS niszczy Polskę”. “Żądamy aborcji na życzenie”, “PiS won. Ile
jeszcze mam tak żyć?”, “Strefa wolna od Kai Godek”.

“Nasze ciało nasza sprawa”, “Mamy dość”, “Je..ć PiS”,, Wy……..ć”,
“Kto nie skacze ten za PiS-em, hop, hop, hop” – można było usłyszeć
wśród wznoszonych przez uczestników okrzyków.

Od godz. 16.00 trwa też protest samochodowy pod hasłem:
#OstraJazdaKobiet. Uczestnicy przejechali z gdańskiego Wrzeszcza przez
Sopot do Gdyni. Spowodowało to duże utrudnienia w ruchu. Z daleka
słychać dźwięk klaksonów. Podobną demonstrację zorganizowano również w
sobotę.

O godz. 18.00 przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczęła się
zorganizowana przez Obywateli RP pikieta pod hasłem: „Społeczeństwo
Broni Wolnych Sądów”.

“Wbrew pozorom, wszystkie te dzisiejsze protesty łączą się ze sobą.
Sądy są jedyną rzetelną instancją w państwie rządzonym przez Prawo i
Sprawiedliwość. Musimy walczyć o ich niezależność. Mówimy dzisiaj o
kobietach, jestem matką 12 dzieci i chciałam wam powiedzieć, że nie
wyobrażam sobie, żeby moja córka była w trudnym położeniu czy urodzić,
czy też nie. Ale pamiętajcie, że wszystkie ich ustawy są do kitu” –
mówiła posłanka KO Henryka Krzywonos-Strycharska, która przyjechała na
pikietę z Gdyni.

Około godz. 19.00 przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości na Targu
Drzewnym w Gdańsku ruszyła kolejna manifestacja przeciwników zaostrzeniu
prawa aborcyjnego. Organizatorami protestu są m.in. Kontra na prawicę i
Komitet Obrony Demokracji.

Uczestnicy przynieśli ze sobą transparenty, na których widnieją hasła
takie, jak: “Dość”, “Rząd kradnie nasze prawa kawałek po kawałku”,
“Wybór, nie zakaz”, “Jarek niestety, twój rząd obalą kobiety”. “Myślę,
czuje, decyduję”, “Urodzę wam lewaka”, “Obalimy rząd”, “Zajmijcie się
pandemią”, “Aborcja jest prawem człowieka”, “Stop przemocy wobec
kobiet”, “PiS i TK to nie są ludzie – to ideologia”, “PiS OFF”, “Nasza
godność, wasza podłość”, “W sprawie rodzenia nie macie nic do
powiedzenia”, “Witamy w średniowieczu”.

Protestujący co chwilę skandują wulgarne hasła w kierunki partii rządzącej. Krzyczą również: “To jest wojna”.

Odczytano również listę sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy
orzekli, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji eugenicznej
jest niezgodny z ustawą zasadniczą oraz parlamentarzystów, którzy
podpisali się pod wnioskiem do TK ws. aborcji. Uczestnicy protestu
zapalili też światełka.

W południe na Długim Targu w Gdańsku zorganizowano wspólny protest
kobiet, przedsiębiorców i przedstawicieli branży gastronomicznej,
turystycznej, eventowej przeciwko m.in. orzeczeniu TK oraz wprowadzanym
przez rząd obostrzeniom, który zgromadził około tysiąca osób.

Przedstawiciele branży
gastronomicznej, turystycznej, eventowej zgromadzili się o godz. 12.00
pod fontanną Neptuna na Długim Targu w Gdańsku, aby zaprotestować
przeciwko wprowadzonym przez rząd obostrzeniom dotyczącym m.in.
działalności restauracji, barów, kawiarni, klubów fitness, organizacji
wesel, koncertów. Dołączyli do nich uczestnicy manifestacji przeciwko
czwartkowemu orzeczeniu TK uznającemu aborcję eugeniczną za niezgodną z
ustawą zasadniczą. W demonstracji udział wzięło około tysiąca osób.

Protestujący skandowali obraźliwe, wulgarne hasła w kierunki partii
rządzącej. “Nasze ciało nasza sprawa”, “Mamy dość”, “Je… PiS”,
“Solidarność naszą bronią”, “Ten rząd musi upaść”, “Wyp…..”, “Hańba” -
można było usłyszeć wśród wznoszonych okrzyków.

Przynieśli ze sobą czarne parasolki, garnki, a także transparenty, na
których widnieją hasła takie, jak: “Moje ciało, mój wybór”, “Aborcja
jest prawem człowieka”, “Dość”, “Piekło kobiet”, “Zgotujemy wam
rewolucję”, “Rząd kradnie nasze prawa kawałek po kawałku”, “Wybór, nie
zakaz”, “Jarek – polski Castro – twój rząd obali gastro”, “Myślę,
czuje, decyduję”, “Stop przemocy wobec kobiet”, “PiS i TK to nie są
ludzie – to ideologia”, “Na Halloween przebiorę się za Godek”, “Urodzę
wam lewaka”, “PiS OFF”, “Nasza godność, wasza podłość”, “Nie chcę tracić
pracy, którą kocham”, “PiS gotuje makaron z zimnej wody”, “Wspieram
gastronomię”.

Manifestujący przypominali też słowa premiera Mateusza Morawieckiego
sprzed kilku miesięcy o tym, że “koronawirus jest w odwrocie” oraz to
jak zachęcano do wzięcia udziału w wyborach. Dj odtwarzał muzykę, m.in.
utwory “Twój ból jest lepszy niż mój” Kazika Staszewskiego oraz “Polskie
tango” Taco Hemingwaya.

Protest przebiegał spokojnie, nie doszło do żadnych incydentów, tak
jak to miało miejsce dzień wcześniej. Organizatorzy przypominali
uczestnikom o obowiązku zachowania odpowiedniego dystansu oraz
zakrywania ust i nosa.

“To niebywała historia, że władza nie ma dzisiaj czasu na to, aby
porozmawiać z sektorami gospodarki, które zamknęła. Nie ma czasu, aby
porozmawiać z nami o funduszach pomocowych, natomiast znajduje czas, aby
wypowiedzieć wojnę polskim kobietom. Stoją tutaj wasi ulubieni
kucharze, barmani, didżeje, właściciele i pracownicy klubów. My wszyscy
zdychamy dzisiaj z głodu i nie wiemy, za co żyć” – mówił podczas
manifestacji Radomir Szumełda z Komitetu Obrony Demokracji, który
prowadzi klub przy plaży w Sopocie i restaurację w Gdańsku.

Jak ocenił, bez pomocy rządu przedstawiciele wielu branż będą
zmuszeni zamknąć swoją działalność, a wiele osób straci przez to pracę.

Uczestnicy protestu zaapelowali do rządu o podjęcie natychmiastowych
działań, które pozwolą uratować firmy przed upadłością, m.in. zwolnienia
z opłacania składek ZUS, zwolnienia z opłacania podatku dochodowego od
wynagrodzeń, obniżenia stawki podatku VAT do 5 proc. na wszystkie
świadczone usługi, subwencji, które pozwolą im na uregulowanie
zobowiązań, w tym przede wszystkim na wypłaty wynagrodzeń, opłacanie
czynszów i rachunków związanych z utrzymaniem obiektów, spłatę rat
kredytów i leasingów.

“Mamy dość tego ciemnego rządu, tego ciemnego ludu, tej telewizji,
która łże. Musimy pokazać, że jesteśmy razem – kobiety, branża
turystyczna, fitness, gastronomia, wesela, lokalni przewodnicy,
przedsiębiorcy – a jak trzeba będzie połączymy swoje siły z rolnikami i
zrobimy im takie blokady, że się nie ogarną i będzie koniec” –
powiedziała Sława Rafalak z KOD, właścicielka restauracji “Żabusia”.

Zachęcała przy tym do zamawiania posiłków do wsparcia gastronomii poprzez zamawianie posiłków na wynos.

“Gastronomia to część potężnego holdingu biznesowego, do którego
zalicza się m.in. hotelarstwo, turystka, mnóstwo usług. To ogromna armia
ludzi. Branża koncertowa, którą reprezentuję, leży od 13 marca.
Oczywiście, otrzymaliśmy częściowe wsparcie, ale jest ono absolutnie
niewystarczające. Proszę spojrzeć na Niemcy, Wielką Brytanię – tam
branża otrzymała gigantyczną pomoc. Jesteśmy gnębieni od lat.
Reprezentuję chyba jedyny klub w Polsce, który został skazany
prawomocnym wyrokiem za to, że zorganizował koncert (chodzi o koncert
grupy Behemoth), który nie pasował obecnej władzy i takie rzeczy będą
się działy. Dlatego ważne, abyśmy wszyscy się połączyli i szli na
całość” – powiedział Arkadiusz Hronowski, właściciel klubu B 90.

Głos zabrał również przedstawiciel “Strajku Przedsiębiorców” Jacek
Hołubowski. “Nasz protest trwa już od wiosny. Walczyliśmy z poprzednim
lockdownem i uwolnieniem gospodarki, udało nam się na chwilę. Teraz
zamykają wszystko po kolei. Już słyszymy, że będą zamykać również
fryzjerów, kosmetyczki itd. Dlatego apeluję do wszystkich,
solidaryzujcie się z tymi, którym zabroniono pracować” – powiedział.

“W naszym województwie jest około 1000 biur podróży. Jesteśmy w
lockdownie praktycznie od marca. Pozostaliśmy bez wsparcia, klepiemy
biedę. Sami wybraliśmy taki rząd i możemy mieć pretensje do siebie, że
ta władza nas nie słucha. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że
samorządy również pozostawiły nas samych sobie – powiedział PAP Wiesław
Niechwidowicz, właściciel agencji podróży i turystyki, który brał udział
w demonstracji.

Organizatorzy zgromadzenia dziękowali funkcjonariuszom policji za bezpieczny przebieg protestu.

Około godziny 13.00 tłum protestujących ruszył w kierunku Placu Solidarności, gdzie zakończyła się demonstracja.

Poznań

Kilka tysięcy osób zgromadziło się w niedzielę wieczorem na pl.
Wolności w Poznaniu, aby wyrazić sprzeciw wobec wyroku Trybunału
Konstytucyjnego ws. przepisów aborcyjnych. Wznoszono wulgarne okrzyki
antyrządowe i antyklerykalne.

Uczestnicy skandowali: “ręce precz
od mojej macicy”, “moje ciało, moja sprawa”, “ten rząd niestety obalą
kobiety” oraz “to jest wojna”. Według policji na zgromadzeniu pojawiło
się ok. 6 tys. osób.

“To jest wojna. Nie dajmy sobie wmówić, że to my jesteśmy
nieodpowiedzialne. To rząd jest nieodpowiedzialny zmuszając nas do
wychodzenia na ulice w obronie wolności, walcząc z nami zamiast
przygotować obywateli do walki z covidem. To rząd jest nieodpowiedzialny
używając represji wobec obywateli tego kraju i dzieląc nas na lepszych i
gorszych” – mówiła jedna z uczestniczek zgromadzenia.

Po serii wulgarnych okrzyków do mikrofonu zaproszono, jak podała
prowadząca zgromadzenie, dziewięcioletnią dziewczynkę. “Nie chcę tu żyć w
dorosłości. Nie mam żadnej motywacji, żeby tu żyć” – powiedziała.

W niedzielę po południu grupa ok. 30 osób doprowadziła do przerwania
mszy w poznańskiej katedrze. W trakcie eucharystii grupa osób stanęła
przed ołtarzem z transparentami o treściach związanych z prawem do
aborcji.

Uczestnicy wiecu wyszli przed ołtarz po zakończeniu odczytywania
Ewangelii. Skandowali: “mamy dość!”. Trzymali transparenty m.in. z
hasłami: “katoliczki też potrzebują aborcji”, “katoliczko nie jesteś
sama” oraz o treściach antyklerykalnych. Rozrzucili ulotki i zaczęli
klaskać.

Sprawujący mszę proboszcz parafii katedralnej ks. Ireneusz Szwarc
poprosił przybyłych o zakończenie zakłócania mszy i o zawiadomienie
policji. “To wy jesteście bezbożnikami! Barbarzyńcy” – krzyczeli
uczestnicy wiecu.

Po kilku minutach ks. Szwarc poinformował, że w związku z
uniemożliwieniem godnego sprawowania mszy św., w związku ze złamaniem
przepisów sanitarnych oraz aby nie doszło do profanacji Najświętszego
Sakramentu przerywa odprawianie mszy św. Udzielił parafianom dyspensy i
poprosił wiernych o opuszczenie katedry.


Kom. Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji
powiedział PAP w niedzielę, że uczestnicy wiecu zostali po przerwanej
mszy spisani przez funkcjonariuszy.

Łódź

Wulgarne okrzyki towarzyszą demonstrantom, którzy w niedzielę
protestują przed łódzką katedrą przeciwko wyrokowi Trybunału
Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji eugenicznej. Na razie nie było
poważniejszych incydentów.

“Wyp…….ć”, “Rozdział państwa od
kościoła” i “J…ć PiS” – to okrzyki demonstrantów przed katedrą.
Emitowano też rotę przysięgi policyjnej. “Zdejmij mundur, przeproś
matkę” – to również okrzyki, które zabrzmiały przed archikatedrą łódzką.

Aktywistki przebrane w strój “podręcznych” z popularnego serialu na
podstawie powieści Margaret Atwood, kobiet, które symbolizują ucisk
seksualny, udzielają wywiadów na stopniach katedry.

W świątyni kończy się msza. Jeden z wiernych powiedział PAP, że czuje
się, że to prowokacja uczestników protestu. ” Usiłują wyraźnie zakłócić
końcówkę mszy”.

Jeden z księży powiedział PAP, że czuje się bezpieczny, bo jest dużo policji, która zabezpiecza demonstrację.

W tłumie, który nie przestrzega dystansu w związku z pandemią koronawirusa, są politycy opozycji m.in. poseł Tomasz Trela z SLD.


Uczestnicy manifestacji czekają na wyjście wiernych z archikatedry.
Słychać wiele wulgarnych haseł. Według różnych źródeł manifestantów jest
od kilkuset do 1,5 tysiąca.

Katowice

Kilka tysięcy osób zgromadziła w niedzielę wieczorem demonstracja
przed katowicką katedrą przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws.
przepisów aborcyjnych. Naprzeciw demonstrujących, na schodach katedry,
ustawiło się kilkudziesięciu kontrdemonstrantów ze środowisk narodowych.

Dwa
dni wcześniej podobna demonstracja przed katowicką siedzibą PiS, potem
przeniesiona przed katedrę, liczyła według policji ok. 7 tys. osób. W
sobotę funkcjonariusze szacowali liczbę uczestników demonstracji pod
katedrą i na ulicach miasta na ok. 4 tys. osób. Choć dotąd policja nie
oszacowała liczby demonstrujących w niedzielę, protest ten wyglądał na
liczniejszy niż w sobotę.

Podobnie, jak w poprzednich dniach, policja przez megafony
ostrzegała, że zgromadzenie jest bezprawne, wzywając też do zachowania
dystansu społecznego w kontekście bezpieczeństwa epidemicznego.
Zgromadzeni nie stosowali się do tych wezwań.

Przed godz. 18. przed Archikatedrą Chrystusa Króla w Katowicach
zebrały się setki głównie młodych oraz bardzo młodych ludzi. Inaczej,
niż w poprzednich dniach na schodach katedry nie było szpaleru
policjantów w kaskach i z tarczami, jedynie rząd funkcjonariuszy w
lekkim umundurowaniu.

Zebrani zagłuszali kontrmanifestację ok. 30 przedstawicieli Młodzieży
Wszechpolskiej i innych środowisk narodowych, która ze schodów katedry,
zza pleców policjantów, starała się przekonywać do wierności
Konstytucji i odmawiać modlitwę różańcową. Protestujący skandowali
przede wszystkim okrzyki wrogie partii rządzącej i jej prezesowi, a
także liderowi Konfederacji Krzysztofowi Bosakowi.


Do przemawiających bez masek narodowców skandowano: „Załóż maskę”, a
także „Jak ci nie wstyd” czy „Śląsk przeciw faszyzmowi”. Inaczej, niż w
poprzednich dniach, znacznie mniej w niedzielę w Katowicach było haseł
przeciwko policji. Demonstranci krzyczeli natomiast: “Rozdział państwa
od Kościoła”, „To jest wojna”, “Prawo ludzkie, nie kościelne”.

Toruń

W Toruniu niedziela jest kolejnym dniem protestów związanych z
czwartkowym orzeczeniem Trybunały Konstytucyjnego ws. przepisów o
dopuszczalności aborcji. Policja poinformowała PAP, że nie dochodzi do
incydentów, które powodowałyby konieczność interwencji.

Protest w
Toruniu — podobnie jak w poprzednich dniach — ogniskował się głównie w
centrum miasta. Demonstrujący zebrali się pod pomnikiem Mikołaja
Kopernika, skąd udali się pod kurię. Dodatkowo manifestacja przybrała —
tak jak ma to miejsce od czwartku — formę “spaceru” głównymi ulicami.

Asp. Wojciech Chrostowski z Zespołu Komunikacji Społecznej KMP Toruń w
rozmowie z PAP podkreślił, że funkcjonariusze zabezpieczają protesty,
ale ani w niedzielę, ani w poprzednich dniach nie odnotowywali zajść,
które skutkowałyby koniecznością interwencji.

“Jest spokojnie. Działamy na miejscu, ale nie zaszła do tej pory
konieczność interwencji. Nie podejmuję się szacowania liczby osób
uczestniczących w proteście” – podkreślił asp. Chrostowski.

Informacje przekazywane w piątek, sobotę i niedzielę przez
organizatorów i uczestników mówią o frekwencji od kilkuset do nawet
trzech tysięcy osób — w zależności od dnia i momentu zgromadzenia.

Hasła wznoszone przez manifestantów w niedzielę dzieliły się na
cenzuralne i zdecydowanie niecenzuralne. Tłum — w dużej większości
młodych ludzi skandował m.in. “nie składamy parasolek”, “j…ć PiS”,
“precz z Kaczorem”, “w…ć”, “mamy dość”, “solidarność naszą bronią”,
“moje ciało, moja decyzja”. Podobne hasła wypisane były także na
transparentach.

Toruńska posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus z mężem pojawili
się w niedzielę w kościele św. Jakuba z transparentami “Kobieto! Sama
umiesz decydować” i “Kobiety powinny mieć prawo do decydowania czy
urodzić, czy nie a nie państwo w oparciu o ideologię katolicką”
(pisownia oryginalna – PAP).

“Wszystkie jesteśmy wystarczająco mądre, wystarczająco wrażliwe i
wystarczająco empatyczne, by samodzielnie podjąć decyzję czy, kiedy i z
kim mieć dzieci. Same w zgodzie ze sobą i swoim własnym sumieniem umiemy
podjąć najlepsze, suwerenne, osobiste, najlepsze dla siebie decyzję. W
tym tą, czy chcemy donosić ciążę, czy nie. To muszą być nasze decyzje,
bo to my i tylko my będziemy ponosić ich konsekwencje. Nikt, ani biskup,
ani Kaczyński, ani Przyłębska, ani Pawłowicz, ani obrońca księdza
pedofila Piotrowicz nie mogą Wam mówić, co dla Was najlepsze. Same to
wiecie najlepiej” – napisała w mediach społecznościowych
Scheuring-Wielgus.

W przestrzeni publicznej pojawiły się głosy przeciwników tego rodzaju
działania, którzy wskazują m.in., że “mają nadzieję, iż osoby
zakłócające odprawianie mszy świętej poniosą za swoje zachowania
konsekwencje, która przewiduje prawo”.

Zachodniopomorskie

W niedzielę w kilku miastach Pomorza Zachodniego odbyły się protesty
związane z czwartkowym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ws.
przepisów o dopuszczalności aborcji. Policja nie odnotowała ich
zakłóceń.

Najliczniejszy protest odbył się w Kołobrzegu. Tłum manifestantów w
większości młodych osób przeszedł tam ulicami miasta pod bazylikę
konkatedralną.

Na czele pochodu niesiono transparent, na którym można było
przeczytać “Kto uleczy nasze dzieci w tym dyktatorskim kraju gdy Kaczor
przy korycie a obywatele na emocji skraju?”. Manifestanci skandowali
m.in. “Myślę, czuję, decyduję” i “Mamy dość”, a na ich transparentach
można było przeczytać “Moje ciało, moje decyzje” i “Wybór to moje
prawo”. Pojawiły się również wulgarne hasła adresowane do PiS.

Podobne manifestacje, ale mniej liczne odbyły się w niedzielę także w Drawsku Pomorskim, Barlinku, Szczecinku i Koszalinie.

Manifestacje przebiegły spokojnie, a policja nie odnotowała ich
zakłóceń – powiedziała PAP podkomisarz Irena Kornicz z
zachodniopomorskiej policji. Jak dodała, manifestanci mieli na sobie
maseczki i przestrzegali zasad dystansu społecznego.

Niedziela to kolejny dzień protestów. Podobne odbywają się w innych
zachodniopomorskich miastach od piątku. Wcześniej protestowano m.in. w
Szczecinie, Goleniowie i Świnoujściu.

W sobotę w Szczecinie manifestanci protestowali pod domem b.
prezydenta Szczecina i sędziego Trybunału Konstytucyjnego Bartłomieja
Sochańskiego. Także w sobotę protest odbył się przed szczecińską
katedrą.


W czwartek TK w pełnym składzie orzekł, że przepis zezwalający na
dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i
nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby
zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu
wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako
wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być
chronione przez ustawodawcę. Wyrok TK zapadł w pełnym składzie. Zdania
odrębne złożyli dwaj sędziowie.

Świętokrzyskie

W kilku świętokrzyskich miastach odbyły się w niedzielę protesty
przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Manifestacje
przebiegły spokojnie, policja nie interweniowała.

Niedzielny marsz
przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji w Ostrowcu Św.
rozpoczął się o godz. 16.30 na miejscowym rynku. Tłum z okrzykami “Kto
nie skacze ten za PiS-em”, “Wyp…..ć”, “J…ć PiS”, “Nie zadzieraj z
kobietami”, “Wolna Polska” przeszedł pod biuro poselsko-senatorskie PiS.
Manifestujący nieśli transparenty “Na Hallowing przebiorę się za
Polskę”, “Moje ciało mój wybór”. Protestujący przeszli później przez
centrum miasta, a marsz, który trwał około dwóch godzin, zakończy się na
rynku. Według policji uczestniczyło w nim około 700 osób. “Manifestacja
przebiegła spokojnie. Nie byliśmy zmuszeni do żadnej interwencji” –
powiedział PAP mł. asp. Rafał Dobrowolski z Komendy Powiatowej Policji w
Ostrowcu Św.

W Skarżysku-Kamiennej protest rozpoczął się koło jednego z centrów
handlowych. Manifestujące osoby niosąc transparenty “Nie oceniaj
wspieraj wolność kobiet”, “Prawa kobiet”, “Wolność wyboru” przeszli pod
biuro poselskie Krzysztofa Lipca, a następnie pod Sanktuarium Matki
Bożej Ostrobramskiej. Młode kobiety, które szły na czele demonstracji
podkreślały, że ma ona charakter spontaniczny. “Nie mamy żadnego
lidera, wszystko zostało zorganizowane w sposób spontaniczny” – mówiły.
Protest, który trwał około godziny, zakończył się przez budynkiem urzędu
miasta. Według policyjnych danych uczestniczyło w nim około 50 osób.

“Protest przebiegł spokojnie. Nie doszło do żadnych ekscesów. Tylko
wobec jednej osoby, za brak maseczki został skierowany wniosek do sądu o
ukaranie” – powiedział PAP asp. Jarosław Gwóźdź z Komendy Powiatowej
Policji w Skarżysku-Kamiennej.


Podobne protesty odbyły się także w niedzielę w Sandomierzu i
Starachowicach. Jak powiedział PAP asp. Artur Majchrzak z Komendy
Wojewódzkiej Policji w Kielcach w Sandomierzu przeciwko wyrokowi
Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji manifestowało około 120 osób, a w
Starachowicach około 40. Także i w tych miastach policja nie
interweniowała, a manifestacje przebiegły spokojnie.

autor: Marcin Jabłoński, Natalia Kamińska, Robert Szulc, Rafał Pogrzebny, Hubert Bekrycht, Tomasz Więcławski, Kacper Reszczyński, Mateusz Babak

mja/ nmk/ robs/ mok/

Źródło:PAP



Source link

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *